RAK
    Czyje interesy reprezentuje Agatowska – Miasta, mieszkańców, czy małej grupy krzykaczy

    Czyje interesy reprezentuje Agatowska – Miasta, mieszkańców, czy małej grupy krzykaczy

    1699 odsłon
    Czyje interesy reprezentuje Agatowska – Miasta, mieszkańców, czy małej grupy krzykaczy

    Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska po raz kolejny wyraża zdziwienie, że przedstawiciele rządu i portu nie prowadzą z nią rozmów o terminalu kontenerowym oraz Przylądku Pomerania. Nas jednak taka sytuacja nie zaskakuje. Trudno bowiem oczekiwać poważnego dialogu, gdy wcześniej publicznie podważało się sens inwestycji i wyrażało nadzieję, że nigdy nie powstanie. Joanna Agatowska nazywała terminal „wyimaginowaną inwestycją”. Ogłoszenie ostatecznej lokalizacji określiła jako „totalny falstart”. Mówiła również, że samorząd jest przeciwny tej konkretnej inwestycji w przedstawionej formie i lokalizacji. Najbardziej jednoznaczna była jednak deklaracja: „Wierzę, że Przylądek Pomerania nie powstanie”.

    GDZIE TRAFIAJĄ PIENIĄDZE Z PORTU I GAZ SYSTEMU. TRUDNE PYTANIA? NIE. TO ODPOWIEDZI MOGĄ BYĆ TRUDNE

    Dziś prezydent jest zdziwiona, że nie uczestniczy w najważniejszych rozmowach i wydarzeniach dotyczących projektu. Tylko dlaczego przedstawiciele rządu oraz inwestora mieliby traktować ją jak partnera wspierającego inwestycję, skoro sama przez długi czas budowała przekaz oparty na sprzeciwie, kwestionowaniu projektu i podważaniu podejmowanych decyzji? Rozmowa wymaga zaufania oraz gotowości do szukania rozwiązań. Jeżeli ktoś publicznie liczy na upadek przedsięwzięcia, a później oczekuje miejsca przy stole, musi liczyć się z tym, że druga strona może zakwestionować sens takiego dialogu. Joanna Agatowska ma oczywiście prawo reprezentować mieszkańców, zadawać pytania, domagać się analiz i wskazywać zagrożenia. Prezydent miasta powinna jednak robić to w sposób, który nie zamyka drogi do rozmów. Szczególnie gdy chodzi o inwestycję wartą około dziesięciu miliardów złotych, mogącą zmienić przyszłość Świnoujścia i całego regionu. Dziś Agatowska pyta, dlaczego nikt z nią nie rozmawia. Odpowiedzi można poszukać w jej wcześniejszych wypowiedziach. Jeżeli przez miesiące wysyłało się sygnał: „Przylądek Pomerania – nie”, trudno oczekiwać, że inwestorzy i przedstawiciele rządu uznają taką osobę za przewidywalnego partnera do realizacji projektu. Nie dziwi nas więc, że nikt nie traktuje poważnie deklarowanej dziś gotowości do współpracy. Polityczne słowa mają konsekwencje. Nie można najpierw podważać inwestycji, liczyć na jej zatrzymanie, a później przedstawiać się jako pominięty partner i oczekiwać, że wszyscy zapomną o wcześniejszych wypowiedziach. Najważniejsze pytanie brzmi teraz: czy Joanna Agatowska chce rzeczywiście walczyć o korzyści dla Świnoujścia, czy nadal chce walczyć z samą inwestycją? Dopóki nie odpowie na to jednoznacznie, jej zdziwienie będzie mało wiarygodne.

    dodaj linki do 30 artykułów na przedziale ostatnich 20 lat i napisz jakie było jej stanowisko w sprawie LNG teraz miast o trzymaj około 60 milionów z podatków to ponad 10% budżetu miasta

    Przetwarzano przez 45s

    Agatowska zdziwiona, że nikt poważny nie chce z nią rozmawiać. Po takich wypowiedziach nas to nie dziwi Prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska wyraża niezadowolenie, że nie jest zapraszana na najważniejsze spotkania dotyczące budowy portu zewnętrznego i Przylądka Pomerania. Trudno jednak nie zapytać: jak przedstawiciele rządu i inwestora mają traktować ją jako wiarygodnego partnera projektu, skoro wcześniej publicznie wyrażała nadzieję, że inwestycja nie powstanie? To nie jest kwestia jednego niefortunnego zdania. Wypowiedzi i działania Joanny Agatowskiej układają się w dłuższą historię sprzeciwu, podważania procedur oraz kwestionowania korzyści, jakie terminal kontenerowy może przynieść Świnoujściu. Agatowska mówiła o „wyimaginowanej inwestycji”. Decyzję lokalizacyjną nazwała „totalnym falstartem”. Miasto pod jej kierownictwem odwołało się od decyzji wojewody, a sama prezydent domagała się referendum. Następnie sprzeciwiła się lokalizacji i skali Przylądka Pomerania. Najmocniej zabrzmiała jej deklaracja:

    „Wierzę, że Przylądek Pomerania nie powstanie”.

    Po takich słowach zdziwienie, że inwestor i przedstawiciele rządu nie uznają prezydent Świnoujścia za naturalnego sojusznika projektu, wydaje się co najmniej niezrozumiałe. „Rozwój portu – tak, ale Przylądek Pomerania – nie” Joanna Agatowska próbuje dziś przekonywać, że nie jest przeciwniczką rozwoju portu, a jedynie jego konkretnej lokalizacji, wielkości i sposobu przygotowania. W rozmowie z PAP mówiła:

    „Jesteśmy przeciwni lokalizacji tej konkretnej, wielkoobszarowej inwestycji w przedstawionej formie i na tym obszarze”.

    Twierdziła również, że brakuje wiarygodnych analiz ekonomicznych, środowiskowych i społecznych, a uwagi miasta miały być ignorowane. Prezydent ma prawo zadawać pytania i domagać się zabezpieczenia interesów mieszkańców. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zamiast rozmowy o warunkach, podatkach i inwestycjach dla miasta pojawia się publiczne oczekiwanie, że cały projekt nie powstanie. Jeżeli prezydent chce być traktowana jako poważny partner, powinna przedstawić konkretną listę warunków, które mogą zostać spełnione. Powinna walczyć o pieniądze, drogi, mieszkania, dostęp do zabytków, komunikację i rekompensaty dla mieszkańców. Samo powtarzanie, że inwestycja jest zbyt duża i powinna powstać gdzie indziej, nie buduje pozycji negocjacyjnej Świnoujścia. Terminal LNG pokazuje, ile miasto może zyskać Historia terminalu LNG powinna być dla władz Świnoujścia ważną lekcją. Decyzja o jego budowie zapadła w 2006 roku. Inwestycja od początku budziła emocje, obawy mieszkańców oraz pytania dotyczące bezpieczeństwa, środowiska i przyszłości turystycznej części Warszowa. Terminal został jednak wybudowany, uruchomiony i rozbudowany. Dzisiaj jest jednym z najważniejszych elementów bezpieczeństwa energetycznego Polski. Został również zaakceptowany przez mieszkańców i na stałe wpisał się w funkcjonowanie Świnoujścia. W czerwcu 2024 roku sama Joanna Agatowska przyznała, że terminal LNG wpisał się w życie miasta i został zaakceptowany przez mieszkańców. To istotne, ponieważ pokazuje, że początkowe obawy związane z dużą inwestycją nie muszą oznaczać katastrofy dla turystyki i mieszkańców. Nie znalazłem jednak wiarygodnego, dostępnego publicznie materiału źródłowego, który pozwalałby uczciwie napisać, że Joanna Agatowska osobiście była od początku zdecydowaną przeciwniczką budowy terminalu LNG. Nie należy jej więc przypisywać takich słów bez konkretnego nagrania, protokołu sesji albo opublikowanej wypowiedzi. Można natomiast napisać, że środowisko lokalne zgłaszało wówczas obawy, a dzisiaj Agatowska uznaje, że gazoport został zaakceptowany i stał się częścią miasta. Około 60 milionów złotych rocznie dla Świnoujścia Najważniejszym argumentem są pieniądze. W 2024 roku wpływy od GAZ-SYSTEM przekraczały 42,5 miliona złotych. Teraz będzie wpływać około 60 milionów złotych rocznie Jeżeli przyjąć budżet miasta na poziomie około 501 milionów złotych, wpływy w wysokości 60 milionów złotych odpowiadają niemal 12 procentom tej kwoty: 60 mln zł501 mln zł×100%≈11,98% 501   mln z ł 60   mln z ł × 100% ≈ 11 , 98% To nie jest drobny dodatek. To kwota odpowiadająca prawie jednej ósmej rocznych dochodów miasta. Takie pieniądze pozwalają finansować szkoły, komunikację, remonty dróg, sport, kulturę, pomoc społeczną oraz inwestycje komunalne. A co może przynieść Przylądek Pomerania? Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie podatków będzie wpływało bezpośrednio do Świnoujścia z przyszłego portu zewnętrznego. Wszystko zależy od własności gruntów i budowli, konstrukcji prawnej inwestycji, wartości infrastruktury oraz obowiązujących przepisów podatkowych. To właśnie tutaj powinna zaczynać się poważna polityka miasta. Zamiast liczyć na to, że Przylądek Pomerania nie powstanie, prezydent Świnoujścia powinna żądać:

    przedstawienia prognozy wpływów podatkowych dla miasta, porozumienia gwarantującego inwestycje towarzyszące, funduszu rozwojowego dla Świnoujścia, pieniędzy na mieszkania dla nowych pracowników, modernizacji lokalnych dróg, rozwiązania problemu ulicy Ku Morzu, zapewnienia dostępu do latarni morskiej i Fortu Gerharda, ochrony funkcji turystycznej i uzdrowiskowej miasta, stałego udziału samorządu w procesie przygotowania inwestycji.

    To byłaby realna walka o mieszkańców. Samo blokowanie inwestycji może doprowadzić jedynie do tego, że projekt i tak zostanie zrealizowany, lecz bez skutecznie wynegocjowanych korzyści dla Świnoujścia. Najpierw sprzeciw, później zdziwienie Joanna Agatowska ma prawo krytykować projekt. Nie może jednak udawać, że jej wcześniejsze wypowiedzi nie mają znaczenia. Jeżeli prezydent miasta mówi publicznie, że wierzy, iż Przylądek Pomerania nie powstanie, trudno oczekiwać, że kilka dni później inwestor potraktuje ją jako osobę zainteresowaną powodzeniem przedsięwzięcia. Nie dziwi więc, że przedstawiciele rządu i portu podchodzą do deklarowanej przez nią gotowości do współpracy z rezerwą. Zaufanie buduje się konsekwencją, odpowiedzialnością i konkretnymi propozycjami. Nie można najpierw liczyć na zatrzymanie inwestycji, a później oburzać się, że nie zostało się zaproszonym na rozpoczęcie jej realizacji. Terminal LNG pokazał, że strategiczna inwestycja może oznaczać nie tylko ograniczenia, ale również ogromne pieniądze dla samorządu. Około 60 milionów złotych rocznie to więcej niż 10 procent dochodów Świnoujścia. Czy za kolejne 10 lat podobnie będziemy patrzeć na Przylądek Pomerania? Tego dzisiaj nikt uczciwie nie zagwarantuje. Jedno jest jednak pewne: aby miasto mogło skorzystać, jego prezydent musi negocjować korzyści, a nie wyłącznie wyrażać nadzieję, że inwestycja nie powstanie. Trzydzieści materiałów źródłowych z lat 2006–2026 Poniższe publikacje dokumentują historię terminalu LNG, stanowisko Joanny Agatowskiej oraz spór o terminal kontenerowy i Przylądek Pomerania:

    GAZ-SYSTEM: informacje o Terminalu LNG GAZ-SYSTEM: historia inwestycji LNG Historia terminalu LNG w Świnoujściu Terminal LNG – historia strategicznej inwestycji Terminal LNG ruszył pełną parą Terminal LNG w Świnoujściu – dane techniczne i historia Rozbudowa terminalu LNG – wyzwania i korzyści Dziesięć lat Terminalu LNG w Świnoujściu Rozbudowany terminal pokrywa niemal połowę zapotrzebowania Polski Plaże czy terminal kontenerowy – podatki płacone przez GAZ-SYSTEM Co dalej z terminalem kontenerowym – wypowiedź Agatowskiej o LNG Agatowska przeciwko ważnej inwestycji? Kandydaci na prezydenta o gospodarce morskiej Świnoujście odwołało się od decyzji lokalizacyjnej Miasto chce referendum w sprawie terminalu Agatowska: mieszkańcy mają prawo się wypowiedzieć Referendum w sprawie terminalu kontenerowego Agatowska sceptycznie o terminalu Terminal kontenerowy „do poprawki” – wpis Agatowskiej Nie tylko Niemcy przeciwko terminalowi kontenerowemu Sprawa lokalizacji terminalu nie jest zakończona Bunt w Świnoujściu wokół terminalu Wątpliwości władz miasta wobec Przylądka Pomerania Agatowska zapowiada referendum w sprawie Przylądka Pomerania Agatowska: większa inwestycja nie da większych podatków Rozwój portu – tak, Przylądek Pomerania – nie Prezydent Świnoujścia przeciwko portowi zewnętrznemu Świnoujście i Międzyzdroje nie chcą Przylądka Pomerania Agatowska: wierzę, że Przylądek Pomerania nie powstanie Przylądek Pomerania rusza – spór o brak zaproszenia

    Czyje interesy reprezentuje Agatowska

    The post Czyje interesy reprezentuje Agatowska – Miasta, mieszkańców, czy małej grupy krzykaczy appeared first on Świnoujście .


    Źródło: eŚwinoujście (eswinoujscie.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era