
Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie wystosowała sprostowanie dotyczące okoliczności zabicia chronionego jastrzębia w gminie Trzemeszno. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dotychczasowa relacja wymagała korekty – kobiety, które zawiadomiły policję, nie widziały momentu dekapitacji ptaka. Co ustali
Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie wystosowała sprostowanie dotyczące okoliczności zabicia chronionego jastrzębia w gminie Trzemeszno. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że dotychczasowa relacja wymagała korekty – kobiety, które zawiadomiły policję, nie widziały momentu dekapitacji ptaka.
W artykule pod tytułem „Odpowie za zabicie jastrzębia. Karą może być bardzo wysoka” – który ukazał się w naszej redakcji – pojawiły się nieścisłości dotyczące roli świadków zdarzenia. Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie po dokładnej weryfikacji okoliczności przekazała sprostowanie.
Jak czytamy w komunikacie policji, kobiety nie były naocznymi świadkami dekapitacji jastrzębia. Widziały jedynie, jak mężczyzna schwytał ptaka, po czym udał się z nim za budynek. Dopiero po pewnym czasie, gdy mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia, kobiety udały się za ten sam budynek, aby sprawdzić, co się wydarzyło. Wówczas odnalazły głowę jastrzębia, którą następnie przekazały funkcjonariuszom Policji.
Postępowanie w tej sprawie nadal trwa. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie, nadal wykonywane będą czynności procesowe związane z wnioskami dowodowymi złożonymi przez podejrzanego oraz jego obrońcę. Decyzja o ewentualnym skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko podejrzanemu zostanie podjęta po zakończeniu wszystkich niezbędnych czynności procesowych oraz po wszechstronnym przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego.
Przypomnijmy: 62-letni mieszkaniec gminy Trzemeszno usłyszał zarzut po tym, jak w jego ręce wpadł chroniony drapieżnik – jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis). Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i odmówił składania wyjaśnień. Zabicie jastrzębia (będącego pod ścisłą ochroną) to przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, a dodatkowo sąd może orzec nawiązkę na rzecz NFOŚiGW w wysokości od 10 tys. zł do nawet 10 mln zł.
Źródło: Moje Gniezno