
Przyszłość elektrowni jądrowej w regionie konińskim oraz niezrealizowana linia kolejowa do Turku były głównymi tematami konferencji prasowej posła Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Bartosika. Spotkanie odbyło się w poniedziałek, 13 lipca, na placu Wolności w Koninie. Parlamentarzysta ostro skrytykowa
DonaldTusk, eKonin, ElektrowniaAtomowa, ElektrowniaJądrowa, KolejDoTurku, Konin, Polityka, PrawoiSprawiedliwość, RyszardBartosik, TomaszNowak, Turek, WielkopolskaWschodnia
Przyszłość elektrowni jądrowej w regionie konińskim oraz niezrealizowana linia kolejowa do Turku były głównymi tematami konferencji prasowej posła Prawa i Sprawiedliwości Ryszarda Bartosika. Spotkanie odbyło się w poniedziałek, 13 lipca, na placu Wolności w Koninie. Parlamentarzysta ostro skrytykował rząd Donalda Tuska, lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej oraz władze województwa wielkopolskiego.
Ryszard Bartosik rozpoczął konferencję od krytycznej oceny sytuacji gospodarczej Konina. Przekonywał, że brak nowych inwestycji i miejsc pracy może doprowadzić do dalszego osłabienia miasta oraz całej Wielkopolski Wschodniej.
– Spotykam się z państwem w Koninie, mieście upadającym przez Platformę Obywatelską i PSL, obecną koalicję 13 grudnia, bo tutaj rośnie bezrobocie, bo tu brakuje miejsc pracy – mówił poseł PiS.
Jako najważniejsze przedsięwzięcia dla regionu wymienił elektrownię jądrową, połączenie kolejowe z Turkiem oraz rozwój strefy inwestycyjnej w Starym Mieście.
– Potrzebujemy inwestycji elektrowni atomowej, potrzebujemy kolei do Turku, potrzebujemy rozwoju strefy inwestycyjnej w Starym Mieście, która będzie służyła Koninowi – stwierdził.
Poseł odniósł się do wizyty premiera Donalda Tuska w Kleczewie, gdzie 4 lipca uruchomiono jedną z największych farm fotowoltaicznych w Polsce.
Zdaniem Bartosika premier przypisał obecnemu rządowi sukces inwestycji, która – według parlamentarzysty – została przygotowana jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
– Ta inwestycja została zapoczątkowana przez Prawo i Sprawiedliwość, ale do tego się przyzwyczailiśmy, że odbierane są nasze inwestycje – powiedział.
Bartosik zarzucił również premierowi, że podczas wystąpienia podał nieprawidłową powierzchnię inwestycji.
– Cała farma fotowoltaiczna wraz z wiatrakami to 140 hektarów, a nie 400, jak zaczął mówić – przekonywał.
Najwięcej miejsca podczas konferencji poświęcono przyszłości elektrowni jądrowej, która miałaby powstać w rejonie Konina i Pątnowa.
Według Ryszarda Bartosika wypowiedzi Donalda Tuska nie dają mieszkańcom regionu gwarancji, że inwestycja zostanie zrealizowana właśnie w Wielkopolsce Wschodniej.
– Potwierdziło się to, o czym mówię tutaj od miesięcy, że tej elektrowni w Koninie po prostu nie będzie – stwierdził parlamentarzysta.
Bartosik zwrócił uwagę, że premier mówił o decyzjach, które mogą zostać podjęte w 2028 roku, podczas gdy obecna kadencja parlamentu zakończy się wcześniej.
– Nie można obiecywać, że decyzja zapadnie w 2028 roku, skoro rząd kończy swoją kadencję w 2027. Jeśli ktoś szanuje swoją inteligencję, to odbiera to jako kłamstwo – powiedział.
Poseł przekonywał również, że wypowiedzi premiera dotyczące Konina były mniej jednoznaczne niż wcześniejsze deklaracje odnoszące się do Bełchatowa.
– Zależy od tego, gdzie pan Tusk jest, to tak opowiada. Jeśli w Bełchatowie, to mówi, że Bełchatów, ale nam tu nie powiedział, że Konin będzie tą lokalizacją – mówił Bartosik.
Podczas konferencji jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę, że Donald Tusk nie powiedział wprost, iż elektrownia jądrowa w Koninie nie powstanie. Premier mówił natomiast, że region znajduje się w finale procesu wyboru lokalizacji, a Konin jest dobrym miejscem dla takiej inwestycji.
Bartosik odpowiedział, że tego rodzaju zapewnienia nie są wystarczającym konkretem.
– My wszyscy wiemy, że jest to dobra lokalizacja. To jest najlepsza lokalizacja. Ale w jakim finale jesteśmy? Czy jest jakakolwiek decyzja? Nie ma nic – odpowiadał.
Na kolejne pytanie o brak własnych konkretów parlamentarzysta zaznaczył, że to obecny rząd odpowiada za podejmowanie decyzji.
– To oni rządzą, nie poseł Bartosik. My przedstawiliśmy konkrety, wydaliśmy decyzję zasadniczą, powołaliśmy spółkę. Dziś nie mamy nic – mówił.
Ryszard Bartosik przypomniał, że za rządów PiS została wydana decyzja zasadnicza dla projektu realizowanego przez PGE, ZE PAK oraz koreański koncern KHNP.
Jak wskazywał, dokument potwierdzał zgodność inwestycji z polityką energetyczną państwa, określał inwestora i lokalizację oraz umożliwiał rozpoczęcie dalszych procedur.
– Mieliśmy dokument, mieliśmy spółkę, mieliśmy miejsce, mieliśmy finansowanie. To wszystko było. Oni to po prostu zniszczyli – przekonywał Bartosik.
Podczas konferencji padło także pytanie o spór dotyczący praw koreańskiego koncernu do korzystania z amerykańskiej technologii jądrowej. Bartosik ocenił, że ewentualne problemy licencyjne powinny zostać rozwiązane przez podmioty zaangażowane w realizację projektu.
– Był inwestor, który podjął się tej budowy i myślę, że ta budowa byłaby wykonana. Toczył się pewien spór, ale to była kwestia inwestora i wykonawcy – odpowiedział.
Poseł PiS skrytykował również parlamentarzystę Koalicji Obywatelskiej Tomasza Nowaka. Zarzucił mu niewystarczające wpływy w rządzie i brak skuteczności w sprawie elektrowni jądrowej.
– Opowiada nam o budowie elektrowni atomowej, którą po prostu zniszczył – stwierdził Bartosik.
Polityk w ironiczny sposób komentował także nieobecność Tomasza Nowaka w bezpośrednim otoczeniu premiera podczas wydarzenia w Kleczewie, porównując posła KO do „żurawia” wyciągającego szyję, aby zobaczyć przebieg konferencji.
– Nie ma żadnych wpływów i tej elektrowni po prostu tutaj nie będzie – ocenił Bartosik.
Drugim głównym tematem spotkania była niezrealizowana linia kolejowa do Turku.
Bartosik odniósł się do informacji o planowanym zobowiązaniu finansowym województwa wielkopolskiego w wysokości 1,5 mld zł, które ma zostać przeznaczone między innymi na inwestycje kolejowe.
Poseł pytał, dlaczego samorząd województwa jest gotowy zaciągać zobowiązania na linie w innych częściach regionu, podczas gdy budowę kolei do Turku wcześniej uznano za zbyt kosztowną.
– Jak to jest, że tam można wziąć kredyt, odtwarza się linie i tam nie jest za drogo, a do Turku było za drogo? To kolejny element hipokryzji, tym razem na poziomie wojewódzkim – mówił.
Parlamentarzysta przekonywał, że wcześniej ostrzegał przed przeniesieniem środków przeznaczonych na kolej do Turku na inne projekty.
– Mówiłem państwu dwa czy trzy miesiące temu, że zabiorą pieniądze z kolei do Turku i dadzą tam. Okazało się, że już zabrali, dali tam pieniądze i jeszcze im mało – stwierdził.
Podczas pytań pojawił się również temat stowarzyszenia tworzonego przez parlamentarzystów związanych z Prawem i Sprawiedliwością.
Bartosik poinformował, że inicjatywa skupia około 40 parlamentarzystów, a zainteresowanie dołączeniem wyrażają także samorządowcy i kolejne osoby ze środowiska politycznego.
Na 31 lipca w Warszawie zaplanowano spotkanie poświęcone rozwojowi gospodarczemu oraz propozycjom programowym.
– Chcemy się integrować, ale także poszerzać nasze środowisko po to, aby w 2027 roku uzyskać jak najlepszy wynik wyborczy – powiedział poseł.
Jak zaznaczył, inicjatywa nie jest kierowana wyłącznie do członków PiS.
– Ta formuła jest szersza. Nie dotyczy tylko członków Prawa i Sprawiedliwości. Wiele osób nie chce bezpośrednio angażować się w działalność polityczną, ale chce poprzeć część naszego programu, na przykład część gospodarczą – wyjaśnił.
Kończąc konferencję, Ryszard Bartosik ponownie stwierdził, że realizacja elektrowni jądrowej w regionie jest uzależniona od przyszłych decyzji politycznych.
– Dość tej zabawy. Jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie wróci do władzy, to tej elektrowni nie będzie – powiedział.
Według posła bez dużych inwestycji Konin i cała Wielkopolska Wschodnia mogą stopniowo tracić mieszkańców oraz miejsca pracy.
– Ten region po prostu będzie upadał. Potrzebujemy elektrowni atomowej, kolei do Turku i rozwoju strefy inwestycyjnej w Starym Mieście – podsumował Ryszard Bartosik.







Źródło: e-Konin.pl