
Ziemia w gminie Szczecinek jest dwa razy droższa niż w Barwicach czy Grzmiącej. Nowe dane pokazują, jak bardzo ceny działek różnią się wewnątrz powiatu szczecineckiego.
Spis treści
Zamiast czytać, możesz posłuchać. Artykuły Tematu również w wersji audio
Your browser does not support the audio element 1.
Dwie działki, ten sam powiat, podobny las w tle, zbliżona powierzchnia. Ale jedna z nich kosztuje dwa razy więcej niż druga. Dokładnie tak wygląda rynek działek w powiecie szczecineckim latem 2026 roku. Jakie są ceny i skąd różnice?
Za metr kwadratowy działki budowlanej płaci się u nas średnio 77 złotych. Dane pochodzą z portalu działkopedia.pl, z lipca 2026, i opierają się na 331 transakcjach z Rejestru Cen Nieruchomości prowadzonego przez GUGiK. To nie są ceny z ogłoszeń ani widzimisię sprzedających, tylko kwoty, które faktycznie przeszły przez akt notarialny.
Żeby zobaczyć, czy to dużo czy mało, warto na chwilę wyjść poza powiat.
Jest prawie o połowę taniej niż w województwie
Średnia dla całego Zachodniopomorskiego to 149 zł/m². Nasze 77 złotych wypada więc o niemal połowę niżej, dokładnie o 46,8 procent. W rankingu 21 powiatów szczecinecki ląduje na czwartym miejscu od końca. I teraz: Jesteśmy naprawdę tani, czy chodzi o coś innego?
Wojewódzka średnia jest właśnie mocno naciągnięta w górę przez pas nadmorski. Na przykład w Świnoujściu metr działki kosztuje 455 złotych, w powiecie kołobrzeskim ponad 150. I tam nie kupuje się ziemi pod dom dla rodziny, tylko pod apartamenty i aparthotele, a ceny windują deweloperzy z całej Polski.
Magia statystyki. Bo to trochę tak, jakby liczyć średnią cenę obiadu, wrzucając do jednego worka danie z homara i ruskie pierogi. U nas ani jedno, ani drugie.
Powiat szczecinecki leży w głębi lądu, z dala od nadmorskiego szaleństwa. Nasz rynek rządzi się własnymi prawami i to w miarę zdrowymi: ziemię kupuje ktoś, kto naprawdę chce na niej postawić dom, a nie inwestor liczący na olbrzymią, turystyczną premię.
Gmina Szczecinek ciągnie średnią w górę
Te 77 złotych to jednak liczba, która potrafi zmylić, bo pod nią kryje się spora przepaść między gminami powiatu.
Najdrożej jest w gminie wiejskiej Szczecinek, gdzie średnia transakcyjna sięga 105 zł/m². Miasto ze swoimi przedmieściami działa właśnie jak magnes: ludzie chcą własnego ogrodu, ale niedaleko szkoły, sklepu i jeziora. I im bliżej Szczecinka, tym drożej. Szacunkowo przy samych granicach miasta metr potrafi kosztować już około 130 złotych.
Dalej robi się znów taniej. Borne Sulinowo to 82 zł/m², Biały Bór 60, Grzmiąca 47, a najtaniej wychodzi w gminie Barwice, gdzie średnia zatrzymuje się na 39 złotych. Różnica między Barwicami a gminą Szczecinek jest niemal trzykrotna, a mówimy o tym samym powiecie!
Można też od razu wyciągać dodatkowy wniosek. Że nie kupuje się metrów, tylko minuty dojazdu. I czasem wystarczy przesunąć poszukiwania o kilka kilometrów wzdłuż dobrej drogi, żeby cena ziemi spadła o połowę, a do centrum Szczecinka jedzie się ledwie kilka minut dłużej. A teraz, gdy już w tygodniach liczymy czas do startu S11 Szczecinek - Bobolice, całość nabiera dodatkowego wymiaru. Bo 15 km od miasta może być 50% taniej, a czas dojazdu wyniesie zaledwie 10 minut. Tyle co spod basenu na osiedle Zachód.
Cena z ogłoszenia to nie cena z aktu
Jest jeszcze pułapka, w którą wpada wielu przeglądających portale z ofertami. Kwota w ogłoszeniu i kwota, za którą działka naprawdę zmienia właściciela, to często dwie różne historie.
W powiecie szczecineckim ceny ofertowe działek budowlanych trzymają się blisko transakcyjnych, różnica to jakieś kilkanaście procent. Dlatego te 77 złotych w powiecie to efekt chłodnej kalkulacji, nie podliczania cen z przejrzanych ogłoszeń.
Zanim kupisz, zadzwoń do gminy
Na koniec sprawa, która w 2026 roku potrafi zamrozić pieniądze na całe lata. Plan ogólny gminy.
Po reformie planowania przestrzennego każda gmina musi uchwalić plan ogólny, który przesądza, gdzie w ogóle wolno budować. W powiecie szczecineckim żadna z sześciu gmin nie ma go jeszcze gotowego. Barwice i miasto Szczecinek mają projekt wyłożony do wglądu, pozostałe cztery, w tym gmina wiejska Szczecinek, Borne Sulinowo, Biały Bór i Grzmiąca, wciąż nad nim pracują.
Co to znaczy w praktyce? Można kupić tanią działkę rolną w atrakcyjnej cenie, wziąć na nią kredyt i zostać właścicielem drogiego kawałka trawy, na którym przez kilka lat nic się nie postawi. Dlatego pierwszy telefon przy takiej okazji powinien iść nie do banku, tylko do urzędu gminy, z pytaniem o status planu i warunki zabudowy.
Średnia cen dla powiatu rośnie o 18,7 procent rok do roku, głównie za sprawą gminy Szczecinek, a liczba tanich ofert cały czas się kurczy. Kto rozgląda się za ziemią pod Szczecinkiem, ma więc mało czasu. Reszta to już kwestia negocjacji.
Źródło: Temat Szczecinecki (temat.net)