RAK
    Gdzie są komary w Świnoujściu? To zasługa natury czy miejskiej chemii?

    Gdzie są komary w Świnoujściu? To zasługa natury czy miejskiej chemii?

    1725 odsłon
    Gdzie są komary w Świnoujściu? To zasługa natury czy miejskiej chemii?

    Gdy komarów jest dużo, mówią o nich wszyscy. Mieszkańcy narzekają, turyści szukają środków odstraszających, a w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia pogryzionych rąk i nóg. Kiedy jednak komary nagle znikają, zapada cisza. Bo przecież nikt za nimi nie tęskni. Tego lata w Świnoujściu można zauważyć coś naprawdę zaskakującego. Komarów jest wyjątkowo mało. Wieczorem można spokojnie posiedzieć w parku, przejść się promenadą albo odpocząć na działce bez ciągłego machania rękami i odganiania owadów. Pojawia się jednak pytanie: gdzie podziały się świnoujskie komary? Świnoujście bez komarów. Mieszkańcy przecierają oczy Świnoujście od lat kojarzyło się latem nie tylko z szeroką plażą, morzem i promenadą, ale również z komarami. Bliskość terenów podmokłych, rozlewisk, lasów i ogródków działkowych sprawiała, że w niektórych okresach owady potrafiły skutecznie uprzykrzyć wieczorny wypoczynek. W tym roku sytuacja wygląda inaczej. Komarów nie widać nie tylko w centrum miasta i na terenach objętych miejskimi zabiegami. Jest ich niewiele także na działkach, polach, obrzeżach miasta oraz w pobliżu rozlewisk. A przecież nikt nie prowadzi odkomarzania na każdym prywatnym ogródku, na wszystkich polach i na całym obszarze otaczającym Świnoujście. To właśnie dlatego warto zapytać, czy obecna sytuacja jest rzeczywiście efektem miejskiego odkomarzania. Czy odkomarzanie w Świnoujściu naprawdę działa? Każdego roku miasto prowadzi działania mające ograniczyć liczbę komarów. Specjalistyczne pojazdy przejeżdżają ulicami, parkami i terenami zielonymi, rozpylając środki przeznaczone do zwalczania owadów. Dla mieszkańców jest to wyraźny sygnał, że miasto reaguje. Widać samochód, słychać urządzenia, pojawia się charakterystyczna mgła. Można więc odnieść wrażenie, że problem został zauważony i ktoś próbuje go rozwiązać. Pozostaje jednak pytanie, jak duży jest rzeczywisty efekt takich zabiegów. Odkomarzanie może czasowo ograniczać liczbę dorosłych owadów na konkretnym obszarze. Trudno jednak oczekiwać, że pojedynczy przejazd pojazdu całkowicie usunie komary z miasta otoczonego wodą, lasami, podmokłymi terenami i ogródkami działkowymi. Tegoroczna sytuacja może więc sugerować, że największą rolę odgrywa nie tylko chemia, lecz także sama natura. Pogoda mogła zrobić więcej niż opryski Liczba komarów zależy między innymi od temperatury, ilości opadów, poziomu wody oraz warunków panujących w miejscach, w których rozwijają się ich larwy. Nie każda kałuża czy podmokły teren automatycznie oznacza wysyp komarów. Potrzebny jest odpowiedni układ warunków pogodowych. Wystarczy, że w kluczowym momencie zabraknie stojącej wody, pojawią się chłodniejsze noce albo zmieni się poziom wilgotności, a liczba owadów może wyraźnie spaść. Możliwe więc, że tego lata przyroda sama ograniczyła populację komarów, zanim do działania przystąpiły miejskie służby. Wskazywałaby na to sytuacja poza terenami objętymi odkomarzaniem. Skoro komarów prawie nie ma także na prywatnych działkach, polach i rozlewiskach, trudno całą zasługę przypisać wyłącznie miejskim opryskom. Chemia czy natura? Odpowiedź nie jest oczywista Najbardziej prawdopodobne jest to, że na obecną sytuację wpływa kilka czynników jednocześnie. Miejskie odkomarzanie może przynosić lokalny efekt w parkach, przy promenadzie i na innych uczęszczanych terenach. Jednocześnie warunki pogodowe i naturalny cykl rozwoju komarów mogły sprawić, że w całym regionie owadów jest po prostu mniej. Nie da się więc uczciwie powiedzieć, że komary zniknęły wyłącznie dzięki opryskom. Nie można też całkowicie uznać, że miejskie działania nie mają żadnego znaczenia. Warto natomiast zapytać, czy skuteczność odkomarzania jest dokładnie sprawdzana. Czy miasto bada liczbę komarów przed wykonaniem zabiegów i po ich zakończeniu? Czy istnieją dane pokazujące, jak długo utrzymuje się efekt oprysków? Czy mieszkańcy otrzymują jedynie informację o wykonaniu usługi, czy także o jej rzeczywistych rezultatach? To ważne pytania, ponieważ odkomarzanie finansowane jest z publicznych pieniędzy. Czy mieszkańcom wystarcza widok zadymionego parku? Charakterystyczny widok pojazdu rozpylającego środek chemiczny może działać uspokajająco. Mieszkańcy widzą, że coś się dzieje, a miasto nie pozostaje bierne. Samo wrażenie działania nie powinno jednak zastępować oceny jego skuteczności. Być może odkomarzanie rzeczywiście ogranicza liczbę owadów w najbardziej uczęszczanych częściach Świnoujścia. Możliwe jednak, że w niektórych sezonach naturalne warunki pogodowe mają znacznie większe znaczenie niż chemiczne zabiegi. Tegoroczne lato jest dobrym momentem, aby rozpocząć taką dyskusję. Nie po to, by krytykować działania miasta za sam fakt ich prowadzenia, lecz po to, by sprawdzić, co naprawdę przynosi efekt. Najważniejsze, że komarów nie ma Bez względu na to, czy większa zasługa należy do miejskich zabiegów, pogody czy naturalnego cyklu rozwoju owadów, mieszkańcy i turyści mogą cieszyć się spokojniejszym latem. Wieczorne spacery są przyjemniejsze. Można dłużej posiedzieć na świeżym powietrzu, odpocząć na działce albo wybrać się do parku bez obawy, że po kilku minutach człowiek zostanie dotkliwie pogryziony. I oby tak zostało do końca sezonu. Niech Świnoujście kojarzy się z piękną plażą, czystym powietrzem, zachodami słońca i wakacyjnym wypoczynkiem, a nie z określeniem „miasto komarów”. Pytania i odpowiedzi Czy w Świnoujściu są obecnie komary? Tego lata mieszkańcy i turyści zauważają, że komarów jest zdecydowanie mniej niż w niektórych poprzednich sezonach. Dotyczy to zarówno centrum miasta, jak i działek oraz terenów położonych na obrzeżach. Czy brak komarów jest efektem odkomarzania? Odkomarzanie mogło ograniczyć liczbę owadów na wybranych terenach miejskich. Trudno jednak całą zasługę przypisać opryskom, ponieważ komarów jest mało również w miejscach, w których takich zabiegów nie prowadzono. Od czego zależy liczba komarów? Na liczbę komarów wpływają między innymi opady, temperatura, wilgotność, poziom wody oraz dostępność miejsc, w których mogą rozwijać się larwy. Czy odkomarzanie powinno być kontrolowane? Tak. Mieszkańcy powinni mieć możliwość poznania nie tylko kosztu i terminów wykonania zabiegów, ale również danych dotyczących ich skuteczności. Czy komary mogą jeszcze pojawić się tego lata? Sytuacja może się zmienić wraz ze zmianą pogody. Intensywne opady, wysoka temperatura i powstawanie nowych zbiorników stojącej wody mogą sprzyjać zwiększeniu liczby owadów. Gdzie są komary w Świnoujściu? Na razie prawie ich nie widać. I chyba nikt nie ma z tego powodu pretensji.   GDZIE JEST TANIE PALIWO W ŚWINOUJŚCIU? ROZLICZAMY WYBORCZĄ OBIETNICĘ JOANNY AGATOWSKIEJ JOANNA AGATOWSKA MANIPULUJE LICZBAMI? MÓWI O 140 MILIONACH NA EDUKACJĘ, ALE POMIJA KLUCZOWE FAKTY Gdzie są komary w Świnoujściu   Szok o poranku w Świnoujściu. Tak wygląda najpiękniejsza plaża w Polsce w środku wakacji The post Gdzie są komary w Świnoujściu? To zasługa natury czy miejskiej chemii? appeared first on Świnoujście .


    Źródło: eŚwinoujście (eswinoujscie.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era