RAK
    Czy władza kupuje przychylność dziennikarzy? Kto płaci lokalnym mediom w Świnoujściu?

    Czy władza kupuje przychylność dziennikarzy? Kto płaci lokalnym mediom w Świnoujściu?

    3560 odsłon
    Czy władza kupuje przychylność dziennikarzy? Kto płaci lokalnym mediom w Świnoujściu?

    Czy w Świnoujściu istnieje jeszcze niezależne dziennikarstwo? Kto finansuje publikacje lokalnych mediów i czy pieniądze wypłacane przez samorząd mogą wpływać na sposób przedstawiania władz miasta? To pytania, które coraz częściej pojawiają się w komentarzach mieszkańców. W najnowszym odcinku programu „Rozkmina o tym, co wokół” Daniel Szysz, wydawca portali eŚwinoujście.pl i Szysz.pl, odpowiada na pytania dotyczące finansowania mediów przez Urząd Miasta Świnoujście. Wyjaśnia również, czy jego redakcja otrzymuje pieniądze z miejskiego budżetu oraz czy krytyka prezydent Joanny Agatowskiej może zakończyć się zakręceniem tak zwanego miejskiego kranu z pieniędzmi. Kto płaci lokalnym mediom w Świnoujściu? Sam fakt zamawiania reklam i publikacji przez samorząd nie oznacza automatycznie łamania prawa ani kupowania przychylności. Urząd miasta może informować mieszkańców o wydarzeniach, konsultacjach, inwestycjach czy zmianach organizacyjnych. Pojawiają się jednak ważne pytania: Czy pieniądze są rozdzielane według jasnych i przejrzystych zasad? Które redakcje otrzymują miejskie zlecenia? Jakie kwoty trafiają do poszczególnych wydawców? Czy zlecenia otrzymują przede wszystkim media przychylne władzom? Czy krytyczne redakcje są pomijane przy dzieleniu środków? Jak urząd mierzy skuteczność zamawianych kampanii? To właśnie jawność takich wydatków pozwala mieszkańcom ocenić, czy pieniądze publiczne są wykorzystywane racjonalnie. Bez konkretnych umów, faktur, zamówień i zestawień nie można uczciwie rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia ze zwykłą promocją, czy z próbą budowania przychylnego przekazu. Czy krytyka prezydent Joanny Agatowskiej oznacza utratę miejskich reklam? Daniel Szysz odnosi się do komentarzy sugerujących, że jego materiały są finansowane przez Urząd Miasta Świnoujście. Wprost odpowiada na pytanie: „Kto ci płaci?”. Jednocześnie zwraca uwagę na problem zależności ekonomicznej lokalnych redakcji. Jeżeli istotna część przychodów danego medium pochodzi od urzędu, miejskich spółek lub jednostek podległych samorządowi, może pojawić się pytanie o rzeczywistą swobodę krytykowania władzy. Nie oznacza to, że każda płatna publikacja jest nieuczciwa. Mieszkańcy mają jednak prawo wiedzieć, czy dany artykuł jest niezależnym materiałem dziennikarskim, komunikatem prasowym, reklamą czy publikacją sponsorowaną. Wyraźne oznaczanie płatnych treści powinno być podstawowym standardem. Odbiorca musi wiedzieć, czy czyta opinię niezależnej redakcji, czy przekaz zamówiony i opłacony z publicznych pieniędzy. Czterdzieści tysięcy złotych na organizację ruchu podczas Dni Morza W programie pojawia się temat około czterdziestu tysięcy złotych przeznaczonych na rozwiązania związane z czasową organizacją ruchu podczas Dni Morza. Mowa między innymi o zabezpieczeniach, bramkach, oznakowaniu i ograniczeniach, które według autora materiału utrudniły mieszkańcom poruszanie się po mieście. Pytanie nie brzmi tylko: ile zapłacono? Równie ważne jest to, za co dokładnie zapłacono, kto otrzymał zamówienie i czy poniesione koszty były adekwatne do wykonanych prac. Mieszkańcy mają prawo poznać: kwotę wynikającą z umowy, nazwę wykonawcy, zakres wykonanych prac, tryb wyboru firmy, protokół odbioru usługi, faktury i ewentualne aneksy. Kolejne czterdzieści tysięcy złotych na promocję Dni Morza Jeszcze więcej emocji wywołuje informacja przedstawiona w programie, zgodnie z którą około czterdziestu tysięcy złotych miało zostać przeznaczone na reklamę i promocję Dni Morza. Jeśli ta kwota została wydana na publikacje w lokalnych mediach, mieszkańcy powinni poznać pełną listę beneficjentów. Które portale, gazety, stacje radiowe lub profile społecznościowe otrzymały pieniądze? Jakie materiały zamówiono? Ile kosztowała każda publikacja i jakie osiągnęła wyniki? Nie wystarczy ogólna informacja, że środki przeznaczono na promocję. Są to pieniądze publiczne, dlatego urząd powinien przedstawić czytelne rozliczenie kampanii. Jawność pozwoliłaby również przeciąć spekulacje dotyczące tego, czy władze miasta nagradzają przychylne redakcje, a pomijają media publikujące krytyczne materiały. Tysiąc złotych na reklamę osiedlowego pikniku W odcinku poruszono również sprawę około tysiąca złotych przeznaczonego na reklamę pikniku w Przytorze. Według mnie pieniądze mogły zostać wykorzystane bezpośrednio na organizację atrakcji dla mieszkańców, zamiast trafiać do mediów za promocję lokalnego wydarzenia. Tysiąc złotych może wydawać się niewielką kwotą w skali całego budżetu miasta. Dla organizatorów osiedlowego pikniku może jednak oznaczać dodatkowy poczęstunek, atrakcje dla dzieci albo zakup potrzebnego wyposażenia. Ponownie należy postawić konkretne pytania: kto otrzymał pieniądze, jaki był zakres promocji i czy reklama rzeczywiście była konieczna? Mieszkańcy mogą sprawdzić wydatki urzędu Każdy ma prawo zapytać urząd o wydatkowanie publicznych pieniędzy. Nie trzeba być dziennikarzem, radnym ani członkiem organizacji społecznej. Informacji można szukać w Biuletynie Informacji Publicznej. Jeśli potrzebnych dokumentów tam nie ma, można złożyć wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wniosek nie wymaga rozbudowanego uzasadnienia. Należy możliwie precyzyjnie wskazać, jakie informacje lub dokumenty mają zostać udostępnione. Zgodnie z ustawą informacja powinna zostać przekazana bez zbędnej zwłoki, nie później niż w ciągu czternastu dni. Jeżeli urząd nie może dotrzymać tego terminu, musi poinformować o przyczynie opóźnienia oraz wyznaczyć nowy termin, nie dłuższy niż dwa miesiące. Szczegóły opisuje oficjalny poradnik administracji rządowej , a podstawę prawną stanowi ustawa o dostępie do informacji publicznej . Wzór wniosku do Urzędu Miasta Świnoujście

    Na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej proszę o udostępnienie wykazu wszystkich wydatków Urzędu Miasta Świnoujście poniesionych na reklamę, promocję i publikacje w lokalnych mediach w okresie od … do … Proszę o wskazanie nazwy wykonawcy lub wydawcy, kwoty brutto, daty zawarcia umowy lub złożenia zamówienia, przedmiotu zlecenia oraz przekazanie kopii umów, zamówień, faktur i dokumentów potwierdzających wykonanie usługi. Proszę o przesłanie informacji w formie elektronicznej na adres e-mail …

    Wniosek można rozszerzyć o wydatki miejskich jednostek i spółek. Warto poprosić o dane w arkuszu kalkulacyjnym, ponieważ ułatwi to porównanie kwot. Finansowanie mediów musi być jawne Najważniejsza jest przejrzystość. Media mają prawo zarabiać na reklamach, a urząd może prowadzić kampanie informacyjne. Problem zaczyna się wtedy, gdy mieszkańcy nie wiedzą, kto otrzymuje pieniądze, według jakich zasad i za jakie publikacje. Dlatego Urząd Miasta Świnoujście powinien ujawniać zestawienia wydatków reklamowych wraz z nazwami podmiotów, kwotami i zakresem wykonanych usług. Takie informacje pozwoliłyby mieszkańcom samodzielnie ocenić, czy wydatki służą skutecznemu informowaniu, czy mogą tworzyć finansową zależność między samorządem a lokalnymi mediami. Władza, która nie ma nic do ukrycia, nie powinna obawiać się jawności. Z kolei niezależne media powinny jasno oddzielać dziennikarstwo od materiałów opłaconych przez urząd. Tylko prawda jest ciekawa.

    JOANNA AGATOWSKA MANIPULUJE LICZBAMI? MÓWI O 140 MILIONACH NA EDUKACJĘ, ALE POMIJA KLUCZOWE FAKTY ŚWINOUJŚCIE NA USTACH CAŁEJ POLSKI. PRZYLĄDEK POMERANIA POWSTAJE, AGATOWSKA PRZESPAŁA NAJWAŻNIEJSZY MOMENT AGATOWSKA WYDAŁA 40.000 ZŁ WASZYCH PIENIĘDZY NA UTRUDNIANIE WAM ŻYCIA RADNA DOROTA KONKOLEWSKA: SZPITAL W ŚWINOUJŚCIU SIĘ ZWIJA. CO DALEJ Z LOKALEM PRZY ARMII KRAJOWEJ 8A? Ponad czterdzieści tysięcy złotych z waszych pieniędzy na utrudnianie wam życia

     

    The post Czy władza kupuje przychylność dziennikarzy? Kto płaci lokalnym mediom w Świnoujściu? appeared first on Świnoujście .


    Źródło: eŚwinoujście (eswinoujscie.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era