
30 stycznia 2026 roku do Komisariatu Policji w Trzemesznie zgłosiły się dwie mieszkanki gminy. Przyniosły ze sobą świeżo oderwaną głowę ptaka drapieżnego. Kobiety twierdziły, że były świadkami, jak właściciel gołębi złapał jastrzębia, a następnie dokonał jego dekapitacji. Funkcjonariusze przyjęli za
30 stycznia 2026 roku do Komisariatu Policji w Trzemesznie zgłosiły się dwie mieszkanki gminy. Przyniosły ze sobą świeżo oderwaną głowę ptaka drapieżnego. Kobiety twierdziły, że były świadkami, jak właściciel gołębi złapał jastrzębia, a następnie dokonał jego dekapitacji.
Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie, przeprowadzili oględziny i przeszukali pomieszczenia, gdzie miało dojść do zabicia ptaka. Głowa została przesłana do biegłego ornitologa. Jego opinia potwierdziła, że to młody jastrząb gołębiarz – gatunek objęty w Polsce całkowitą ochroną.
23 czerwca 2026 roku prokurator przedstawił 62-letniemu mieszkańcowi gminy Trzemeszno zarzut z artykułu 181 paragraf 3 kodeksu karnego, dotyczący spowodowania istotnej szkody w świecie zwierzęcym, w szczególności w odniesieniu do gatunków chronionych. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.
Sprawa trafiła do mediów. Tyle, że postępowanie wciąż trwa. Nie ma jeszcze aktu oskarżenia. Czy publikowanie szczegółów sprawy na tym etapie jest właściwe? Adwokat Kamil Kowalski, obrońca podejrzanego, zwraca uwagę na kilka istotnych kwestii.
Przypominam, że do czasu prawomocnego zakończenia postępowania każda osoba korzysta z domniemania niewinności. Mój Klient nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, a złożone przez obronę wnioski dowodowe, według mojej wiedzy, zostały przekazane do rozpoznania. Liczne publikacje medialne już dziś przedstawiają mojego mandanta jako sprawcę, wywołując falę publicznych ocen i komentarzy. O planowanym skierowaniu aktu oskarżenia mój Klient dowiedział się z mediów, mimo że postępowanie dowodowe nie zostało jeszcze zakończone. W tej sytuacji przedwczesne przesądzanie o jego odpowiedzialności w przekazie medialnym jest nieuprawnione. Postępowanie pozostaje w toku, a materiał dowodowy nie został jeszcze w pełni zgromadzony i zweryfikowany. – mówi mecenas.
Jego klient nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Obrona złożyła wnioski dowodowe, które – według wiedzy adwokata – zostały przekazane do rozpoznania. Tymczasem o planowanym skierowaniu aktu oskarżenia mężczyzna dowiedział się z mediów.
Adwokat podkreśla, że postępowanie dowodowe nie zostało jeszcze zakończone, a materiał dowodowy – w pełni zgromadzony i zweryfikowany.
W tej sytuacji przedwczesne przesądzanie o jego odpowiedzialności w przekazie medialnym jest nieuprawnione – mówi obrońca.
Postępowanie znajduje się wciąż na etapie przygotowawczym. Nie ma jeszcze aktu oskarżenia, a prokuratura – mimo wcześniejszych zapowiedzi – nie zakończyła jeszcze postępowania dowodowego.
Zabicie jastrzębia gołębiarza, gatunku objętego ścisłą ochroną, to przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd może orzec nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – od 10 tys. zł do nawet 10 mln zł.
To fundamentalna zasada polskiego prawa karnego. Do czasu prawomocnego wyroku każdy jest niewinny. W tym przypadku – im więcej publikacji przed zakończeniem śledztwa, tym większe ryzyko, że opinia publiczna przesądzi sprawę, zanim zrobi to sąd. A to nigdy nie jest dobre. Zwłaszcza gdy nie ma jeszcze aktu oskarżenia.
Źródło: Moje Gniezno