
Z roweru najpierw zaczął wydobywać się dym, a chwilę później bateria stanęła w płomieniach. Niebezpieczne zdarzenie, do którego doszło w Poznaniu, zarejestrował przypadkowy świadek. Nagranie błyskawicznie trafiło do internetu. Jak informuje portal boop.pl, płonący jednoślad miał należeć do dostawcy Pyszne.pl. W przypadku pożaru baterii litowo-jonowej eksperci zalecają zachowanie bezpiecznej odległości, unikanie wdychania oparów oraz natychmiastowe wezwanie służb.
Spis treści
Jak podaje portal boop.pl, w Poznaniu doszło do pożaru baterii w rowerze elektrycznym. Całe zdarzenie zostało nagrane przez przypadkowego świadka. Z opisu opublikowanego wraz z nagraniem wynika, że rower miał należeć do kuriera współpracującego z Pyszne.pl. Dokładne okoliczności zdarzenia pozostają jednak nieznane.
Na opublikowanym nagraniu widać moment, w którym z baterii roweru wydobywa się ogień. Film szybko wzbudził zainteresowanie internautów i wywołał dyskusję na temat bezpieczeństwa użytkowania rowerów elektrycznych oraz stosowanych w nich akumulatorów.
Portal zwraca uwagę, że samo nagranie nie pozwala ustalić, co było przyczyną pożaru. Nie wiadomo, jaki był model roweru, w jakim stanie znajdował się akumulator ani czy doszło wcześniej do jego uszkodzenia. Z tego powodu nie można przesądzać, dlaczego doszło do zapłonu.