RAK
    Awantura o chihuahuę w autobusie. Kierowca tłumaczy, dlaczego wezwał policję

    Awantura o chihuahuę w autobusie. Kierowca tłumaczy, dlaczego wezwał policję

    2828 odsłon
    Awantura o chihuahuę w autobusie. Kierowca tłumaczy, dlaczego wezwał policję

    Podróż autobusem miejskim w Kołobrzegu zakończyła się zatrzymaniem pasażerki, kajdankami i perspektywą sprawy sądowej. Poszło o niewielkiego psa rasy chihuahua, który nie miał założonego kagańca. Teraz, po publikacji wersji wydarzeń właścicielki czworonoga, głos zabrał kierowca pojazdu. Autor: KWP

    2026-07-10 9:15

    Podróż autobusem miejskim w Kołobrzegu zakończyła się zatrzymaniem pasażerki, kajdankami i perspektywą sprawy sądowej. Poszło o niewielkiego psa rasy chihuahua, który nie miał założonego kagańca. Teraz, po publikacji wersji wydarzeń właścicielki czworonoga, głos zabrał kierowca pojazdu.

    ![Srebrny radiowóz z niebieskim pasem i napisem Policja. O interwencji w autobusie w Kołobrzegu przeczytasz na SE Szczecin.](https://etbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co/storage/v1/object/public/article-imports/wire/wire-awantura-o-chihuahue-w-autobusie-kierowca-tlumaczy-dlaczego-wezwal-policje/810c6539e1b029f9.jpg)
    

    Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

    Jak donosi Fakt.pl, pasażerka twierdzi, że kierowca nie zgodził się na dalszą jazdę z powodu braku kagańca u psa, a kiedy odmówiła opuszczenia autobusu, wezwał policję. Kobieta została wyprowadzona w kajdankach i spędziła 24 godziny w areszcie. Usłyszała zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej oraz znieważenia policjanta. Według relacji policji, zatrzymana odmawiała podania danych, stawiała opór, używała wulgaryzmów i odpychała interweniujących mundurowych.

    Polecany artykuł:

    Kierowca autobusu odpiera zarzuty i relacjonuje zajście

    Teraz swoje stanowisko, w rozmowie z Faktem, przedstawił kierowca autobusu. Według niego nie była to pierwsza sytuacja, w której ta pasażerka przewoziła swojego psa bez kagańca. Jak zaznaczył, poprzednio jedynie zwrócił jej uwagę, ale tym razem zdecydował się na wezwanie patrolu, postępując zgodnie z regulaminem przewoźnika.

    Policjanci zachowywali się kulturalnie. Gdyby nie jej zachowanie, to ta interwencja mogła wyglądać zupełnie inaczej

    Właścicielka psa kategorycznie odrzuca oskarżenia o agresywne zachowanie. Utrzymuje, że była spokojna, i czeka, aż całą sprawę, w tym przebieg samej interwencji, rozstrzygnie sąd.

    Czytaj też: „Szatańska” linia 666 znów kursuje na Hel! Polski autobus ponownie na łamach niemieckich mediów

    Wielki pożar autobusu na Pradze w Warszawie. Spłonęło wszystko!


    Źródło: Szczecin Super Express (szczecin.se.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?