RAK
    Znęcał się nad żoną, ma prawomocny wyrok. Dostał pracę w Urbisie

    Znęcał się nad żoną, ma prawomocny wyrok. Dostał pracę w Urbisie

    2248 odsłon
    Znęcał się nad żoną, ma prawomocny wyrok. Dostał pracę w Urbisie

    Spis treści

    Dzielnicowi z Gniezna przejęli 320 gramów mefedronu i marihuanę. 27-latek z zarzutami

    Interwencja gnieźnieńskich dzielnicowych zakończyła się zatrzymaniem 27-letniego mieszkańca Gniezna oraz zabezpieczeniem znacznej ilości narkotyków. W mieszkaniu w centrum miasta policjanci znaleźli p...

    J. M. eksdyrektor GOSiR, mąż, skazany za przemoc. Urząd wiedział o zarzutach, a milczał

    J. M. od 2001 roku pełnił rolę dyrektora w GOSiR. Zarządzał budynkami, mieniem i ludźmi. Dość niespodziewanie, w 2022 roku na jaw wyszły jego problemy z prawem. Jego żona oskarżyła go o znęcanie się, prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu. Mimo że oskarżenie mężczyzny, a potem postawione mu zarzuty były tajemnicą poliszynela, magistrat nie komentował sprawy . A J.M. między rokiem 2022 a 2025 nadal pełnił swoje stanowisko - dyrektora.

    • O sprawie ówczesnego dyrektora GOSiR-u, pisałam już na swoim publicznym profilu w 2022 roku, jak tylko potwierdziły się informacje o postawionych mu zarzutach psychicznego i fizycznego znęcania się nad małżonką, zastosowanym dozorze policji wobec niego, zakazie zbliżania się do pokrzywdzonej oraz nakazie opuszczenia mieszkania. Wystosowaliśmy wtedy pismo do również ówczesnego Prezydenta Tomasza Budasza dlaczego człowiek z zarzutami dotyczącymi przemocy, nadal piastuje wysokie stanowisko i czy planowane jest wyciągnięcie wobec niego jakichś konsekwencji np. zawieszenia do czasu wyjaśnienia sprawy. Prezydent nam wtedy odpowiedział, że: „nie akceptuje oraz potępia wszelkie formy przemocy i rozumie społeczne oczekiwanie, by takie akty karać niemal natychmiast, ale też, by poczekać na prawomocny wyrok sądu.” To był 2 marca 2022 roku…
    • relacjonuje Kamila Kasprzak-Bartkowiak, społeczniczka i animatorka kultury, członkini partii Razem.

    Dotarliśmy do wyroku. Wydany w grudniu 2024 roku dotyczy zdarzeń z 2 lutego 2022 r. Mężczyzna został uznany winnym zakłócania spoczynku nocnego, wyzywania słowami uznawanymi za wulgarne, kierowania gróźb pozbawienia życia. Gdy jego żona uciekła się na balkon, zamknął ją na kilkanaście minut, jednocześnie pozbawiając wolności.

    • Nadto szarpał i popychał pokrzywdzoną uderzał pięściami po ciele, zaś uderzając pokrzywdzoną ręką w twarz spowodował u niej obrażenia ciała w postaci sińców w obrębie twarzy oraz obu kończyn górnych.
    • czytamy w wyroku. To jednak nie wszystko, bo po wydarzeniach z lutego 2022 roku mężczyzna nie odpuszczał. Aż do lipca śledził kobietę w miejscu jej pracy i zamieszkania, wysyłał liczne SMS-y, a nawet wrzucił do jej skrzynki zdjęcie rodzinne z wyciętą głową kobiety. To miało wzbudzić w ówczesnej żonie uzasadnione obawy o jej życie.

    Wyrok sądu uznaje J. M. winnym nie tylko wydarzeń z 2022 roku, ale i wcześniejszych. Sąd uznał go winnym wymuszenia próby czynności seksualnej w roku 2020.

    Łącznie J. M. otrzymał wyrok: 1 rok pozbawienia wolności z zawieszeniem warunkowym na okres próby 4 lat. Ma też zakaz zbliżania się i kontaktowania z kobietą. Mężczyzna odwołał się do sądu apelacyjnego, ale ten ostatecznie pod koniec listopada 2025 utrzymał wcześniejszy wyrok w mocy.

    VIMA zagrał w Źródełku w Skorzęcinie. Światowa gwiazda muzyki klubowej porwała tłumy

    Jedyny koncert w Polsce odbył się w Skorzęcinie. Legendarny klub Źródełko w Skorzęcinie po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najważniejszych wakacyjnych miejsc na klubowej mapie Polski. W sobotn...

    1 grudnia 2025 roku gnieźnieński magistrat ogłosił zmiany na stanowisku kierowniczym ośrodka sportu. Nie podano powodów konieczności odejścia z pracy J.M.

    Ze stołka na stołek hop. J. M. po wyroku przestał być dyrektorem GOSiR. Ale zaczął pracę w Urbisie!

    Do redakcji Gniezno Nasze Miasto od kilku tygodni docierały informację, że J. M. dostał pracę w spółce miejskiej, Urbis. Ma pracować w Lulkowie i być kierownikiem zmiany. O potwierdzenie tych słów poprosiliśmy Urząd Miejski.

    • Zwracam uwagę, że Urbis sp. z o.o. pełni funkcję pracodawcy i prowadzi własną politykę kadrową. To spółka, reprezentowana przez zarząd, a nie przez właściciela (udziałowca), decyduje z kim nawiązać stosunek pracy (czyli kogo zatrudnić), z kim kontynuować stosunek zatrudnienia, kogo nie zatrudniać, a koniec końców z kim rozwiązać stosunek pracy. Właściciel (udziałowiec) ma co prawda prawo wglądu w dokumenty spółki, w tym umowy (również zawierane z pracownikami), ale wyłącznie w celach nadzorczych (uzyskane informacje mogą być wykorzystywane wyłącznie do nadzoru nad spółką). Miasto Gniezno, nie ma w zwyczaju dopytywać się tudzież ingerować kogo dana spółka komunalna zatrudnia
    • napisała rzeczniczka UM, Monika Fifer.

    Urbis – spółka miejska zajmująca się m. in. utrzymywaniem czystości na terenie miasta z kolei zapytana o zatrudnienie M., potwierdziła: najpierw, od marca był pracownikiem administracyjnym, a od czerwca – pełniącym obowiązki kierownika zmiany. Zarządza ludźmi.

    • Na wyżej wskazane stanowiska nie były ogłaszane konkursy. Pan J. złożył zapytanie o możliwość zatrudnienia i w odpowiedzi zaproponowano mu wyżej wskazane stanowisko; zmiana stanowiska od 01.06.2026 r. nastąpiła w wyniku rekrutacji wewnętrznej

    • potwierdził Prezes Zarządu Urbis, Dariusz Zamiar. Zapytany, czy przy zatrudnianiu mężczyzny pracodawca wiedział o ciążącym na nim wyroku w sprawie karnej, odpowiada:

    • Urbis sp. z o.o., jako pracodawca i administrator danych osobowych kandydatów do pracy i pracowników, nie miała i nadal nie ma prawa do przetwarzania w tym przypadku danych osobowych dotyczących wyroków skazujących i czynów zabronionych. Wynika to z dyspozycji art. 10 RODO w związku z art. 22(1) Kodeksu pracy i art. 22(1a) Kodeksu pracy. W świetle tych przepisów Spółka Urbis nie może takiej ewentualnej wiedzy przekładać na warunki zatrudnienia danego pracownika.

    Żniwa 2026 rozpoczęły się w Wielkopolsce, ale deszcz zatrzymał kombajny

    W Wielkopolsce rozpoczęły się żniwa 2026. Na pola wyjechały kombajny, a rolnicy wykorzystali pierwsze dni dobrej pogody do zbioru najwcześniej dojrzewających upraw. Niestety, załamanie pogody i opady ...

    J. M. od początku 2026 roku jest aktywny na swoim profilu Linkedin. Często dodaje posty, w których wskazuje jak skutecznie zarządzać zespołem. Pisze, że nie lubi spóźnialstwa, lenistwa i decyzyjnego bałaganu, a siebie określa jako lidera z wieloletnim doświadczeniem. Na początku roku komunikował poszukiwanie pracy.

    • Przez długi czas odkładałem decyzję o zmianie pracy. Nie dlatego, że było dobrze. Tylko dlatego, że było znajomo. Stabilnie (…) Ciągle powtarzałem: jeszcze nie teraz, jeszcze trochę, jak będzie lepszy moment. A prawda była brutalnie prosta: bałem się powiedzieć „idę swoją drogą” i wziąć pełną odpowiedzialność za konsekwencje. Aż w końcu decyzja zapadła. Życie przyspieszyło i zakręciło. Jedna rozmowa z pracodawcą. Porozumienie stron. I to, co odkładałem latami, stało się faktem w kilka minut
    • napisał.

    J. M. nie chce rozmawiać z dziennikarką portalu Gniezno Nasze Miasto. Podaje, ze już nie jest osobą publiczną. Zapytany o wyrok odpowiada: sprawy są w toku. Zapytany co ma na myśli – bo wyrok jest prawomocny – rozłącza się.

    J. M. z wyrokiem w miejskiej spółce. Ex-żona: to policzek dla wszystkich kobiet

    A. to była już żona mężczyzny. Jest zbulwersowana takim obrotem spraw.

    • Cała ta sytuacja to policzek w twarz. Dla wszystkich kobiet. Wszyscy, w tym urzędnicy wiedzieli, ale milczeli

    • mówi, dodając po chwili: „Po nim można spodziewać się wszystkiego”.

    • Cała sprawa jest karygodna, bo to nie tylko policzek w twarz wobec kobiet i wszelkich ofiar przemocy, ale też źle świadczy o „standardach” w mieście, które ma niestety tendencje do stawiania koleżków ponad prawem. Takiego „koryciarstwa dla znajomków”, którzy mogą łamać prawo i krzywdzić innych, ale nie muszą spełniać często wyśrubowanych dla zwykłych obywateli wymogów w ofertach pracy

    • dodaje Kamila Kasprzak-Bartkowiak, aktywistka, nie kryjąc oburzenia sprawą.


    Źródło: Gniezno Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era