
Wysokość wynagrodzeń lekarzy, organizacja pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz skargi zgłaszane przez pacjentów i ich bliskich były głównymi tematami konferencji zorganizowanej 22 lipca przed Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Koninie. Radna sejmiku województwa wielkopolskiego Katarzyna Rzepe
Wysokość wynagrodzeń lekarzy, organizacja pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz skargi zgłaszane przez pacjentów i ich bliskich były głównymi tematami konferencji zorganizowanej 22 lipca przed Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Koninie. Radna sejmiku województwa wielkopolskiego Katarzyna Rzepecka-Andrzejak zapowiedziała kolejne wystąpienia do Narodowego Funduszu Zdrowia i marszałka województwa. Podczas spotkania głos zabrała również pani Małgorzata, która opowiedziała o śmierci swojego męża.
Konferencja prasowa, radnej z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość, odbyła się w środę, 22 lipca, przed głównym wejściem do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. dr. Romana Ostrzyckiego przy ulicy Szpitalnej 45 w Koninie.
Katarzyna Rzepecka-Andrzejak, poinformowała, że wcześniej wystąpiła do marszałka województwa wielkopolskiego o dane dotyczące wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych w konińskiej placówce. Jak przekazała, z uzyskanej odpowiedzi ma wynikać, że 74 lekarzy osiągnęło zarobki przekraczające pół miliona złotych, a trzech – ponad milion złotych.
Według radnej zdecydowana większość wskazanych osób pracuje na podstawie kontraktów, a tylko jedna na umowie o pracę. Zwróciła ona uwagę również na kwestię ewidencjonowania i kontroli czasu pracy.
– Nie obwiniam wprost lekarzy, ale obwiniam cały system. Zarazem zwracam się do lekarzy o empatię – mówiła Katarzyna Rzepecka-Andrzejak.
Radna poinformowała, że otrzymuje skargi związane z funkcjonowaniem konińskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Przytoczyła także fragment anonimowego pisma, którego autorzy domagają się przeanalizowania sytuacji na oddziale oraz poprawy jakości świadczonej pomocy.
Jej zdaniem konieczne jest sprawdzenie organizacji pracy SOR-u, sposobu nadzorowania personelu oraz okoliczności opisywanych przez pacjentów i ich rodziny. Zaznaczyła, że wcześniej zwróciła się w tej sprawie do Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Do dziś nie mam informacji, czy ta kontrola jest faktycznie podjęta, czy wszczęto jakiekolwiek wyjaśnienia w tej sprawie – powiedziała podczas konferencji.
W dalszej części spotkania Rzepecka-Andrzejak stwierdziła, że NFZ miał poinformować ją o planowanym postępowaniu wyjaśniającym i kontroli. Zapowiedziała, że będzie domagała się informacji o aktualnym etapie tych działań.
Najbardziej osobistą częścią konferencji była relacja pani Małgorzaty. Kobieta opowiedziała o wydarzeniach z 30 kwietnia, kiedy jej ciężko chory mąż został przewieziony karetką do konińskiego szpitala.
Jak relacjonowała, przyniosła ze sobą szczegółowo uporządkowaną dokumentację medyczną, zawierającą informacje o przebytych zabiegach, chorobach, przyjmowanych lekach, grupie krwi oraz wszczepionym kardiowerterze. Twierdziła, że przez długi czas nie mogła uzyskać pełnej informacji o stanie męża i podejmowanych wobec niego działaniach.
Według jej relacji po kilku godzinach stan pacjenta gwałtownie się pogorszył. Mężczyzna był reanimowany, następnie został zaintubowany i przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej. Zmarł kilka dni później.
Pani Małgorzata krytycznie oceniła zarówno sposób udzielania pomocy, jak i przekazywania jej informacji o stanie męża. Podkreślała, że przedstawia swoją historię, aby zwrócić uwagę na sytuację innych pacjentów.
– Jestem tu po to, żeby ci lekarze się obudzili i może uda się uratować choć jedno życie ludzkie. Jestem po to, żeby ratować, a nie żeby oskarżać – powiedziała.
Są to zarzuty i oceny przedstawione przez uczestniczkę konferencji. Ich potwierdzenie wymaga analizy dokumentacji medycznej oraz wyjaśnień szpitala i właściwych instytucji.
Podczas spotkania poruszono także sytuację oddziału urologicznego. Radna wskazywała, że do Konina mają trafiać również pacjenci z rejonu Kalisza, gdzie wcześniej zawieszono działalność urologii.
Jej zdaniem powoduje to dodatkowe obciążenie konińskiego szpitala. Rzepecka-Andrzejak zapowiedziała wystąpienie do marszałka z pytaniem, kiedy oddział urologiczny w Kaliszu wznowi działalność.
– Tych pacjentów nam nie ubywa i nie będzie ubywać. Będzie nam niestety przybywać – podkreślała radna.
Katarzyna Rzepecka-Andrzejak zapowiedziała ponowne skierowanie sprawy do Narodowego Funduszu Zdrowia. Chce również uzyskać odpowiedź, czy finansowanie konińskiego szpitala będzie wystarczające do końca 2026 roku.
Radna zamierza pytać marszałka województwa o działania podejmowane wobec zgłaszanych problemów, kontrolę organizacji pracy oraz zarządzanie placówką. Przypomniała też o wcześniejszych ograniczeniach dotyczących przyjmowania pierwszorazowych pacjentów onkologicznych.
– Szanowni Państwo, ja tej sprawy nie zostawię – zadeklarowała.
Źródło: e-Konin.pl