
Gdzie są miliardy na terminal i gdzie jest realna pomoc dla mieszkańców? Jako radni Rady Miasta Świnoujście z Klubu Prawa i Sprawiedliwości z niepokojem obserwujemy działania związane z budową Głębokowodnego Terminala Kontenerowego oraz portu zewnętrznego „Przylądek Pomerania”.
Podkreślamy wyraźnie: nie jesteśmy przeciwnikami terminala ani rozwoju portu. Inwestycja może być wielką szansą dla Świnoujścia, regionu i całej Polski, ale musi być realizowana odpowiedzialnie – z zapewnionym finansowaniem, odpowiednią infrastrukturą transportową oraz z poszanowaniem mieszkańców, środowiska naturalnego i turystycznego charakteru miasta.
Rozwój portu nie może oznaczać rozwoju przeciwko miastu.
Uroczyste ogłoszenie rozpoczęcia budowy drogi technicznej nie może zastąpić odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące całego przedsięwzięcia. Droga do przyszłego placu budowy jest jedynie pierwszym etapem i nie stanowi jeszcze dowodu, że zapewniono finansowanie wszystkich elementów inwestycji oraz rozwiązano problemy, z którymi będą mierzyć się mieszkańcy Świnoujścia.
Poseł Marek Gróbarczyk, powołując się na dokumenty Ministerstwa Finansów, alarmuje, że ponad 1,6 miliarda złotych przeznaczonych wcześniej na terminal i infrastrukturę dostępową zostało wykorzystanych na inne cele.
Przypominamy, że w maju 2023 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości przyjął wieloletni program o wartości 10,26 miliarda złotych, z czego 7,46 miliarda złotych miało pochodzić z budżetu państwa. Wówczas prowadzono dialog, podejmowano decyzje i zabezpieczono środki na infrastrukturę dostępową. Obecny rząd znacząco zwiększył rozmach inwestycji – do 186 hektarów nowego lądu, blisko trzech kilometrów nabrzeży i zdolności przeładunkowej do 2 milionów TEU rocznie – a jednocześnie pojawiają się informacje o uszczupleniu wcześniej zabezpieczonych środków.
Pytamy więc: jak rząd zamierza sfinansować znacznie większą inwestycję, skoro część przeznaczonych na nią pieniędzy została wykorzystana na inne cele?
Mieszkańcy obawiają się najgorszego scenariusza: że inwestycja zostanie rozpoczęta, środowisko naturalne zdegradowane, a dostęp do plaży i przyrody ograniczony, po czym zabraknie środków na zakończenie prac i pełne uruchomienie terminala.
Rozpoczynanie tak wielkiego przedsięwzięcia bez pewnego finansowania wszystkich jego etapów jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym. Sprawia wrażenie, że rządowi bardziej zależy na kreowaniu, w perspektywie zbliżających się wyborów parlamentarnych, pozornych sukcesów i organizowaniu kolejnych konferencji prasowych niż na rzetelnej realizacji inwestycji od początku do końca.
**
Jak kontenery zostaną wywiezione ze Świnoujścia?**
Terminal ma osiągnąć zdolność przeładunkową do 2 milionów TEU rocznie, czyli średnio około 5,5 tysiąca TEU na dobę.
Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie ładunki zostaną wywiezione samochodami ciężarowymi lub koleją. Część kontenerów mogłaby być transportowana barkami Odrzańską Drogą Wodną w kierunku południa Polski, co pozwoliłoby częściowo odciążyć drogi i kolej.
Do dziś mieszkańcom, samorządowi i radnym nie przedstawiono jednak spójnego, wiążącego i odpowiednio sfinansowanego planu transportowego. Nie wiadomo:
– jaka część ładunków będzie wywożona drogami, jaka koleją, a jaka barkami;
– ile dodatkowych samochodów ciężarowych i pociągów pojawi się każdego dnia;
– czy droga ekspresowa S3 będzie w stanie obsłużyć tak wielki ruch;
– kiedy zostanie dostosowana magistrala C-E 59, czyli Nadodrzanka, wraz z linią kolejową nr 401 prowadzącą do Świnoujścia;
– kiedy Odrzańska Droga Wodna uzyska parametry umożliwiające regularny transport kontenerów na dużą skalę;
– gdzie powstanie infrastruktura służąca do przeładunku kontenerów na barki i ich dalszej obsługi.
Podejmowane działania modernizacyjne i utrzymaniowe na Odrze nie są tym samym co kompleksowy program przygotowania drogi wodnej do obsługi terminala o tak ogromnej przepustowości. Taki program powinien być bezpośrednio powiązany z harmonogramem uruchomienia portu i posiadać jasno określone źródła finansowania.
Obecna infrastruktura drogowa, kolejowa i wodna nie daje mieszkańcom pewności, że poradzi sobie z tak wielką skalą przewozów. Mieszkańcy mają prawo obawiać się przeciążenia dróg i kolei, a nawet poważnego ograniczenia dostępu komunikacyjnego do miasta.
Nie można najpierw wybudować portu o ogromnej przepustowości, a dopiero później zastanawiać się, jak skutecznie wywieźć z niego miliony jednostek ładunkowych.
Co z plażą, przyrodą i zabytkami?
Rząd nie przedstawił również jasnej odpowiedzi, w jaki sposób mieszkańcom i turystom zostanie zapewniony dogodny dostęp do prawobrzeżnej plaży, lasów i cennych terenów przyrodniczych.
Świnoujście nie jest wyłącznie portem przemysłowym. Jest także miastem mieszkańców, uzdrowiskiem i jednym z najważniejszych ośrodków turystycznych polskiego wybrzeża.
Przy wielomiliardowej inwestycji budowa bezpiecznej i dogodnej drogi dojazdowej do plaży nie powinna stanowić dla rządu problemu finansowego ani organizacyjnego. Droga ta powinna powstać przed ograniczeniem obecnego dostępu, a nie dopiero po zakończeniu inwestycji lub po wielu latach oczekiwania.
Najpierw należy zapewnić mieszkańcom i turystom realne rozwiązanie zastępcze, a dopiero później ograniczać dotychczasowe możliwości dotarcia do plaży i przyrody.
Mieszkańcy od lat walczą również o normalny dostęp do Latarni Morskiej i Fortu Gerharda. Po wielomiesięcznych protestach pojawiły się pierwsze deklaracje dotyczące wsparcia transportu wodnego oraz możliwości uruchomienia tramwaju wodnego. Przyjmujemy te zapowiedzi z nadzieją, ale same deklaracje nie wystarczą. Potrzebne są konkretne decyzje, zabezpieczone finansowanie i harmonogram.
Gdzie jest pomoc dla mieszkańców ulic Sołtana i Ludzi Morza?
Najbardziej bulwersujący pozostaje brak odpowiedzi na uchwałę Rady Miasta Świnoujście dotyczącą m.in. pomocy mieszkańcom ulic Sołtana i Ludzi Morza.
Ponad 60 rodzin żyje w niepewności i stresie, nie wiedząc, jaka przyszłość czeka ich domy i najbliższe otoczenie. Rada Miasta jednogłośnie zwróciła się do rządu o systemową pomoc legislacyjną i finansową. Do dziś nie otrzymaliśmy konkretnej odpowiedzi.
Publicznie pytamy wiceministra Arkadiusza Marchewkę: co stało się z apelem i uchwałą demokratycznie wybranych przedstawicieli mieszkańców Świnoujścia?
Udział w konferencjach, uroczystościach i symboliczne rozpoczynanie kolejnych etapów nie mogą zastępować realnego działania.
Domagamy się odpowiedzi
Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo wiedzieć:
1. Co stało się z ponad 1,6 miliarda złotych przeznaczonych wcześniej na inwestycję?
2. Czy zapewniono finansowanie wszystkich etapów terminala?
3. Jak kontenery będą wywożone z portu – samochodami, koleją i barkami?
4. Kiedy droga S3, linie kolejowe i Odrzańska Droga Wodna zostaną przygotowane do obsługi tak ogromnego potoku ładunków?
5. Kiedy powstanie droga zapewniająca dostęp do plaży, jeszcze przed rozpoczęciem prac ograniczających obecny dojazd?
6. Kiedy zostanie uruchomione trwałe połączenie wodne z Latarnią Morską i Fortem Gerharda?
7. Kiedy rząd zajmie się sprawą mieszkańców ulic Sołtana i Ludzi Morza?
Jeszcze raz podkreślamy: radni Prawa i Sprawiedliwości nie są przeciwni terminalowi ani rozwojowi portu. Sprzeciwiamy się natomiast prowadzeniu tak ogromnej inwestycji bez rzetelnego finansowania oraz prawdziwego dialogu z mieszkańcami i władzami lokalnymi.
Dialog nie może polegać na informowaniu miasta o decyzjach, które zostały już podjęte. Musi oznaczać rzeczywiste uwzględnianie potrzeb mieszkańców, odpowiadanie na ich pytania i wspólne wypracowywanie rozwiązań.
Świnoujście jest naszym wspólnym domem. Rozwój portu powinien przynosić mieszkańcom korzyści, bezpieczeństwo i nowe możliwości, a nie niepewność, degradację przyrody oraz poczucie, że najważniejsze decyzje podejmowane są ponad ich głowami.
Mieszkańcy zasługują na szacunek, konkretne działania i bezpieczeństwo – a nie na polityczny teatr, „pompowanie” pozornych sukcesów i kolejne obietnice bez pokrycia.
Radni Klubu Prawa i Sprawiedliwości
w Radzie Miasta Świnoujście
Zofia Sołtysik
Aleksandra Namyślak
Aleksander Dmowski
Źródło: iSwinoujscie.pl