RAK
    Poszedł na jagody i znalazł... samolot! Niezwykłe odkrycie w lesie nad Bałtykiem

    Poszedł na jagody i znalazł... samolot! Niezwykłe odkrycie w lesie nad Bałtykiem

    2926 odsłon
    Poszedł na jagody i znalazł... samolot! Niezwykłe odkrycie w lesie nad Bałtykiem

    W lesie niedaleko Fortu Gerharda w Świnoujściu natrafiono na kilkadziesiąt aluminiowych elementów konstrukcji samolotu z czasów II wojny światowej. Wszystko wskazuje, że to szczątki alianckiej maszyny – być może brytyjskiego Lancastera, którego fragment skrzydła rybacy wyciągnęli z Bałtyku 17 lat temu.

    Spis treści

    1. Jagody, wykop i... wojenny wrak
    2. Ślady amunicji i części silnika Merlin
    3. Czy to ten sam Lancaster?
    4. Możliwe, że ziemia skrywa szczątki załogi
    5. Świnoujście odkrywa kolejne tajemnice wojny

    Jagody, wykop i... wojenny wrak

    Do niezwykłego odkrycia doszło zupełnie przypadkowo. Mieszkaniec okolicy, który zbierał jagody w nadmorskim lesie niedaleko Świnoujścia, zauważył w wykopie metalowe elementy. Gdy przyjrzał się bliżej, zrozumiał, że nie jest to zwykły złom. Fragmenty blach, nitowania, ślady konstrukcji lotniczej – wszystko wyglądało jak część wojennego samolotu.

    Znalazca przekazał elementy do Muzeum Obrony Wybrzeża. Tam rozpoczęła się analiza, która szybko potwierdziła sensacyjne przypuszczenia.

    Ślady amunicji i części silnika Merlin

    Eksperci z muzeum nie mają wątpliwości: to fragmenty alianckiej maszyny. Wśród znalezisk była wypalona amunicja .303 British, stosowana w brytyjskich karabinach maszynowych Browning montowanych na samolotach RAF-u.

    Odnaleziono również miedzianą rurkę z numerem identyfikacyjnym oraz charakterystyczne złącze typu Avimo, używane w układach chłodzenia legendarnych silników Rolls‑Royce Merlin. To właśnie one napędzały m.in. ciężkie bombowce Lancaster oraz szybkie, drewniane Mosquito.

    – Charakter blach, nitowania i amunicji wskazuje, że to fragmenty samolotu – podkreśla Wiktor Czeszewski z Muzeum Obrony Wybrzeża.

    Polecany artykuł:

    Czy to ten sam Lancaster?

    W muzeum znajduje się już pięciometrowy fragment skrzydła Lancastera, wyłowiony z morza w 2009 r. Co ważne – rybacy wyciągnęli go z Bałtyku zaledwie kilometr od miejsca obecnego odkrycia.

    – To może być ta sama maszyna – ocenia Piotr Piwowarczyk, dyrektor muzeum. Dodaje, że teren jest „nienaturalnie pofałdowany”, a w wykopie widać większy element wbity w ziemię. To może być główna część wraku.

    Możliwe, że ziemia skrywa szczątki załogi

    Muzealnicy powiadomili konserwatora zabytków, nadleśnictwo oraz instytucje zajmujące się grobami wojennymi. Miejsce nie zostało oznaczone, by nie przyciągać ciekawskich.

    – Nie można wykluczyć, że w ziemi znajdują się szczątki członków załogi. Teren musi zostać profesjonalnie przebadany – mówi Piwowarczyk.

    Świnoujście odkrywa kolejne tajemnice wojny

    W końcówce II wojny światowej alianckie bombowce regularnie przelatywały nad Świnoujściem, kierując się na zakłady przemysłowe w Policach i Szczecinie. Niemcy bronili miasta potężnym systemem artylerii przeciwlotniczej.

    Nowe znalezisko może być kolejnym elementem tej dramatycznej historii. Po oczyszczeniu fragmentów samolotu muzealnicy odkryli symbol T7 – oznaczenie brytyjskiej bezszwowej rurki miedzianej stosowanej w instalacjach paliwowych, olejowych i gazowych RAF-u.

    Quiz o II wojnie światowej. Mniej niż 50%, to wstyd!

    Pytanie 1 z 15

    O której godzinie niemieckie wojska zaatakowały Polskę 1 września 1939 r.?

    4:45

    4:34

    5:30

    Dwa oblicza jednej plaży


    Źródło: Szczecin Super Express (szczecin.se.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era