
„Wyznania anioła”. Raróg zbiera środki na wydanie autorskiej płyty.
Trzynaście utworów, lata muzycznych doświadczeń i historie, które najpierw dojrzewały głęboko w człowieku. Zespół Raróg pracuje nad albumem „Wyznania anioła”. Aby nagrać i wydać płytę, muzycy uruchomili zbiórkę, której celem jest zebranie 40 tysięcy złotych.
Sławek Pilarski z Konina jest człowiekiem wielu zawodów i jeszcze większej liczby zainteresowań. Ratownik wodny, instruktor pływania, mechanik samochodowy, ślusarz, kowal artystyczny, pracownik biurowy, informatyk, nauczyciel gry na gitarze. Sam mówi, że ciekawi go niemal wszystko. – K iedy zaczynam się uczyć czegoś nowego i osiągam poziom, na którym już coś umiem, potrafię, a ktoś chce za to zapłacić, to jest świetnie. Można się tym zajmować przez jakiś czas, szczególnie jeśli są wokół fajni ludzie – opowiada.
Muzyka zajmuje jednak w jego życiu miejsce szczególne. Jest pasją, która towarzyszy mu od dzieciństwa. – Pamiętam, że kiedyś żartowano ze mnie i pytano: „Kim ty będziesz w życiu?”. Jako pięcioletni chłopiec powiedziałem, że będę piosenkarzem. Ta pasja przerosła później mnie samego – przyznaje Sławek Pilarski.
Dziś nie tylko śpiewa, komponuje, pisze teksty i gra na gitarze, ale również aranżuje utwory i uczy innych gry na instrumentach. Własnych piosenek ma już tyle, że – jak mówi – materiału wystarczyłoby na kilka albumów.
Zespół, który miał istnieć tylko przez chwilę
Raróg powstał około pięciu lat temu z potrzeby serca. Muzycy spotkali się, aby zrealizować konkretny cel – nagrać płytę, z której dochód został przeznaczony na rehabilitację Marcinka Zielińskiego, chorującego na paraparezę spastyczną, nieuleczalną chorobę neurologiczną. Tak powstał album „z wewnątrz na zewnątrz dla ciebie”. Znalazło się na nim pięć utworów, w których słowa, muzyka i emocje połączyły się w opowieść o tym, co najpierw ukryte jest głęboko w człowieku, a później wydostaje się na zewnątrz. Artyści i wydawca od początku przekazują dochód ze sprzedaży płyty na pomoc Marcinkowi.
Po zakończeniu nagrań projekt miał się rozpaść. Stało się jednak inaczej. Muzycy zaczęli spotykać na próbach, wspólnie występować i pomagać sobie również poza sceną. Do składu dołączały kolejne osoby, między innymi artyści poznani przy spektaklu „Romcio i Julka” przygotowanym w Konińskim Centrum Kultury. – Okazało się, że bardzo się polubiliśmy. Świetnie się znamy, pomagamy sobie nawet w życiu prywatnym. Z grupy ludzi, którzy po prostu lubią ze sobą przebywać, powstał bardzo ciekawy zespół – mówi Sławek Pilarski.
Płyta, która ma po nich pozostać
Teraz Raróg otwiera kolejny rozdział. Utwory są już gotowe. Od dłuższego czasu żyją razem z zespołem podczas prób i koncertów. Muzycy chcą je profesjonalnie nagrać, wydać i zachować w formie pełnego, spójnego albumu. Płyta będzie nosiła tytuł „Wyznania anioła” i znajdzie się na niej trzynaście autorskich utworów.
– Chciałbym, żeby ta długogrająca płyta była czymś, co po nas zostanie – mówi Sławek Pilarski. – Jestem zwolennikiem muzyki, która dziś trochę zanika. Dla mnie na przykład „The Dark Side of the Moon” zespołu Pink Floyd jest płytą tak spójną i piękną, że pomimo upływu lat ciągle się nią zachwycam.
„Wyznania anioła” również mają być czymś więcej niż przypadkowym zbiorem piosenek. Materiał dojrzewał przez lata, a każdy utwór ma swoje miejsce w opowieści. Wokalista i autor muzyki i tekstów, przyznaje, że gotowych kompozycji jest więcej, jednak na płytę trafi trzynaście starannie wybranych nagrań.
– Ta muzyka dojrzewała. To nie jest pomysł wyrwany z wczorajszego dnia. Nie wszystkie utwory trafią na album, bo mam ich więcej, ale musiałem zdecydować, jaka będzie jego forma. Uznałem, że trzynaście to dla mnie bardzo trafna liczba. Ta trzynastka nie jest przypadkiem – wyjaśnia.
Warstwa tekstowa albumu ma opowiadać o rzeczach ważnych: duchowości, dobru, człowieczeństwie, relacjach i możliwościach, których często nie potrafimy w sobie dostrzec. – Nie lubię lania wody. Jeżeli już mówić, to o czymś, co jest istotne. Na tej płycie jest bardzo dużo istotnych rzeczy – zapowiada autor.
Skąd w tytule pojawił się anioł?
– Uważam, że my, ludzie, jesteśmy tak naprawdę aniołami i tylko omyłkowo nazywamy się ludźmi. Zanika w nas dobro, a pojawia się więcej zła. Zapominamy, że bycie twórcą jest ważne i że mamy do dyspozycji niesamowite możliwości, z których często nie zdajemy sobie sprawy – tłumaczy Sławek Pilarski.
Codzienne obowiązki, praca, troska o zdrowie i sprawy materialne pochłaniają znaczną część naszej energii. Dlatego człowiek może łatwo zapomnieć o rozwijaniu własnej wrażliwości, duchowości oraz uważności na osoby, które spotyka. Najprościej ideę płyty artysta opisuje jednym obrazem: – Gdyby człowiek stał się aniołem albo gdyby anioły przyszły na Ziemię i stały się ludźmi, opowiedziałyby o tym świecie, o tym, jak go widzą i postrzegają, dokładnie tak, jak jest na tych nagraniach.
„Marzyło mi się, żeby latać. No i latam”
Nazwa zespołu nie jest przypadkowa. Raróg przywołuje obraz ptaka, wolności i lotu. To szczególnie bliskie Sławkowi Pilarskiemu, który jest pilotem paralotniowym i posiada licencję. – Marzyło mi się, żeby latać. No i latam – mówi.
Fundacja im. Doktora Piotra Janaszka PODAJ DALEJ z siedzibą w Koninie od lat prowadzi program "Rozwiń Skrzydła", który umożliwia osobom z niepełnosprawnością ruchową ukończenie profesjonalnych kursów paralotniarskich. A Sławek Pilarski od lat współpracuje z „Podaj Dalej”. Wspiera między innymi pilotów z niepełnosprawnościami i zachęca innych, aby nie rezygnowali z aktywnego życia.
Sam ma niedowład wiotki prawej kończyny dolnej. Jego prawa noga jest krótsza o sześć centymetrów, a znajdujące się w niej mięśnie są słabsze. Nie przeszkodziło mu to jednak ani w zostaniu ratownikiem wodnym, ani w lataniu, ani w rozwijaniu muzycznej pasji. – W wodzie mi to nie przeszkadza. W powietrzu też nie. W tych wszystkich rzeczach, które wykonuję w życiu, niepełnosprawność nie jest przeszkodą – podkreśla.
Muzyka potrafi pojawić się w jego głowie w najmniej spodziewanych momentach. Czasem na basenie zapisuje melodię, gwiżdżąc ją do dyktafonu, aby później zamienić nagranie w pełny utwór. – Ludzie myślą, że to, co robią w życiu, określa ich tylko w danej chwili, ale tak nie jest. Ratownikiem jest się przez całe życie, tak samo jak muzykiem – zauważa.
Pomóżmy zapisać te utwory
Aby album „Wyznania anioła” mógł zostać nagrany i wydany, Raróg potrzebuje wsparcia. Zespół uruchomił zbiórkę w serwisie Zrzutka.pl . Jej cel wynosi 40 tysięcy złotych. Zebrane fundusze pozwolą muzykom wejść do studia, zarejestrować trzynaście kompozycji i przygotować pełne wydanie płyty. Dla zespołu jest to szansa, by pokazać słuchaczom, czym Raróg stał się po latach wspólnych prób, koncertów, rozmów i przyjaźni. – Chcemy pokazać światu, czym tak naprawdę zajmujemy się na próbach – mówi Sławek Pilarski.
Wsparcie zbiórki jest czymś więcej niż pomocą w opłaceniu nagrania. To możliwość uczestniczenia w powstawaniu albumu, który wyrasta z autentycznych przeżyć i ważnych pytań. Płyty stworzonej przez ludzi, których połączyła chęć pomocy drugiemu człowiekowi, a później wspólna muzyczna droga.
– Muzyka może poruszyć emocje. Ona leczy, wpływa na człowieka, na jego myślenie, życie i sposób postrzegania świata. Jeżeli człowiek może się zmienić, bo usłyszy coś pięknego, to dlaczego tego nie zrobić? – pyta Sławek Pilarski.
Każda wpłata przybliża Raróg do nagrania „Wyznań anioła”. Warto pomóc, aby utwory, które przez lata dojrzewały w sercach i podczas prób, mogły zostać zapisane, wydane i dotrzeć do ludzi. By mogły wyjść – jak w tytule pierwszego albumu zespołu – z wewnątrz na zewnątrz. Dla nas.
Źródło: LM.pl