
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek na torowisku w pobliżu ul. Zatorskiej w Pile. Mimo długiej reanimacji nie udało się uratować życia 17-latka. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratury. We wtorek, 14 lipca, na jednym z torowisk w pobliżu ul. Zatorskiej w Pile
Erwin NowakWe wtorek, 14 lipca, na jednym z torowisk w pobliżu ul. Zatorskiej w Pile doszło do tragicznego wypadku z udziałem nastolatka.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 17-latek wszedł na stojące na torach specjalistyczne wagony przeznaczone do przewozu materiałów sypkich. W pewnym momencie spadł na ziemię i stracił przytomność.
Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Reanimacja nastolatka trwała ponad 40 minut, jednak mimo wysiłku ratowników medycznych nie udało się przywrócić mu funkcji życiowych.
Policja prowadzi czynności mające wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia. Jedna z analizowanych hipotez zakłada, że mogło dojść do porażenia prądem z czynnej sieci trakcyjnej znajdującej się nad wagonami. Na tym etapie śledztwa nie zostało to jednak potwierdzone.
Postępowanie w sprawie tragedii prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pile.