RAK
    Rekord temperatury w Polsce: 40,5°C w Słubicach. Jak upał uderzył w Wielkopolskę i co czeka nas w połowie lipca

    Rekord temperatury w Polsce: 40,5°C w Słubicach. Jak upał uderzył w Wielkopolskę i co czeka nas w połowie lipca

    702 odsłon
    Rekord temperatury w Polsce: 40,5°C w Słubicach. Jak upał uderzył w Wielkopolskę i co czeka nas w połowie lipca

    Niedziela, 28 czerwca 2026 roku, przeszła do historii polskiej meteorologii. W Słubicach termometry pokazały 40,5 stopnia Celsjusza, ustanawiając nowy rekord ciepła w powojennej historii pomiarów. To najwyższa temperatura, jaką kiedykolwiek zmierzono na terenie dzisiejszej Polski, biją dotychczasowy

    Niedziela, 28 czerwca 2026 roku, przeszła do historii polskiej meteorologii. W Słubicach termometry pokazały 40,5 stopnia Celsjusza, ustanawiając nowy rekord ciepła w powojennej historii pomiarów. To najwyższa temperatura, jaką kiedykolwiek zmierzono na terenie dzisiejszej Polski, biją dotychczasowy rekord sprzed ponad stu lat.

    ![Termometr pokazujący rekordową temperaturę podczas upałów w Pols](https://etbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co/storage/v1/object/public/article-imports/wire/wire-rekord-temperatury-w-polsce-405c-w-slubicach-jak-upal-uderzyl-w-wielkopolsk/697ad8a5500cc32b.jpg)
    

    Termometr pokazujący rekordową temperaturę podczas upałów w Pols

    Źródło zdjęć: © Twoje7dni | AI

    Poprzedni rekord pochodził z 29 lipca 1921 roku, kiedy w Prószkowie koło Opola słupki rtęci pokazały 40,2°C. W powojennej historii najcieplej było dotąd właśnie w Słubicach, w lipcu 1994 roku, gdy temperatura sięgnęła 39,5°C. Nowy wynik pobił więc oba te rekordy niemal jednocześnie. Drugą najwyższą temperaturę tego dnia, 40,3°C, zanotowano w Toruniu.

    Fala upałów nie ominęła Wielkopolski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej objął nasze województwo ostrzeżeniami III stopnia, obowiązującymi do poniedziałku 29 czerwca do godziny 20:00. Oznaczało to zagrożenie zdrowia i życia, a synoptycy prognozowali w regionie temperatury rzędu 35-39°C w dzień oraz tak zwane noce tropikalne, podczas których termometry nie spadały poniżej 18-25°C.

    Zjawisko miało jasno określoną przyczynę. Jak tłumaczyła rzeczniczka IMGW Agnieszka Prasek, odpowiadał za nie napływ zwrotnikowej masy powietrza z południa Europy i północnej Afryki. Eksperci podkreślali też, że tak ekstremalne temperatury w czerwcu, dawniej określane jako zjawisko "raz na pokolenie", stają się w ostatnich latach coraz bardziej regularną częścią polskiego lata.

    W związku z upałem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ogólnopolski alert, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności. Zalecenia były proste: unikać przebywania na słońcu, ograniczyć wysiłek fizyczny, regularnie się nawadniać oraz nosić nakrycie głowy i lekką odzież. RCB podkreślało też, że najbardziej narażone są osoby starsze, dzieci i osoby z chorobami przewlekłymis.

    Po rekordowym weekendzie upał zaczął ustępować, ale synoptycy już wtedy zapowiadali, że temat wróci. Najnowsze prognozy wskazują, że kolejna fala gorąca może dotrzeć do Polski w połowie lipca, z apogeum około 13-15 lipca. Według modelu GFS, w poniedziałek 13 lipca Wielkopolska ma się liczyć z temperaturami sięgającymi 37 stopni Celsjusza, a Ziemia Lubuska i Dolny Śląsk z podobnymi wartościami.

    Warto podkreślić, że prognozy na tak odległy termin są jeszcze niepewne i mogą się zmieniać z każdą kolejną aktualizacją modeli numerycznych. Mieszkańcy regionu powinni jednak traktować to jako zapowiedź, że lato 2026 roku dopiero pokazuje pazur, a druga fala upałów może dorównać tej czerwcowej.

    Krzysztof Dęga


    Źródło: 7dni.pila.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era