
Sesja absolutoryjna Rady Powiatu Wałeckiego, podczas której radni debatowali nad fatalną sytuacją finansową samorządu, miała swój ciąg dalszy. Po zakończeniu obrad Jerzy Goszczyński został… wykluczony z Klubu Radnych PiS. Podczas czerwcowej sesji praktycznie nikt nie kwestionował, że finanse powiat
Sesja absolutoryjna Rady Powiatu Wałeckiego, podczas której radni debatowali nad fatalną sytuacją finansową samorządu, miała swój ciąg dalszy. Po zakończeniu obrad Jerzy Goszczyński został… wykluczony z Klubu Radnych PiS. Podczas czerwcowej sesji praktycznie nikt nie kwestionował, że finanse powiatu znajdują
Sesja absolutoryjna Rady Powiatu Wałeckiego, podczas której radni debatowali nad fatalną sytuacją finansową samorządu, miała swój ciąg dalszy. Po zakończeniu obrad Jerzy Goszczyński został… wykluczony z Klubu Radnych PiS.
Podczas czerwcowej sesji praktycznie nikt nie kwestionował, że finanse powiatu znajdują się w bardzo trudnym położeniu. Najbardziej krytyczne uwagi pod adresem Zarządu Powiatu padały głównie ze strony radnych związanych z PiS. Wśród nich był także Jerzy Goszczyński, który zwracał uwagę na alarmujące dane zawarte w raporcie o stanie powiatu, rosnące problemy finansowe oraz konieczność zmian w systemie finansowania samorządów. J. Goszczyński mimo krytycznej oceny jednak poparł uchwałę absolutoryjną.
– Od lat kieruję się zasadą, że absolutorium jest przede wszystkim oceną wykonania budżetu od strony formalno-prawnej. Skoro budżet został wykonany, Komisja Rewizyjna złożyła odpowiedni wniosek, a Regionalna Izba Obrachunkowa wydała pozytywną opinię, uznałem, że nie ma podstaw do zagłosowania przeciwko – wyjaśnił nam radny. – Nie oznacza to akceptacji dla sytuacji finansowej powiatu. Wręcz przeciwnie, uważam, że raport o stanie powiatu pokazuje obraz bardzo niepokojący, a podczas sesji sam wskazywałem na liczne problemy, z jakimi mierzy się samorząd.
Decyzja o poparciu absolutorium okazała się jednak nie do pogodzenia ze stanowiskiem klubu. J. Goszczyński swoje stanowisko wyraził i uzasadnił podczas dyskusji na sesji. O wykluczeniu miał dowiedzieć się po fakcie, podczas rozmowy telefonicznej z przewodniczącym klubu Piotrem Pierzyńskim.
– Nie traktuję tej decyzji w kategoriach osobistej porażki czy kary. Uważam ją za konsekwencję różnicy zdań dotyczącej znaczenia głosowania absolutoryjnego – mówi J. Goszczyński. – Nie zamierzam zmieniać sposobu głosowania tylko dlatego, że poniosłem polityczne konsekwencje swojej decyzji. Jestem legalistą z natury rzeczy. Zawsze głosuję według tej samej zasady i nie mogę postępować wbrew sobie.
Radny deklaruje również, że nadal utożsamia się ze środowiskiem Prawa i Sprawiedliwości, choć nigdy nie był członkiem tej partii. Jego zdaniem pojedyncza różnica zdań nie przekreśla wielu lat wspólnej pracy ani wspólnego spojrzenia na większość spraw dotyczących funkcjonowania powiatu.
Redakcja zwróciła się do przewodniczącego Klubu Radnych PiS Piotra Pierzyńskiego z pytaniami o powody wykluczenia Jerzego Goszczyńskiego, termin podjęcia decyzji, jej wnioskodawcę oraz to, czy została podjęta jednogłośnie. W odpowiedzi otrzymaliśmy jedynie krótkie stanowisko, które przytaczamy w całości:
„W odpowiedzi na przesłane zapytania uprzejmie informujemy, że kwestie dotyczące decyzji personalnych, w tym ewentualnego wykluczenia członków, jak również trybu podejmowania takich decyzji, mają charakter wewnętrzny i pozostają wyłącznie w kompetencji Klubu PiS.”

100%
Źródło: Info Wałcz (info-walcz.pl)