
Międzyzdroje jako pierwszy samorząd w Polsce korzystają z systemu wykorzystującego sztuczną inteligencję do analizy aktów notarialnych. Rozwiązanie ma skracać wielogodzinną pracę urzędnika do kilku minut. Z systemu korzysta obecnie siedmiu pracowników, a według przedstawionych podczas konferencji danych niektóre czynności mogą być wykonywane nawet pięć razy szybciej. W Urzędzie Miejskim w Międzyzdrojach o wdrożeniu nowych technologii mówili minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz burmistrz Międzyzdrojów Mateusz Bobek.
Konferencja w Urzędzie Miejskim w Międzyzdrojach poświęcona była praktycznemu wykorzystaniu sztucznej inteligencji w administracji samorządowej. Przedstawiono działający już system, który pomaga pracownikom urzędu analizować wielostronicowe akty notarialne.
Jak podkreślano, nie chodzi o rozwiązanie przygotowane wyłącznie na potrzeby prezentacji, lecz o narzędzie testowane i rozwijane przez ostatnie miesiące w codziennej pracy urzędu.
– „Przez ostatnie kilka miesięcy pracowaliśmy nad systemami wdrożeniowymi i okazało się, że jest to możliwe. Myślę, że to jest niesamowity potencjał rozwojowy dla naszego kraju. Myślę, że jest to szansa na to, żebyśmy szeroko rozumianie nie wpadli w tak zwaną pułapkę średniego rozwoju i w tych technologiach, w tej cyfryzacji jesteśmy wśród naszych sąsiadów liderami i uważam, że powinniśmy w tym trendzie pozostać” – mówiono podczas otwarcia konferencji.
W ramach projektu połączono doświadczenie informatyków i naukowców z praktyczną wiedzą pracowników samorządowych. Wypracowany w Międzyzdrojach model ma być w przyszłości proponowany także innym gminom.
– „Tutaj w ramach tego programu udało nam się połączyć dwa światy, czyli świat informatyki, świat naukowców ze światem urzędniczym. Często jest tak, że wielkie projekty upadają z powodu czynnika ludzkiego. Tutaj udało nam się nawiązać ten wspólny język i efekty tego programu są widoczne. I tym bardziej jest to istotne, bo ten model, który został tutaj wypracowany, będziemy mogli zastosować, mam taką nadzieję, w innych samorządach na terenie naszego kraju”.
Minister: Międzyzdroje są gwiazdą na mapie samorządowej Polski
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ocenił, że Międzyzdroje mogą stać się przykładem dla innych polskich samorządów, pokazującym, jak nowe technologie można wykorzystać do ułatwiania mieszkańcom dostępu do usług publicznych.
– „Przeczytałem, jak dzisiaj wjeżdżałem do Międzyzdrojów, że Międzyzdroje to miasto gwiazd, ale Międzyzdroje to gwiazda też na mapie samorządowej Polski, gdzie technologia zbliżyła się, służy obywatelom, wspiera urzędników, skraca procesy i daje szansę, że możemy powiedzieć, że sztuczna inteligencja towarzyszy pracy mieszkańców, urzędników i daje łatwiejszy dostęp do usług” – powiedział minister.
Krzysztof Gawkowski podziękował burmistrzowi Mateuszowi Bobkowi za otwarcie urzędu na współpracę z Ministerstwem Cyfryzacji oraz Instytutem Badawczym IDEAS.
– „Mam nadzieję, że od dzisiaj Międzyzdroje będą takim właśnie językiem opowiadały też innym samorządom w kraju, jak można zmieniać tę lokalność cyfrową w łatwiejszy dostęp do usług publicznych, a jednocześnie pokazywać na dobrych przykładach, że mamy do czynienia z technologią, która ułatwia po prostu życie”.
Minister wskazał, że zastosowane w Międzyzdrojach narzędzie dotyczy między innymi obsługi aktów notarialnych i ma przyspieszać pracę urzędników. Projekt jest częścią szerszego procesu cyfryzacji administracji, obejmującego również elektroniczne zarządzanie dokumentacją, cyberbezpieczeństwo oraz rozwijanie usług dostępnych w aplikacji mObywatel.
Technologii nie widać tak jak budynku
Minister zwrócił uwagę, że opracowanie systemów informatycznych jest procesem długotrwałym, choć jego poszczególne etapy nie są tak widoczne jak budowa drogi czy budynku.
– „Procesy nie dzieją się z dnia na dzień. Tak jak żeby wybudować taki budynek, a infrastrukturę wszyscy widzą, potrzebne jest kilka lat. W technologiach nie widać tego. W technologiach gdzieś na zapleczu, czasami w głowie projektanta, później, jeżeli chodzi o całość tych procesów już wytwórczych, a na koniec urzędnika jest jakiś system, jakiś program, jakiś komputer, jakieś działanie, jakaś aplikacja i myślimy: dlaczego to tyle trwało?”.
Według Krzysztofa Gawkowskiego dobre systemy muszą być bezpieczne i skalowalne, aby rozwiązanie sprawdzone w jednej gminie mogło następnie zostać wykorzystane w innych miejscach.
– „Zbudowanie dobrych systemów, skalowalnych systemów, takich, które można przenosić stąd, z Międzyzdrojów, na całą Polskę, też trwa. I dlatego te procesy, które zaczęliśmy trzy lata temu z Ministerstwem Nauki, dzisiaj skutkują tym, że możemy w Międzyzdrojach się pojawić i pomyśleć, że to wszystko, co wtedy zostało zaprojektowane, dzisiaj jest po prostu przez urzędników i mieszkańców konsumowane”.
Kilka sekund w aplikacji zamiast kilku godzin
Minister podał przykład zastrzegania numeru PESEL w aplikacji mObywatel. Jak mówił, wykonanie tej czynności w telefonie zajmuje kilka lub kilkanaście sekund. Załatwienie tej samej sprawy bez wykorzystania usług cyfrowych może wymagać dojazdu do urzędu, oczekiwania w kolejce i poświęcenia nawet kilku godzin.
– „W mObywatelu można zastrzec PESEL i zastrzeżenie PESEL-u w tej aplikacji rządowej trwa około pięciu sekund. Dla laika dziesięć sekund. Ale można to też zrobić w urzędzie. Można tu przyjechać, zaparkować, przyjść, poczekać, zrobić, wyjść. To godzina, dwie, czasami trzy godziny”.
Krzysztof Gawkowski podkreślił, że do wdrażania podobnych rozwiązań potrzebni są samorządowcy oraz urzędnicy otwarci na zmianę sposobu pracy.
– „Technologie przyszły do życia obywatela, ale do tego trzeba odważnych samorządowców, trzeba ludzi z wizją, pasją i przede wszystkim rozumiejących schematy nowoczesnego świata”.
Minister relacjonował również rozmowy z pracownicami Urzędu Miejskiego w Międzyzdrojach.
– „Rozmawiałem dzisiaj z urzędniczkami, które pracują w ratuszu i które wprost mówiły: ‘Świetnie nam to pomaga pracować, to jest coś nadzwyczajnego’”.
**
Kolejny krok: polski model językowy PLLuM**
Podczas spotkania burmistrz Mateusz Bobek miał wskazać, że kolejnym etapem cyfryzacji urzędu może być wdrożenie polskiego modelu językowego PLLuM.
– „Pan burmistrz powiedział dzisiaj jedną ważną rzecz. Powiedział pan, panie burmistrzu, że kolejny krok to próba zaimplementowania polskiego modelu językowego PLLuM w waszej jednostce. I przyjmuję ten challenge. Zróbcie to. Z chęcią przyjadę do Międzyzdrojów za rok” – zadeklarował Krzysztof Gawkowski.
Minister zauważył, że Międzyzdroje, mimo ogromnej liczby turystów w sezonie, pozostają stosunkowo niewielką gminą. Dzięki temu mogą pokazać, że nowoczesne systemy cyfrowe nie są przeznaczone jedynie dla wielkich miast i urzędów marszałkowskich.
– „Międzyzdroje mogą być dobrym przykładem, że takie systemy są i dla dużych, i dla małych. Modele PLLuM są już instalowane i zarządzane w dużych metropoliach i w wielkich sejmikach, ale w małych gminach nie są”.
– „Wszędzie cyfryzacja może przyjść z pomocą. Nie trzeba mieć wielkich budżetów, wielkich pieniędzy, bo część tych systemów jest po prostu za darmo. Za darmo. Więc warto z nich korzystać” – podkreślił minister.
Pytania po oficjalnej części konferencji
Po zakończeniu głównych wystąpień przedstawiciele mediów pytali o szczegółowe działanie systemu, koszty, liczbę korzystających z niego pracowników oraz możliwość wdrożenia rozwiązania w innych samorządach.
Co dokładnie robi system?
Jak wyjaśnił burmistrz Mateusz Bobek, przed rozpoczęciem projektu urzędnicy wspólnie z naukowcami analizowali, w jakim obszarze sztuczna inteligencja może przynieść największe korzyści.
Ze względu na specyfikę Międzyzdrojów wybrano analizowanie aktów notarialnych. Do urzędu trafia duża liczba takich dokumentów, a niektóre z nich mają kilkanaście lub kilkadziesiąt stron.
– „Na początku w ogóle zadawaliśmy sobie sprawę, czy jesteśmy na to gotowi. Po tym etapie rozmów z instytutem, tutaj z naukowcami, w jakich obszarach będziemy mogli najbardziej i najskuteczniej korzystać z możliwości sztucznej inteligencji, stwierdziliśmy, że ze względu na specyfikę gminy Międzyzdroje, z dużą ilością aktów notarialnych, które niektóre z nich liczą kilkanaście, kilkadziesiąt stron, jesteśmy w stanie po zeskanowaniu tych dokumentów uzyskać szybkie podsumowanie”.
Zadanie, którego ręczne wykonanie mogło zajmować pracownikowi kilka godzin, po zastosowaniu nowego rozwiązania ma być realizowane w ciągu kilku minut.
– „Coś, co ręcznie zajmowałoby nam kilka godzin, skracamy do kilku minut i tutaj mamy tę oszczędność na czasie pracy urzędnika”.
Siedmiu pracowników korzysta z systemu
Według informacji przekazanych podczas konferencji z rozwiązania korzysta obecnie siedem osób.
– „Pracuje w tym momencie na tym urządzeniu siedem osób. Też walczymy z pewnego rodzaju przyzwyczajeniami dotyczącymi papieru”.
Burmistrz przyznał, że ważnym elementem wdrożenia było zdobycie zaufania pracowników. Dotyczyło to również osób, które od kilkudziesięciu lat wykonują swoje obowiązki w tradycyjny sposób.
– „Cały czas na tym materiale, na tym programie wprowadzamy różnego rodzaju udogodnienia i dziś myślę, że jesteśmy w takim momencie, że pracownicy już ufają urządzeniu i to jest niesamowicie istotne, ważne, bo pamiętajmy, że mamy do czynienia też z urzędnikami, którzy pracują w administracji po 30, 40 lat, więc też muszą się tego nauczyć, zaufać temu urządzeniu”.
Praca nawet pięć razy szybciej
Podczas konferencji wskazano, że w przypadku obsługi aktów notarialnych system może skrócić czas pracy średnio pięciokrotnie.
– „Gdybyśmy mieli to powiedzieć w paczce czasu, to rozwiązanie skróci pracę urzędnika średnio pięć razy. To znaczy, jeżeli potrzebowalibyśmy na przykład do zarządzania tymi aktami notarialnymi pięciu pracowników w ciągu miesiąca, to dzisiaj potrzebujemy jednego”.
Nie oznacza to jednak zapowiedzi likwidowania stanowisk. Pracownicy, którzy wcześniej byli zaangażowani w długotrwałe analizowanie dokumentów, mogą zostać skierowani do innych zadań.
– „Tych pracowników można przesunąć do innych zadań, a jednocześnie skrócić inne procesy. Więc jeżeli skracamy jedne procesy, to drugie pozwalają się przepracować też w szybszym tempie”.
Międzyzdroje są pierwszym samorządem
Zapytany o liczbę samorządów korzystających z tego rozwiązania Krzysztof Gawkowski odpowiedział, że Międzyzdroje są pierwszą gminą, w której zastosowano system wspierający analizę aktów notarialnych.
– „Z tego systemu korzysta pierwszy samorząd. Mówię o tym rozwiązaniu konkretnym, które dotyczy łatwiejszego zarządzania polityką aktów notarialnych, ale po to jesteśmy w Międzyzdrojach. Chcemy o tym opowiadać, żeby je zeskalować”.
Celem ma być udostępnienie sprawdzonego rozwiązania kolejnym gminom w Polsce. Minister zastrzegł jednak, że samorządy nie będą zmuszane do jego wprowadzania.
– „My kogoś nie zmuszamy. My do korzystania zachęcamy. Zachęcamy, mówimy, dajemy takie możliwości. Chcemy, żebyście to robili, ale musicie być przekonani, że dacie radę. Dlatego ten dobry przykład Międzyzdrojów będziemy promowali w całej Polsce”.
Minister wyjaśnił, że rozwiązania opracowywane przez państwowy instytut mają być znacznie tańsze od produktów oferowanych komercyjnie przez prywatne przedsiębiorstwa. Jednocześnie instytut ma w przyszłości część systemów komercjalizować, aby finansować dalszą działalność i rozwój.
Minister o cyfryzacji Świnoujścia
Jedno z pytań dotyczyło zainteresowania Świnoujścia podobnymi technologiami.
Krzysztof Gawkowski odpowiedział, że prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska przedstawiła mu koncepcję technologicznego i cyfrowego zarządzania miastem.
– „Świnoujście jest bardzo zainteresowane różnego rodzaju systemami wdrażającymi technologię i też wprowadzającymi rozwiązania cyfrowe dla ułatwień mieszkańców. Zresztą dzisiaj już bardzo dużo w Świnoujściu się dzieje”.
– „Pani prezydent Joanna Agatowska przedstawiła mi koncepcję zarządzania takiego technologicznego, cyfrowego miastem. Jestem pod wrażeniem tego, co widziałem. Wiem, że są kolejne plany. Dzisiaj rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić z Ministerstwem Cyfryzacji w przyszłości. Wierzę, że to się uda”.
Minister dodał, że rozmowy w Świnoujściu nie ograniczały się do cyfryzacji. Poruszono także kwestie portu, komunikacji oraz rozwoju infrastrukturalnego miasta.
Czy państwo zakaże korzystania ze sztucznej inteligencji w polityce?
Krzysztof Gawkowski został również zapytany, czy Polska może wprowadzić ograniczenia dotyczące wykorzystywania sztucznej inteligencji przez polityków, szczególnie podczas kampanii wyborczych.
Minister odpowiedział, że resort nie planuje zakazywania korzystania z modeli sztucznej inteligencji. Państwo ma jednak nadzorować ich rozwój oraz bezpieczeństwo.
– „Ministerstwo Cyfryzacji nie planuje wprowadzać zakazów korzystania z modeli sztucznej inteligencji. Ministerstwo Cyfryzacji planuje nadzorować rozwój modeli sztucznej inteligencji”.
Minister mówił również o przygotowaniu przepisów wdrażających europejski AI Act oraz o planowanym powołaniu Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.
– „Wolność słowa to też odpowiedzialność za słowo. Jestem zwolennikiem tego, żeby modele sztucznej inteligencji się rozwijały. Nie chciałbym, żeby się ograniczały w rozwoju, czyli na przykład, żeby cały czas miały nowe wskaźniki, które pozwolą, żeby w tych modelach było coraz więcej danych. Ale mam też poczucie, że jest jakaś granica”.
– „Dla mnie taką granicą, między innymi jedną z wielu, jest to, że modele sztucznej inteligencji nie powinny mieć swojej wolności słowa. Wolność słowa przynależy człowiekowi, ale wolność słowa nie przynależy modelowi sztucznej inteligencji”.
Pytania polityczne po konferencji
Po wyczerpaniu pytań dotyczących cyfryzacji pojawiły się również pytania niezwiązane bezpośrednio z projektem realizowanym w Międzyzdrojach.
Krzysztof Gawkowski o sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości
Minister został zapytany o wewnętrzną sytuację w Prawie i Sprawiedliwości oraz możliwy konflikt pomiędzy środowiskami Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego.
– „Myślę, że pan prezes Kaczyński jest w głębokim smutku, jak zobaczył list parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, którzy w liczbie ponad 40 poparli pana Morawieckiego, którzy pokazują, że jak będzie rozłam, to będzie potężny”.
– „Kaczyński jest dzisiaj w defensywie swojej partii. Na pewno jest dzisiaj problemem dla niego to, co robi Morawiecki, ale problemem jest też to, że Kaczyński przestał panować nad swoją partią. PiS jest w defensywie, niezdolny do wygrania wyborów i bliski rozpadu”.
Minister o wieku emerytalnym
Krzysztof Gawkowski zapewnił, że Lewica nie zgodzi się na podwyższenie wieku emerytalnego.
– „Lewica przychodziła do rządu z bardzo jasnym przesłaniem: kiedy Lewica będzie w rządzie, nikt nie będzie zwiększał wieku emerytalnego. To było w naszym DNA, jest w naszym DNA i pozostanie w naszym DNA”.
– „Jeżeli jakiemuś ugrupowaniu w rządzie przyszłoby do głowy zwiększać wiek emerytalny, to to jest czerwona linia, której Lewica nie przekroczy i wtedy wyjdzie z rządu”.
Relacje polsko-ukraińskie
Ostatnie pytanie dotyczyło rosnących napięć związanych z obecnością Ukraińców w Polsce oraz wypowiedzi polityków na temat Ukrainy.
Krzysztof Gawkowski powiedział, że Polska powinna stanowczo bronić swojej racji stanu, domagać się prawdy historycznej dotyczącej Wołynia oraz oczekiwać od Ukrainy współpracy w zakresie technologii wojskowych. Jednocześnie sprzeciwił się prowadzeniu polityki, która mogłaby doprowadzić do militarnego upadku Ukrainy.
– „O prawdę historyczną trzeba się bić, ale w rozsądku, czasami też w mocnych słowach, ale nie przekraczając granic”.
– „Ukrainie trzeba mówić wprost: dawaliśmy wam sprzęt, broniliśmy was, oczekujemy wsparcia i rozsądku. To znaczy chcemy, żebyście na przykład przekazywali nam sprzęt i technologie, które macie dzisiaj po rozwoju wojny, bo to nam pozwoli rozwinąć swoją armię”.
– „Ma być prawda o Wołyniu na stole i nie ma w tej sprawie kroków wstecz. Ale opowiadanie i tworzenie narracji, że dobrze by było, gdyby Ukraina była bez armii albo bez sprzętu i by upadła, to finał tej historii jest taki: Ukraina upadnie, pod polską granicą Rosjanie”.
– „Twarde zasady z Ukrainą, ale nie doprowadzenie do jej upadku” – podsumował Krzysztof Gawkowski.
Źródło: ikamien.pl