RAK
    Grill, głośniki, znajomi. Jak zrobić imprezę w ogrodzie, o której będzie się mówiło tygodniami!

    Grill, głośniki, znajomi. Jak zrobić imprezę w ogrodzie, o której będzie się mówiło tygodniami!

    3114 odsłon
    Grill, głośniki, znajomi. Jak zrobić imprezę w ogrodzie, o której będzie się mówiło tygodniami!

    Wyobraź sobie ten moment: głośnik bezprzewodowy już paruje się z telefonem, w lodówce chłodzi się cała masa pysznych napojów, a pierwsi znajomi właśnie wysyłają SMS-a, że parkują pod domem. Wszystko wygląda idealnie, ale w głowie i tak kręci się ta jedna, natrętna myśl: czy na Twoim tarasie naprawdę pomieści się cała ekipa, czy po pół godzinie i tak wszyscy wylądują z powrotem w salonie? Spokojnie, nie musisz od razu robić generalnego remontu działki. Wystarczy kilka prostych patentów, żeby Twój ogród stał się najchętniej odwiedzanym klubem w mieście, a nie tylko szybkim przystankiem w drodze po kolejny zimny napój.

    Jak zorganizować dobrą imprezową przestrzeń?

    Zanim w ogóle zaczniesz targać z piwnicy wszystkie krzesła, jakie masz na stanie, stań na środku tarasu i rozejrzyj się dookoła. Dobra impreza to taka, na której ludzie są w ciągłym ruchu – ktoś idzie pogadać z mistrzem grilla, ktoś inny skacze do stolika po przekąskę, a jeszcze inna grupka śmieje się w kącie pod drzewem. Jeśli zastawisz środek jednym wielkim, ciężkim stołem, zablokujesz cały ten naturalny ruch i ludzie po prostu utkną w miejscu.

    Świetnym pomysłem jest zostawienie wolnego przejścia przez sam środek tarasu i stworzenie mniejszych „stref” po bokach. Gdzie ludzie zbierają się najchętniej? Tam, gdzie jest jedzenie i dobre światło. To właśnie w tych miejscach warto postawić najwięcej puf czy krzesełek. A jeśli masz na działce fajną huśtawkę albo hamak kawałek dalej, nie próbuj na siłę ściągać wszystkich w jedno miejsce. Dwie albo trzy mniejsze grupki, w których ludzie mogą spokojnie porozmawiać, działają o niebo lepiej niż jeden wielki, sztywny krąg, w którym nikt nikogo dobrze nie słyszy.

    Strefa relaksu i strefa z przekąskami

    Znasz ten ból, kiedy na domówkę wpada nagle trzy razy więcej osób, niż planowałeś, a Ty gorączkowo szukasz w głowie, na czym ich posadzić? Zamiast kupować wielkie, ciężkie fotele ogrodowe, które trudno potem nawet przesunąć, postaw na lekkość i absolutny luz. Składane krzesełka, miękkie pufy, które bez problemu przeniesiesz jedną ręką to Twoi najlepsi przyjaciele na taki wieczór.

    Mega fajnym trikiem jest też mieszanie mebli o różnej wysokości. Postaw kilka wyższych krzeseł bezpośrednio przy stole, gdzie ląduje karkówka i sałatki, a kawałek dalej rzuć na trawę kilka niskich leżaków czy puf do chillowania. Ogród od razu podzieli się na strefę „jedzeniową” i strefę „luźnych ploteczek”. No i nie zapominaj o miejscach nieoczywistych! Szeroki schodek tarasowy, murek czy nawet solidny parapet mogą stać się świetnym miejscem do siedzenia. Wystarczy, że rzucisz tam kilka kolorowych poduszek i miękki koc, a gwarantuję, że ktoś chętnie tam przycupnie z kubkiem w ręku.

    Światełka dla klimatu

    Nawet najlepsze jedzenie i super ekipa nie pomogą, jeśli po godzinie 21:00 Twój ogród zamieni się w ciemną, czarną plamę, a jedyne światło będzie bić z kuchennego okna. Zamiast jednak odpalać wielki reflektor nad drzwiami wejściowymi, który daje po oczach tak, że czujesz się jak na przesłuchaniu albo placu budowy, postaw na światło rozproszone i ciepłe.

    Girlandy świetlne (czyli tak zwane cotton balls albo żarówki retro) rozwieszone między drzewami albo pod dachem tarasu to absolutny game changer. Dodaj do tego kilka małych lampionów na baterie rozstawionych na stolikach i od razu poczujesz, jak całe miejsce nabiera przytulnego, imprezowego charakteru. Takie delikatne, ciepłe światło robi więcej dla nastroju niż drogie dekoracje. Rozproszone punkty świetlne pozwalają ponadto na optyczne powiększenie ogrodu i pozwalają na dostrzeżenie w mroku pięknej roślinności.

    Jak poleca polski sklep z wyposażeniem do ogrodu i tarasu Focus Garden w artykule “Oświetlenie ogrodowe LED i solarne – kompletny przewodnik, jak wybrać najlepsze rozwiązania do Twojego ogrodu”, warto do oświetlenia ogrodu wybrać lampki solarne, które mogą zaoszczędzić znacząco energię lub jeśli nie ma takiej możliwości, postawić na LED-y, ponieważ zużywają nawet do 80% mniej prądu niż tradycyjne żarówki.

    Deszcz? Z pergolą to żaden problem!

    Polskie lato lubi płatać figle, potrafi zacząć się od pięknego, upalnego popołudnia, a skończyć na nagłym, rzęsistym deszczu. I co wtedy? Szybka, paniczna ewakuacja z talerzami pod pachą do salonu? Żeby uratować imprezę przed takim scenariuszem, pomyśl o zadaszeniu jeszcze przed przyjściem gości.

    Nawet zwykły parasol albo lekka pergola nad stołem sprawią, że żaden nagły kaprys pogody nie zepsuje Wam humoru. Pod takim dachem deszcz staje się po prostu kolejną atrakcją, a nie powodem do zakończenia zabawy. Goście mogą spokojnie rozmawiać dalej, słuchając szumu kropel uderzających o daszek, bez nerwowego sprawdzania prognozy pogody w telefonach. Parasol i markiza tarasowa mają jednak swoje ograniczenia. Jeśli deszcz jest wyjątkowo intensywny i towarzyszy mu porywisty wiatr, dla bezpieczeństwa należy je złożyć, żeby ich nie uszkodzić.

    Muzyka, która łączy, a nie zagłusza

    Co to za impreza bez dobrej muzyki? Ale uwaga, głośnik rzucony w przypadkowe miejsce potrafi zrobić więcej szkody niż pożytku. Jeśli postawisz go tuż obok talerzy, goście będą musieli do siebie krzyczeć, a stamtąd już tylko krok do bólu gardła i szybkiego powrotu do domu. Z kolei głośnik schowany gdzieś daleko w krzakach sprawi, że basy uciekną i muzyka w ogóle nie zbuduje klimatu.

    Najlepiej ustawić źródło dźwięku gdzieś z boku – na granicy strefy siedzenia i tej, w której najwięcej się dzieje. Dźwięk powinien płynąć, a nie atakować uszy. No i pamiętaj o złotej zasadzie dobrego sąsiedztwa: kiedy noc robi się głęboka, delikatnie skręć basy i przycisz odtwarzacz. Super zabawa bez wizyty nieproszonych gości w mundurach to najlepsze zakończenie każdego wieczoru!

    Diabeł tkwi w szczegółach

    To właśnie te najmniejsze detale sprawiają, że znajomi będą wspominać Twój taras przez całe wakacje. Miękki, ciepły koc przerzucony przez oparcie krzesła na wypadek chłodniejszego wiatru, mały stolik tuż obok leżaka, na którym można bezpiecznie odstawić szklankę, czy chociażby jeden fajnie oświetlony kąt, który aż się prosi o zrobienie fotki na Instagrama – to są rzeczy, które robią różnicę! Nie musisz wydawać fortuny na drogie dekoracje. Wykorzystaj to, co masz pod ręką, dodaj trochę serca, pomyśl o wygodzie swoich bliskich i patrz, jak zwykły wieczór zamienia się w najlepszą plenerówkę tego sezonu!

    Materiał sponsorowany


    Źródło: Radio Vox FM Szczecin

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?