
W Szczecinie dzieje się coś, czego nikt się nie spodziewał. Zabytkowa Stara Olejarnia – przez dekady niszczejąca, opuszczona, uznawana za „nie do uratowania” – właśnie stała się jedną z najgorętszych inwestycji hotelowych w Polsce. Grupa Arche sprzedała połowę lokali w zaledwie kilkanaście dni, i to w formule „off market”, zanim oferta trafiła do szerokiego rynku. Inwestycja warta 70 mln zł ma odmienić przemysłową część Golęcina, a jej otwarcie zaplanowano na koniec 2027 roku.
Spis treści
Arche potwierdza: zainteresowanie Olejarnią było gigantyczne. Limitowana oferta „off market” rozeszła się błyskawicznie, a ceny zaczynały się od 13 900 zł netto za mkw. Dyrektor sprzedaży, Magdalena Sidorowicz, podkreśla, że inwestorzy po raz kolejny pokazali ogromne zaufanie do autorskiego Systemu Arche.
Hotel będzie jednym z największych w Szczecinie. W siedmiokondygnacyjnym obiekcie znajdzie się:
To ma być nowy, tętniący życiem punkt na mapie miasta.
Historia Olejarni sięga 1837 roku. W jej murach produkowano olej sojowy, później rzepakowy, działała fabryka szczotek i odlewnia metali. Po latach świetności przyszły dekady zapomnienia – budynek niszczał, a kolejne przetargi nie przyciągały żadnych chętnych.
Wszystko zmieniło się dopiero w 2023 roku, gdy obiektem zainteresował się prezes Arche, Władysław Grochowski – filantrop, hotelarz, laureat Nagrody Nansena ONZ i Nagrody Matki Teresy.
— Myślałem, że to zupełnie zapomniane miejsce, ale otrzymujemy bardzo dużo podziękowań od mieszkańców Szczecina — mówi Grochowski. — Ratujemy obiekt i dajemy szansę na drugie życie całemu regionowi miasta.
Polecany artykuł:
Roboty ruszyły w II połowie 2025 roku. Wykonano kluczowe prace przygotowawcze, przebudowano instalacje i sieci zewnętrzne, uporządkowano teren pod nową zabudowę. Jesienią przeprowadzono wzmocnienie fundamentów przy użyciu nowoczesnej iniekcji geopolimerowej.
Największą sensacją okazało się odkrycie historycznych tuneli spalinowych, które odprowadzały dym z pieców do nieistniejącego komina. Arche zachowało je i przekształciło w przestrzeń ekspozycyjno‑muzealną. To właśnie tam powstanie podziemne „serce” obiektu – klub muzyczny, kręgielnia i strefa gier rodem z lat 90.
Główny architekt Arche, Piotr Grochowski, zaprojektował nowy budynek hotelowy tak, by nawiązywał do modernistycznej zabudowy dawnego Stettiner Oderwerke. Biała elewacja, smukłe okna i rytmiczny układ stolarki tworzą dialog z dawną architekturą przemysłową.
W projekcie pojawi się też charakterystyczny żółty detal komunikacyjny, inspirowany suwnicami i żurawiami stoczniowymi – element, który ma stać się wizualnym symbolem inwestycji.
Arche chce, by historia miejsca była żywa. Dlatego w hotelu powstanie:
To ukłon w stronę przemysłowej tradycji Golęcina i kultowego Paprykarza Szczecińskiego, produkowanego niegdyś tuż obok.
Dwie wielofunkcyjne sale po 450 m² – jedna w dawnej kotłowni, druga na wysokości 14 metrów z panoramicznym widokiem na Odrę – mają stać się wizytówką nowej Olejarni.
— Chcemy, aby obiekt korespondował z charakterem dzielnicy przemysłowej, która ma ogromny, wciąż nieodkryty potencjał — podkreśla Adam Białas, rzecznik Arche.
Firma planuje współpracę z lokalną społecznością i stworzenie otwartego muzeum historii przemysłowej Golęcina. To część strategii „impact investing”, łączącej zysk z realnym wpływem społecznym.
Grupa Arche to największa polska sieć hoteli z rodzimym kapitałem. Ma ponad 4,8 tys. pokoi, 2 tys. inwestorów i 12 tys. wybudowanych mieszkań. Od lat specjalizuje się w rewitalizacji zabytków, przekształcając je w tętniące życiem hotele.
Stara Olejarnia to kolejny dowód, że zapomniane obiekty mogą dostać drugą szansę – i stać się jedną z najgorętszych inwestycji w regionie.
QUIZ: "Poniemiecki" czy współczesny? Rozpoznajesz te budynki w Szczecinie?
Pytanie 1 z 12
Jeden z najbardziej charakterystycznych budynków na placu Orła Białego to:

przedwojenna kamienica, której podczas odbudowy pozbawiono bogatych zdobień
budynek z czasów PRL, zbudowany na potrzeby państwowego przedsiębiorstwa Motozbyt
Stara olejarnia może stać się perełką. Zabytkową ruinę można kupić za grosze