Zapowiedzi dotyczące sprzedaży udziałów w spółce TORPOL wywołały ostrą reakcję polityków opozycji. Ich zdaniem decyzja o zbyciu jednej z największych polskich firm specjalizujących się w budowie infrastruktury kolejowej ma zapaść w momencie, gdy przed sektorem otwiera się rynek wart dziesiątki milia
Zapowiedzi dotyczące sprzedaży udziałów w spółce TORPOL wywołały ostrą reakcję polityków opozycji. Ich zdaniem decyzja o zbyciu jednej z największych polskich firm specjalizujących się w budowie infrastruktury kolejowej ma zapaść w momencie, gdy przed sektorem otwiera się rynek wart dziesiątki miliardów złotych, związany z realizacją inwestycji w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz rozwojem Kolei Dużych Prędkości.
Były premier Mateusz Morawiecki ocenia, że sprzedaż spółki właśnie teraz jest niezrozumiała z punktu widzenia interesu państwa.
– TORPOL to polska firma budująca infrastrukturę kolejową, która osiąga bardzo dobre wyniki finansowe, a przed nią otwiera się rynek wart dziesiątki miliardów złotych dzięki inwestycjom w CPK i Koleje Dużych Prędkości. Dlatego rząd KO postanawia ją sprzedać właśnie teraz – stwierdził.
Morawiecki skrytykował również politykę gospodarczą obecnego rządu, odnosząc się do zapowiadanej wcześniej repolonizacji.
– Repolonizacja według Tuska to puste hasło. Znów chcą się pozbyć kury znoszącej złote jajka dla polskiej gospodarki. Sprzedaż kolejnej strategicznej spółki tuż przed falą wielkich kontraktów to sabotaż i działanie na szkodę Skarbu Państwa – ocenił.
Były premier podkreślił także, że rząd powinien jasno wyjaśnić motywy swojej decyzji.
– Trudno nie zadawać pytań o logikę takiej decyzji. Jeśli państwo chce uporządkować sektor spółek kolejowych, powinno przedstawić jasną strategię. Polacy mają prawo wiedzieć, kto skorzysta na tej transakcji i dlaczego państwo rezygnuje z udziałów w spółce działającej na rynku o tak dużym potencjale wzrostu – wskazał.
Krytycznie do planów sprzedaży odniósł się również Marcin Horała, były pełnomocnik rządu ds. CPK i były wiceminister infrastruktury.
– Rząd właśnie chce sprzedać TORPOL z grupy CPK – najlepszą polską firmę budującą linie kolejowe. Dokładnie przed miliardowymi przetargami na budowę linii kolejowych. To nie jest niekompetencja. To jest coś gorszego – napisał.
Komentarze pojawiły się także w mediach społecznościowych. Publicysta Mariusz Kowalewski zwrócił uwagę na to, co określił jako niespójność w definiowaniu strategicznych aktywów państwa.
„Paradoks – dla premiera Donalda Tuska strategiczny jest TVN, a TORPOL realizujący inwestycje infrastruktury krytycznej już nie” – napisał.
TORPOL od 35 lat specjalizuje się w kompleksowej modernizacji i budowie infrastruktury kolejowej. Firma dostosowuje parametry linii do wymogów krajowych, unijnych i międzynarodowych przepisów dotyczących ruchu kolejowego. Była również pierwszym przedsiębiorstwem w Polsce, które prowadziło prace umożliwiające prowadzenie ruchu pasażerskiego z prędkością 160 km/h.
Spółka zatrudnia około 800 pracowników, w tym wysoko wykwalifikowaną kadrę inżynierską specjalizującą się w budowie infrastruktury kolejowej i drogowej, sieci elektroenergetycznych, telekomunikacyjnych, wodociągowo-kanalizacyjnych, a także w geodezji i budownictwie.
Planowana sprzedaż udziałów w TORPOL-u staje się kolejnym elementem politycznego sporu o przyszłość strategicznych przedsiębiorstw oraz sposób realizacji największych inwestycji infrastrukturalnych w Polsce. Opozycja domaga się przedstawienia szczegółowego uzasadnienia planowanej transakcji i wskazuje, że decyzja o sprzedaży spółki przed rozpoczęciem największego programu inwestycji kolejowych od lat może mieć istotne konsekwencje dla krajowego rynku infrastrukturalnego.
źródło: wgospodarce.pl
Źródło: Kurier Ostrowski