Jeszcze cztery lata temu niewielu wierzyło, że Wałcz może stać się miejscem jednego z najbardziej lubianych zlotów amerykańskiej motoryzacji w Polsce. Sceptycy wieszczyli, że „przyjedzie 15 samochodów, postoją na chodniku i pojadą”. W ten weekend na wałeckiej promenadzie trudno było znaleźć wolny sk
Jeszcze cztery lata temu niewielu wierzyło, że Wałcz może stać się miejscem jednego z najbardziej lubianych zlotów amerykańskiej motoryzacji w Polsce. Sceptycy wieszczyli, że „przyjedzie 15 samochodów, postoją na chodniku i pojadą”. W ten weekend na wałeckiej promenadzie trudno było
Jeszcze cztery lata temu niewielu wierzyło, że Wałcz może stać się miejscem jednego z najbardziej lubianych zlotów amerykańskiej motoryzacji w Polsce. Sceptycy wieszczyli, że „przyjedzie 15 samochodów, postoją na chodniku i pojadą”. W ten weekend na wałeckiej promenadzie trudno było znaleźć wolny skrawek miejsca. Na IV Zlot Amerykańskiej Motoryzacji i Klasycznej Reszty Świata przyjechało ponad 400 samochodów, a przez trzy dni impreza przyciągała tłumy mieszkańców i gości z całego kraju.
Za tym sukcesem stoi przede wszystkim pasja Dariusza Marcinkiewicza. Choć organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie American Classic Cars, tworzą je zaledwie trzy osoby.
Zdecydowaną większość obowiązków związanych ze zlotem biorę na siebie. Jest ich rzeczywiście bardzo dużo, proces trwa kilka miesięcy, ale…sam chciałem, sam robię – żartuje. – Z ogromną dumą obserwuję, że impreza się rozrasta. Początki były skromne, pierwszą edycję zorganizowaliśmy za prywatne pieniądze, ale już po debiucie dużo łatwiej było nam pozyskać sponsorów i samorządowych, i prywatnych. Dzięki nim możemy organizować tę imprezę z coraz większym rozmachem. Zlot już dawno przestał być wydarzeniem wyłącznie dla miłośników amerykańskiej motoryzacji. W tym roku na uczestników czekały koncerty, konkursy, pokazy laserowe, loty śmigłowcem, a także nietypowe atrakcje sportowe. Duże emocje wzbudził rozegrany na pływającej platformie mecz siatkówki na jeziorze Raduń oraz nocny mecz koszykówki w amerykańskim stylu. Nie zabrakło również strefy pin-up, gdzie panie mogły wykonać makijaże i fryzury inspirowane stylem lat 50. Wydarzenie oferuje atrakcje dla całych rodzin i ma renomę, która wykracza daleko poza granice naszego miasta. Do Wałcza przyjeżdżają uczestnicy z całej Polski i z zagranicy. W tym roku cały weekend na miejscu spędziła niemiecka telewizja ARD, przygotowując duży materiał o zlocie i pasji jego uczestników. Relacje z wydarzenia pojawiły się także w ogólnopolskich mediach.
– Wałcz był promowany jako miasto otwarte, gościnne, pełne pozytywnej energii i uśmiechniętych mieszkańców – dodaje D. Marcinkiewicz. – Marzyłem o zorganizowaniu właśnie takiej imprezy, zlotu, pikniku w amerykańskim stylu, gdzie samochody nie są daniem głównym, ale dodatkiem do innych aktywności: konkursów, koncertów i – przede wszystkim – spotkań z ludźmi. Kiedyś mówili mi „to niemożliwe”, ale przekonałem ich, że to słowo w moim słowniku nie występuje. Organizatorzy podkreślają również charytatywny charakter imprezy. Podczas tegorocznej edycji na rzecz Antoniego Wójcickiego (poniżej podrzucamy link do zbiórki) do puszek zebrano około 6,5 tys. zł, a ostateczna kwota będzie jeszcze wyższa dzięki prowadzonym licytacjom.
Zbiórka na rzecz Antoniego Wójcickiego na Siepomaga
Zdjęcia z koncertu zespołu Kombii – Sidorski Photography
Tagi
Świetny występ lekkoatletów z Wałcza
Źródło: Info Wałcz (info-walcz.pl)