
Dodaj komentarz
W podszczecineckich lasach pojawiły się już dorodne grzyby. Pan Andrzej wrócił ze spaceru z okazami, które ledwo mieściły się w dłoniach. To dobry moment, by wyciągnąć koszyk z szafy, założyć wygodne buty i ruszyć między drzewa.
Choć wielu grzybiarzy czeka z wyprawami do września, las potrafi zaskoczyć znacznie wcześniej. Po ciepłych dniach i opadach deszczu grzyby mają dobre warunki do wzrostu. Potwierdzają to zdjęcia z wyprawy pana Andrzeja w okolice Szczecinka.
Takie okazy trudno przeoczyć
Znalezione przez niego grzyby robią wrażenie przede wszystkim rozmiarem. Niektóre mają kapelusze niemal tak duże jak talerze.
Taki widok może zachęcić do ruszenia własnym tropem. Nie oznacza jednak, że grzyby czekają przy każdej leśnej ścieżce. Potrzeba odrobiny cierpliwości, dobrego oka i czasem zejścia z najczęściej uczęszczanej trasy.
Koszyk, nóż i spacer między drzewami
Letnie grzybobranie ma swój urok. W lasach nie ma jeszcze typowego dla jesieni tłoku, dzień jest długi, a wyprawę można połączyć ze spacerem i odpoczynkiem na świeżym powietrzu. Najlepiej wyruszyć rano, gdy temperatura jest niższa, a runo leśne pozostaje wilgotne.
Grzyby należy zbierać do przewiewnego koszyka, a nie do foliowej torby. Trzeba też pamiętać o odpowiednim ubraniu, ochronie przed kleszczami i zapisaniu miejsca, w którym zostawiliśmy samochód.
Zbierajmy tylko to, co dobrze znamy
Rozmiar ani wygląd grzyba nie przesądzają o tym, czy nadaje się on do jedzenia. Do koszyka powinny trafiać wyłącznie gatunki, które potrafimy bez żadnych wątpliwości rozpoznać. W razie niepewności znaleziska można pokazać doświadczonemu grzybiarzowi lub grzyboznawcy.
Zdjęcia pana Andrzeja pokazują jedno - sezon w podszczecineckich lasach już daje o sobie znać. Czy będzie to początek większego letniego wysypu? Odpowiedź najlepiej sprawdzić podczas najbliższego spaceru.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: iSzczecinek.pl