RAK
    Moda, która czuje – Jak Iga Węglińska projektuje przyszłość człowieka

    Moda, która czuje – Jak Iga Węglińska projektuje przyszłość człowieka

    2364 odsłon
    Zachodniopomorskie

    Moda, która czuje – Jak Iga Węglińska projektuje przyszłość człowieka

    foto: Mila Łapko Musisz przeczytać

    – Reklama –

    Czy ubranie może wpływać na nasze emocje, komunikować się z otoczeniem, a nawet stać się nowym zmysłem? Dla Igi Węglińskiej moda dawno przestała być wyłącznie kwestią estetyki. Projektantka body-tech, badaczka i wykładowczyni Akademii Sztuki w Szczecinie tworzy na styku designu, nowych technologii i nauki o człowieku, projektując inteligentne materiały oraz interaktywne obiekty badające relacje między człowiekiem a technologią.

    Jej prace były prezentowane na wystawach w Europie, Azji i Stanach Zjednoczonych, a o jej projektach pisały światowe media branżowe, m.in. Dezeen, Designboom, DOMUS, Vogue Italia czy Numéro Netherlands. W 2026 roku została również wyróżniona w prestiżowym zestawieniu Top 100 Women in Biotech in Poland, potwierdzając swoją pozycję jednej z najbardziej innowacyjnych postaci na styku projektowania, nauki i nowych technologii. O modzie, która potrafi odczuwać, projektowaniu przyszłości i nowych możliwościach ludzkiego ciała rozmawiamy z Igą Węglińską.

    Jak to się stało, że absolwentka projektowania ubioru i form przemysłowych postanowiła połączyć modę z najnowszymi technologiami i nauką o człowieku?

    Poszłam na studia z projektowania ubioru, ponieważ interesowało mnie ciało jako przestrzeń projektowa. Chciałam nauczyć się, jak projektować obiekty funkcjonujące bezpośrednio na człowieku i jak łączyć ciało z materiałami o różnych właściwościach. Z czasem okazało się jednak, że studia te nie spełniają moich oczekiwań i że bardziej interesuje mnie sam materiał i technologia, niż moda w tradycyjnym rozumieniu. Skutkowało to objęciem dodatkowego kierunku i zdaniem na Wydział Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie ostatecznie obroniłam tytuł licencjata, magistra i doktora w obszarze projektowania produktu. Dwie ostatnie prace dyplomowe dotyczyły nowych technologii i inteligentnych materiałów w relacji z ludzkim ciałem.

    Pani Igo została Pani właśnie doceniona w prestiżowym zestawieniu Top 100 Women in Biotech in Poland. Jak projektantka mody trafia do świata biotechnologii?

    Zamiast traktować ubranie jako obiekt estetyczny, postrzegam je jako interfejs, medium komunikacji i narzędzie wpływające na doświadczenie człowieka. W swoich projektach od lat pracuję z inteligentnymi materiałami, projektowaniem multi sensorycznym oraz technologiami reagującymi na człowieka i środowisko. Czuję się wyróżniona widząc swoje nazwisko w zestawieniu z wybitnymi naukowczyniami, mimo że specyfika mojej pracy różni się od tradycyjnie rozumianej biotechnologii, Interesuje mnie nie tylko to, jak coś wygląda, ale również jak działa i jakie konsekwencje społeczne, psychologiczne czy biologiczne może wywoływać. Współczesna biotechnologia coraz częściej staje się obszarem projektowania. Projektanci mogą pomagać naukowcom wyobrażać sobie przyszłe zastosowania technologii, a także zadawać pytania o ich etyczne i społeczne skutki.

    foto: Mila Łapko foto: Mila Łapko W Pani pracach ciało jest jednocześnie przedmiotem, narzędziem i partnerem projektowym. Jak Pani definiuje swoją rolę – projektantki, badaczki czy raczej mediatora między człowiekiem a technologią?

    Niełatwo jest zamknąć moją działalność w jednej definicji. Najczęściej przedstawiam się jako projektantka interdyscyplinarna i naukowczyni, ponieważ pracuję na styku projektowania, nowych technologii i badań. Projektowanie traktuję jako metodę poznawczą. Tworzę obiekty i interakcje badają relacje między człowiekiem a technologią. Interesuje mnie tłumaczenie złożonych zjawisk na doświadczenia, które można odczuć własnym ciałem.

    Projektowanie spekulatywne (speculative design) jest ważną częścią Pani praktyki. Na czym polega ta metoda projektowania?

    Projektowanie spekulatywne polega na zadawaniu pytań o możliwe scenariusze przyszłości. Projektuję przedmioty i fikcyjne sytuacje, które pozwalają zastanowić się, jak rozwijające się technologie mogą wpłynąć na nasze życie. To rodzaj krytycznego narzędzia badawczego i sposób projektowania, który nie daje odpowiedzi, lecz prowokuje do zadawania pytań. Interesuje mnie nie tylko to, co będzie technologicznie możliwe, ale przede wszystkim to, jak te możliwości zmienią nasze człowieczeństwo.

    – Reklama –

    Proszę opowiedzieć o projekcie „Emotional Clothing”. Jak inteligentne materiały mogą realnie wpływać na nasze emocje i percepcję?

    „Emotional Clothing” był próbą zbadania, czy odzież może aktywnie uczestniczyć w regulowaniu stanów emocjonalnych człowieka. W projekcie wykorzystałam inteligentne materiały reagujące na bodźce zewnętrzne oraz zmiany zachodzące w organizmie użytkownika. Interesowało mnie, czy ubranie może stać się czymś więcej niż ochroną czy ozdobą – czy może wspierać procesy poznawcze, wpływać na poczucie bezpieczeństwa lub zmieniać sposób postrzegania własnego ciała. Nie chodziło o prostą kontrolę emocji, ale o stworzenie nowego rodzaju dialogu między człowiekiem a materialnym otoczeniem.

    W „Perfect Sense” dotyka Pani tematu utraty i augmentacji zmysłów. Czy uważa Pani, że w przyszłości możemy zatęsknić za zmysłami, których jeszcze nie mamy lub które stracimy?

    Historia technologii pokazuje, jak szybko przyzwyczajamy się do nowych możliwości percepcyjnych. Jeśli technologie pozwolą nam odbierać informacje, których dziś nie jesteśmy w stanie zarejestrować, mogą one stać się równie ważne, jak obecne zmysły. Być może w przyszłości utrata technologicznie wspomaganego zmysłu będzie przeżywana równie dotkliwie, jak utrata wzroku czy słuchu.

    Warto podkreślić, że mówiąc o „zmysłach przyszłości” wyobrażamy sobie filmy science-fiction, jednak codziennie nosimy soczewki kontaktowe, protezy zębowe, aparaty słuchowe czy sensory badające poziom cukru. Wspieramy technologicznie nasze ciała i gdyby ktoś dziś zabrał mi moje szkła kontaktowe, to również bym za nimi tęskniła.

    Jak wygląda proces pracy z inteligentnymi materiałami i technologiami?

    Podstawą mojej pracy jest wiedza z zakresu zróżnicowanych technologii, elektroniki, programowania, materiałoznawstwa, odlewnictwa czy ergonomii. Drugim filarem jest współpraca w zespołach interdyscyplinarnych. Etap prototypowania, czy testowania rozwiązań technologicznych w mniejszej skali wykonuję samodzielnie. Gdy projekt wymaga bardziej zaawansowanej wiedzy technologicznej, podejmuje współpracę z chemikami, mechatronikami, programistami czy neurokognitywistami.

    Dużą część procesu stanowią eksperymenty i testy. W większości przypadków końcowy obiekt jest wynikiem licznych prób i poprawek, podczas których sprawdzam nie tylko parametry techniczne, ale również reakcje projektu na dane bodźce zmysłowe czy reakcje materiału na ludzkie ciało, lub jego zachowanie.

    foto: Mila Łapko foto: Mila Łapko Przy projektach współpracuje Pani często ze specjalistami z innych dziedzin, z naukowcami. Jak ta współpraca wygląda w praktyce?

    To zwykle proces wzajemnego uczenia się. Żeby jednak ta współpraca się udała, muszę posiadać wspomnianą wcześniej wiedzę, po to, by „mówić w ich języku”, i podjąć partnerską dyskusję na temat tego, czy rozwiązanie, które proponuję, jest możliwe do osiągnięcia. Najciekawsze koncepcje powstają na styku dyscyplin, gdy żadna ze stron nie zna wszystkich odpowiedzi.

    – Reklama –

    Jako wykładowczyni na Akademii Sztuki w Szczecinie – czego uczy Pani studentów w czasach, gdy technologia rozwija się szybciej niż programy nauczania?

    Studentki i studentów uczę przede wszystkim krytycznego myślenia i umiejętności zadawania pytań. Staram się pokazywać im, że projektowanie nie polega wyłącznie na tworzeniu estetycznych obiektów, lecz na rozumieniu złożonych relacji społecznych, kulturowych i technologicznych. Jako kierowniczka Katedry Projektowania Mody na Wydziale Wzornictwa czuję się jednak zobowiązana, by podkreślić, że nasz program rozwija się bardzo szybko. Co roku wprowadzamy do niego korekty, odpowiadające potrzebom osób studiujących, oraz kompetencjom, jakie powinni posiadać.

    Jakie kompetencje będzie musiała posiadać projektantka mody za 10-15 lat?

    Sama technologia wykonywania ubrań, nie zmieniła się od XIX wieku, więc w tym obszarze nie liczyłabym na rewolucyjną zmianę. Jeśli zaś chodzi o modę jako zjawisko, to zmienia się ona coraz szybciej, jednak jako zwolenniczka nauki jej projektowania, a nie podążania za nią, uważam, że projektanci powinni skupić się na rozwoju estetycznym i intelektualnym, by proponować ścieżki, których jeszcze nikt nie objął. Najważniejsze kompetencje projektanta – zarówno współcześnie, jak i za 15,30 czy 50 lat – leżą w wiedzy materiałowej i umiejętności podejmowania odpowiedzialnych decyzji w tym obszarze. W przypadku produkcji masowej należy zastanowić się, jak długo projektowane przez nas przedmioty zostaną na ziemi.

    Czy ma Pani projekt marzenie?

    Staram się je spełniać przy każdym kolejnym projekcie.

    Dziękuję za rozmowę.

    – Reklama –


    Źródło: Prestiż. Magazyn Szczeciński (prestizszczecin.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era