
Synowie ajatollaha Alego Chameneiego pojawili się przed jego trumną. W Iranie trwają uroczystości pogrzebowe zabitego w pierwszym dniu wojny ajatollaha Podczas porannych modlitw przed trumną po raz pierwszy pojawili się publicznie jego synowie, którzy przez ostatnie miesiące nie dawali znaku życia.
Synowie ajatollaha Alego Chameneiego pojawili się przed jego trumną. W Iranie trwają uroczystości pogrzebowe zabitego w pierwszym dniu wojny ajatollaha
Podczas porannych modlitw przed trumną po raz pierwszy pojawili się publicznie jego synowie, którzy przez ostatnie miesiące nie dawali znaku życia. Ucięli tym samym spekulacje, że oni też mogli zginąć w amerykańsko-izraelskim ataku.
Niedzielnej modlitwie powinien przewodniczyć najwyższy przywódca. Niektórzy Irańczycy liczyli więc, że będzie to okazja, aby po raz pierwszy zobaczyć syna Alego, Modżtabe Chameneiego. Podobno przeżył on bombardowanie rezydencji Hameneich pierwszego dnia wojny, ale został ciężko ranny.
Dotychczas Modżtaba ani razu nie pojawił się publicznie. Nie ma też nagrań jego głosu. Ze światem komunikuje się sporadycznie za pomocą pisemnych oświadczeń. Zamiast niego modlitwie przewodniczył wielki ajatollah Jafar Sobhani, jeden z 12 marżów, czyli najwyższych szyickich duchownych.
Dla zgromadzonych w tłumie Irańczyków największą niespodzianką było pojawienie się na modlitwie pozostałych trzech synów Alego. Mostafa, Masud i Meisam są wysokimi rangą duchownymi, ale nie uczestniczą w życiu publicznym i niewiele o nich wiadomo. Formalnie zajmowania jakichkolwiek stanowisk politycznych i podejmowania pracy zabronił im ojciec. Wszyscy więc zajmują się studiowaniem Koranu w mieście Kom, które jest szyickim odpowiednikiem Watykanu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań