
Dwa zaniedbane miejsca w Poznaniu przechodzą metamorfozę. Beton i asfalt ustępują miejsca drzewom, krzewom oraz systemom retencji wody. Przy dawnym Stadionie im. Edmunda Szyca i na osiedlu Piastowskim powstają nowe tereny rekreacyjne. Inwestycja obejmuje obszar przy dawnym Stadionie im. Edmunda Szy
Franciszek BryskaInwestycja obejmuje obszar przy dawnym Stadionie im. Edmunda Szyca na Wildzie oraz teren na osiedlu Piastowskim, w pobliżu mostu Królowej Jadwigi. Łącznie mieszkańcy zyskają niemal trzy hektary terenów zielonych. Jeszcze niedawno oba miejsca pokrywały betonowe i asfaltowe nawierzchnie.
– W obu lokalizacjach przeprowadzono prace rozbiórkowe w zakresie starej nawierzchni. Na Osiedlu Piastowskim posadzone zostały już wszystkie drzewa i część krzewów. Wyprofilowane są również niecki, które będą gromadzić deszczówkę. Z kolei przy stadionie Szyca przygotowywane są miejsca pod nasadzenia roślin, trwają prace związane z alejkami, obrzeżami i miejscami pod małą architekturę. Założone zostały też pierwsze trawniki – mówi Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
Na osiedlu Piastowskim powstają alejki z przepuszczalnej nawierzchni mineralnej, miejsca wypoczynku oraz ścieżka dydaktyczna. Nie zabraknie również ławek, stojaków rowerowych, koszy na śmieci i zieleni izolacyjnej od ruchliwej ulicy. Wcześniej w tym miejscu znajdował się wybetonowany plac. Obiekt stworzono w 1979 roku. Znajdowała się na nim makieta Rataj. Bloki oznaczono tam za pomocą betonowych klocków. Od ponad dekady stał tam już tylko pusty plac, ponieważ makietę rozebrano.
Drugi teren, który przejdzie poważną zmianę to dawne targowisko „Bema”. Do 2020 roku stała w tym miejscu obszerna hala namiotowa. W jej wnętrzu handlowało się odzieżą. Na terenie przy stadionie Szyca nie ma już śladu po targowisku. Teraz pojawią się tam drzewa, krzewy, pnącza oraz trawy ozdobne. Projekt zakłada także budowę naturalnych systemów retencji wody, które poprawią wsiąkanie deszczówki. Całość uzupełnią budki lęgowe dla ptaków, hotele dla owadów oraz monitoring i oświetlenie.
fot. PIM