RAK
    Rzecznik Praw Pacjenta nie zajmie się sprawą parkingów. Absurd może trwać w najlepsze

    Rzecznik Praw Pacjenta nie zajmie się sprawą parkingów. Absurd może trwać w najlepsze

    2645 odsłon
    Wielkopolskie

    Rzecznik Praw Pacjenta nie zajmie się sprawą parkingów. Absurd może trwać w najlepsze

    Głos Wielkopolski nagłośnił sprawę Mykoli Studzinskyiego. Mężczyzna ze względu na stan zdrowia był zmuszony spędzić w poznańskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym blisko trzy doby. Choremu naliczono opłatę za parking w wysokości 1350 złotych. Po publikacjach "Głosu" opłatę anulowano oraz wydłużono czas bezpłatnego wjazdu na parking.

    Ministerstwo Zdrowia mówi wprost: Minister Zdrowia nie ma uprawnień do wpływania na dyrektorów szpitali w tej sprawie i odsyła nas do Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).

    RPP informuje, że "kwestia miejsc parkingowych przed szpitalami oraz pobieranych opłat w tym zakresie nie są regulowane prawami pacjenta".

    Rzecznik reaguje punktowo, ale nie systemowo

    Ministerstwo Zdrowia zajęło stanowisko ws. ujawnionego przez "Głos Wielkopolski" paragonu grozy chorego pacjenta, który ze względu na stan zdrowia był zmuszony spędzić w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym trzy doby. Opłata za parking na terenie szpitala? 1350 złotych. Problem w tym, że ministerstwo mówi wprost: Minister Zdrowia nie ma uprawnień do wpływania na dyrektorów szpitali w tej sprawie.

    Po interwencji Głosu Wielkopolskiego szpital wydłużył czas bezpłatnego wjazdu na parking oraz anulował opłatę za parking, którą przyznano choremu pacjentowi - Mykoli Studzinskyiemu.

    • Szpitalny parking wziął mnie i mój samochód jako zakładników - poinformował nas Mykola. - ​Przetrzymywano mnie przed zamkniętym szlabanem przez ponad 5 godzin (od 09:12 do 14:16)! Jako pacjent po ciężkim incydencie kardiologicznym byłem zmuszony siedzieć w zamkniętym aucie, w ogromnym stresie, bez wody, jedzenia i bez stałych leków, które miałem przyjąć w domu - relacjonował mężczyzna.

    Ministerstwo (nie) reaguje na teksty ws. horrendalnej opłaty za szpitalny parking

    Ministerstwo Zdrowia zajęło stanowisko ws. ujawnionego przez "Głos Wielkopolski" paragonu grozy pacjenta. Problem w tym, że ministerstwo mówi wprost: Minister Zdrowia nie ma uprawnień do wpływania na ...

    Absurd szpitalnych parkingów może trwać w najlepsze

    Kroków w sprawie systemowej naprawy problemu nie podejmą jednak ani Minister Zdrowia, ani Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) . Ten, co prawda, poinformował nas, że wystąpi do poznańskiego szpitala "o przeanalizowanie sprawy we współpracy z zarządcą parkingu oraz podjęcie działań zmierzających do jej wyjaśnienia, z uwzględnieniem szczególnych okoliczności związanych z hospitalizacją pacjenta." RPP nie odpowiedział jednak na pytanie, czy w tej sytuacji nie powinno się wprowadzić rozwiązań systemowych? Po ponownym zadaniu pytania otrzymaliśmy kolejną odpowiedź biura prasowego.

    • Sama kwestia miejsc parkingowych przed szpitalami oraz pobieranych opłat w tym zakresie nie są regulowane prawami pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta nie podejmował tego rodzaju spraw w zakresie naruszenia indywidualnych czy też zbiorowych praw pacjenta - tłumaczy biuro Rzecznika Praw Pacjenta. - Co do zasady nie ma przeszkód prawnych dla pobierania opłat za korzystanie z miejsc parkingowych, które zorganizowane są przed szpitalem... Oznacza to, że absurd horrendalnych opłat szpitalnych parkingów może trwać w najlepsze... ani Minister Zdrowia, ani Rzecznik Praw Pacjenta nie podejmie kroków w sprawie systemowej naprawy problemu.

    Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected] . Dołącz do naszego kanału na Facebooku !


    Źródło: Poznań Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era