
Krzysztof Krawczyk pozostaje w pamięci fanów jako jeden z najważniejszych polskich artystów estradowych, a jego odejście wywołało ogromne poruszenie w całym kraju. Dopiero niedawno na jaw wyszły szczegóły prywatnej rozmowy muzyka z Marianem Lichtmanem, podczas której padła wyjątkowa prośba dotycząca opieki nad potomkiem piosenkarza. Wieloletni towarzysz ze sceny dotrzymał danego słowa.
Spis treści
Kariera urodzonego w 1946 roku wokalisty trwała przez wiele dekad i zapewniła mu status absolutnej ikony krajowej estrady. Artysta zmarły w 2021 roku wyróżniał się unikalnym głosem barytonowym, a swoje pierwsze muzyczne kroki stawiał w słynnej grupie Trubadurzy. Prawdziwą sławę przyniósł mu jednak solowy repertuar obejmujący międzypokoleniowe przeboje, wśród których znalazły się utwory „Parostatek”, „Mój przyjaciel” oraz „Chciałem być”.
Przez blisko czterdzieści lat życiową opoką dla piosenkarza pozostawała jego trzecia małżonka Ewa. Muzyk doczekał się jednego potomka ze związku z Haliną Żytkowiak, znanego jako Krzysztof Igor Junior. Bardzo zawiłe relacje rodzinne oraz skomplikowane położenie materialne potomka po odejściu ojca wywołały po pewnym czasie szeroką i burzliwą dyskusję w przestrzeni medialnej.
Zgon muzyka 5 kwietnia 2021 roku w Łodzi dogłębnie poruszył Polaków. Odszedł on wskutek chorób współistniejących, świeżo po wygranej walce z zakażeniem COVID-19.
Ewa Krawczyk pojawiła się w programie "Jaka to melodia?". W sieci oburzenie!
Przed odejściem muzyk przekazał bliskim swoje dyspozycje. Jedna z nich dotyczyła sposobu jego pochówku.
- Spełnimy dwa ostatnie życzenia Krawczyka. Włożymy mu do trumny mikrofon, ten do którego przez 26 lat śpiewał w studiu muzycznym K&K Studio, a także czarne okulary, w których występował na scenie - mówi w »Super Expressie« Andrzej Kosmala, menedżer i przyjaciel muzyka.
Wiele lat przed odejściem gwiazdor skierował zapobiegawczo ważny apel do swojego zaufanego powiernika. Wokalista traktował Mariana Lichtmana niczym brata, z którym na początku lat sześćdziesiątych powołał do życia grupę Trubadurzy. Artyści zawarli w młodości symboliczne „przymierze krwi”, budując dożywotnią więź. Perkusista zdradził w wywiadzie dla serwisu Kozaczek, że odebrał od dawnego kompana wyjątkowo osobistą dyspozycję.
- On się popłakał i powiedział: "Pamiętaj Marian, ja cię bardzo proszę, jak odejdę z tego świata, to zaopiekuj się moim synem" - przyznał Lichtman.
Powyższe słowa padły podczas sprawy rozwodowej piosenkarza z matką chłopca, Haliną Żytkowiak. Z tego powodu Marian Lichtman oraz wdowa po artyście zjednoczyli siły we wspieraniu osieroconego potomka. Krzysztof Igor Junior zmagał się ze sporymi problemami finansowymi, ale dawny kompan muzyka i jego macocha regularnie udzielali mu pomocy.
Sonda
Czy tęsknisz za Krzysztofem Krawczykiem?
Tak
Nie
Źródło: Radio Vox FM Szczecin