
"Ranczo" to bez wątpienia jeden z największych hitów polskiej telewizji. Miłośnicy produkcji od pierwszego odcinka z chęcią odwiedzają Jeruzal, szukając plenerów znanych z serialowych Wilkowyj. Wielu sympatyków zastanawia się nad stworzeniem tam specjalnego muzeum. Jak się okazuje, takie koncepcje b
2026-07-20 12:45
"Ranczo" to bez wątpienia jeden z największych hitów polskiej telewizji. Miłośnicy produkcji od pierwszego odcinka z chęcią odwiedzają Jeruzal, szukając plenerów znanych z serialowych Wilkowyj. Wielu sympatyków zastanawia się nad stworzeniem tam specjalnego muzeum. Jak się okazuje, takie koncepcje były brane pod uwagę. Dziennikarz VOX FM dotarli do informacji na temat tego projektu.
Spis treści
W czerwcu 2026 roku ekipa filmowa rozpoczęła prace nad sześcioodcinkowym miniserialem „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Najnowsza odsłona to bezpośrednia kontynuacja uwielbianego przez widzów formatu. Akcja toczy się dziesięć lat po finałowych wydarzeniach z poprzednich sezonów i ma stanowić ostateczne domknięcie historii głównych bohaterów. Fabuła opiera się na odnalezionym scenariuszu nieżyjącego już Andrzeja Grembowicza, który przeszedł odpowiednie aktualizacje. Za kamerą po raz kolejny stanął Wojciech Adamczyk. Istotnym elementem nowej opowieści będzie dorosła córka Lucy i Kusego, Dorotka. W tę postać wcieli się Karolina Ludwiniak. Na ekranie zobaczymy dobrze znane twarze: Ilonę Ostrowską w roli Lucy, Artura Barcisia jako Czerepacha oraz Cezarego Żaka, który gra proboszcza i brata zmarłego wójta. Twórcy produkcji podjęli decyzję, że z powodów technicznych i etycznych nie wykorzystają sztucznej inteligencji do odtworzenia wizerunków nieżyjących już aktorów – Pawła Królikowskiego oraz Franciszka Pieczki. Role Kusego i Japycza nie otrzymały nowych odtwórców, a ich nieobecność zostanie wytłumaczona w samym scenariuszu. Zakończenie prac i premiera serialu w telewizji oraz na platformach streamingowych przewidziana jest na jesień 2026 roku.
Miejscowość Jeruzal od dawna pielęgnuje pamięć o kultowym serialu. Organizowane są tam coroczne zloty sympatyków "Rancza", a także powstają pamiątkowe tablice i fotograficzne ekspozycje. Redakcja VOX FM postanowiła sprawdzić, czy istnieje szansa na stworzenie pełnoprawnego muzeum w tej lokalizacji. Odpowiedzi na to pytanie udzielił burmistrz, Dariusz Jaszczuk.
Quiz o Ranczo. Oni już nie wrócą do serialu. Pamiętasz tych bohaterów?
Pytanie 1 z 11
Leon Niemczyk zagrał

Jana Japycza
Kusego
Ojca wójta i proboszcza
– Rozmawialiśmy o tym bardzo poważnie z Piotrem Pręgowskim (serialowym Pietrkiem), który co roku prowadzi u nas zloty fanów i z którym jesteśmy w stałym kontakcie. Rzucił pomysł, aby coś takiego stworzyć. Przyjrzeliśmy się sprawie, ponieważ w wyremontowanej stodole przy plebanii zostało mnóstwo rekwizytów i elementów scenografii. Mieliśmy nawet lokal, który mógłby temu służyć. Jednak po dokładnej analizie tego, jakie konkretnie materiały i rekwizyty moglibyśmy pozyskać, doszliśmy do wniosku, że z tego rezygnujemy. Później pojawiła się też kwestia obrazów Kusego - miałem nawet telefon ze studia produkcyjnego z pytaniem, czy gmina nie chciałaby ich kupić. Te rozmowy się jednak urwały, prawdopodobnie dlatego, że temat nakręcenia 11. serii ciągle powracał i znikał z powodu negocjacji telewizji z producentem. Te dyskusje ciągnęły się latami, aż w końcu zapadła decyzja o kręceniu kolejnej serii, w której te obrazy ponownie wykorzystano jako scenografię. Oceniliśmy więc nasze zasoby i stwierdziliśmy, że stworzenie typowego mini-muzeum mogłoby nie być wystarczająco atrakcyjne dla turystów – powiedział burmistrz Dariusz Jaszczuk
Zaskakujące spotkanie prezydenta Kozioła z Lucy w następnym sezonie
Włodarz gminy przyznaje, że ma własną wizję na uatrakcyjnienie Jeruzala w oczach odwiedzających.
– Myślimy o stworzeniu bogatej galerii zdjęć. Posiadamy unikalną kolekcję fotografii z planów zdjęciowych poszczególnych serii i chcielibyśmy pokazać ją w formie wystawy. Choć nie mamy spektakularnych rekwizytów, skupiamy się na oznaczaniu miejsc związanych z kręceniem scen. Pierwsze tablice informacyjne przy obiektach postawiliśmy już kilkanaście lat temu, a teraz systematycznie je uzupełniamy, bo sami turyści się o to upominają – powiedział.
Obecnie cała okolica w pewnym stopniu czerpie profity z popularności serialu, jednak jest to zasługa przede wszystkim lokalnych przedsiębiorców. Władze gminy postanowiły oddać im pole do działania, wychodząc z założenia, że to oni najlepiej znają specyfikę lokalnego rynku.
– Na początku, jako gmina, sami próbowaliśmy zamawiać różne gadżety promocyjne na festyny, np. widokówki czy specjalne krówki. Ktoś wpadł na genialny pomysł i zaprojektował tekturowe pudełko w kształcie sześcianu, które wyglądało dokładnie jak sklep "U Krysi" w gwiazdki, a w środku były wspomniane słodycze. Rozchodziło się to ekspresowo, ale były to działania wyłącznie okazjonalne. Kiedy jednak odwiedziłem lokalne sklepy przy rynku, zobaczyłem, jak świetnie radzi sobie tam prywatny biznes. Przedsiębiorcy systematycznie uzupełniają zasoby: mają w ofercie porcelanę z nadrukami, pamiątki, lokalne rękodzieło. To wszystko dzieje się samoistnie. My, jako gmina, włączamy się w to głównie przy okazji zlotów i festynów, przygotowując okazjonalne pocztówki czy balony nawiązujące do postaci z serialu - podsumował burmistrz dla VOX FM.