
Turkusowa woda, biały piasek i rajskie widoki. To wcale nie egzotyczna wyspa, a sztuczny zbiornik w Wielkopolsce, który skrywa w sobie niebezpieczeństwo. Choć Polskie Malediwy wyglądają niesamowicie, mogą stanowić ogromne zagrożenie dla osób, które zignorują zakazy.
Zlokalizowany we wschodniej części Wielkopolski Osadnik Gajówka to w rzeczywistości sztuczne jezioro pokopalniane. W przeszłości funkcjonowało w tym miejscu wyrobisko należące do Kopalni Węgla Brunatnego Adamów, które służyło jako składowisko popiołów oraz żużli. Z czasem dół wypełnił się wodą, a jej nietypowy, turkusowy odcień to zasługa węglanu wapnia. Związek ten trafiał do wyrobiska razem z odpadami z palenisk pod postacią specjalnej pulpy.
Choć krajobraz do złudzenia przypomina egzotyczne wakacje, przebywanie tam niesie ze sobą poważne ryzyko. Piasek o nieskazitelnej bieli to po prostu popiół z pobliskiej elektrowni, natomiast urokliwa, turkusowa ciecz wykazuje silne właściwości zasadowe, przez co działa na ludzkie ciało niemal jak żrący wybielacz. Nawet najdrobniejszy kontakt z tą wodą może skutkować bolesnymi poparzeniami skóry. Mający ponad sto hektarów akwen wolno zatem oglądać wyłącznie z daleka, a surowo zakazane jest choćby zamoczenie w nim stóp czy dłoni.
Mimo licznych apeli i ostrzeżeń, nie brakuje śmiałków, którzy decydują się na ryzyko. W sieci regularnie pojawiają się zdjęcia osób ignorujących zasady bezpieczeństwa, choć każdego roku zarówno zarząd elektrowni, jak i organizacje turystyczne stanowczo odradzają bezpośrednie zbliżanie się do wody. Skrajna nieodpowiedzialność czasem kończy się interwencją służb ratunkowych. Zdarzyła się już sytuacja, gdy pewien mężczyzna utknął w zdradliwym, grząskim gruncie, a gdy jego znajomy próbował przyjść mu z pomocą, także ugrzązł. Na szczęście strażakom udało się wyciągnąć obu pechowców przy użyciu lin, jednak ich wybryk zakończył się dotkliwą karą finansową.
Z myślą o osobach chcących zobaczyć to nietypowe miejsce, przygotowano bezpieczny punkt obserwacyjny, z którego można podziwiać krajobraz. Udostępniono również wyznaczony fragment terenu przypominający plażę, jednak kategorycznie zabrania się przekraczania jego granic.
Ten niezwykły zbiornik wodny zlokalizowany jest w odległości około osiemdziesięciu kilometrów od Łodzi, niemal dwustu kilometrów od stolicy kraju, stu pięćdziesięciu od Poznania oraz stu siedemdziesięciu od Wrocławia.
NIECH RZĄD SOBIE TO WŁOZY W ...! LEKARZOM NIE CHCE SIĘ PRACOWAĆ! | Miziołek & Olczyk
Źródło: Radio ESKA Poznań