Trzy sokoły wędrowne z Poznania, nazwane Vela, Lira i Veolius, opuściły swoje gniazdo. Ptaki wyruszyły "w świat", co oznacza ich samodzielne życie poza miejscem wylęgu.
Spis treści
Młode sokoły opuszczają rodzinne gniazdo
Vela, Lira i Veolius spędzili czerwiec na intensywnej nauce latania i od pewnego czasu nie były już widziane na terenie elektrociepłowni. Może to oznaczać, że opuściły już gniazdo i wyruszyły w poszukiwaniu własnego rewiru.
Sokoły wędrowne na początkowym okresie życia często wylatują i wracają do gniazda, ponieważ służy im ono jako bezpieczna przystań w okresie nauki latania. Z upływem czasu, gdy ich polowania zaczynają przynosić oczekiwane skutki, ptaki wracają coraz rzadziej. W ostateczności na zawsze opuszczają terytorium, w którym dorastały, by rozpocząć samodzielne życie.
Zdolność rozrodczą uzyskują w wieku 2-3 lat i dożywają zazwyczaj 15-18 lat, a wyjątkowych przypadkach nawet 20.
Pisklęta, które skradły serca Poznaniaków
W maju miała miejsce wspólna inicjatywa Veoli i „Głosu Wielkopolskiego”, w ramach której Czytelnicy mogli zgłosić swoje propozycje, a później wybrać imiona dla młodych sokołów. Akcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a w finałowym głosowaniu nadesłano niemal 3 tysiące głosów . Podczas obrączkowania piskląt nadano samcowi imię Veolius, a dwóm samicom Vela i Lira. Imię otrzymała także nowa partnerka Velia, znana wcześniej jako Bosa, a obecnie jako Velcia.
Doczekaliśmy się! Trzy młode sokoły wędrowne wykluły się w Poznaniu!
Za Velia i Bosą - parę sokołów wędrownych z platformy na kominie elektrociepłowni Karolin - trzymamy kciuki od kilku tygodni. W niedzielę, 26 kwietnia i w poniedziałek, 27 kwietnia, z trzech jaj wysia...
Udany lęg to wielkie wydarzenie
Sokoły wędrowne przez wieki występowały w Polsce powszechnie. Po II wojnie światowej ich populacja zaczęła drastycznie się kurczyć, a w latach sześćdziesiątych praktycznie wyginęły na naszym terenie. Kluczowym powodem wyginięcia tych ptaków były środki ochrony roślin typu DDT. Sprawiały one, że zatrute chemikaliami jaja, nie miały wystarczającej ilości wapnia w skorupkach i były uszkadzane przez wysiadujące je ptaki.
Mimo że od lat osiemdziesiątych w Polsce prowadzony jest program reintrodukcji sokołów wędrownych, nadal jest ich niewiele. Z tego powodu każdy udany lęg jest ważnym wydarzeniem.
Rodzina sokołów z Elektrociepłowni Karolin
Velio to sokół wędrowny, który wykluł się w Policach, na kominie tamtejszego zakładu chemicznego. Do zeszłego roku związany był z Maltanką, samicą z niemieckiego miasta Schwedt. Od 2020 roku doczekali się oni aż 22 piskląt. Niestety, w tym roku z nieznanych przyczyn Maltanka nie powróciła wraz z nim z zimowania na południu Europy. Niedługo później w okolicy pojawiła się inna samica, która przykuła uwagę Velia. Sokoły wspólni zajęły budkę lęgową, a 26 i 27 kwietnia z wysiadywanych przez nie jaj wykluły się młode.
Sokoły z elektrociepłowni Veolii porwały Poznań. Czytelnicy wybrali im imiona
Czytelnicy „Głosu Wielkopolskiego” wybrali imiona dla sokołów wędrownych z Elektrociepłowni Veolii w Poznaniu. Poznaniacy mocno zaangażowali się w akcję - w finałowym głosowaniu oddano niemal 3 tysiąc...
Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected] . Dołącz do naszego kanału na Facebooku !
Źródło: Poznań Nasze Miasto