
Policjanci z Obornik uratowali przestraszonego kota. Jeden z nich postanowił go adoptować
Do naszej redakcji napisał czytelnik, który był poruszony interwencją policjantów w Obornikach. Jak przekazał, do zdarzenia doszło w piątek około godziny 20, na ścieżce spacerowej w okolicy targowiska, przy rzece Wełna.
Z jego relacji wynika, że zwierzę błąkało się w panice i nie pozwalało do siebie podejść.
Mimo wielu prób nikt nie potrafił go bezpiecznie schwytać. Los malucha był niepewny, ponieważ w każdej chwili mógł wbiec pod samochód lub zniknąć w ciemności - przekazał w wiadomości pan Hubert. Wtedy w pobliżu pojawił się patrol policji.
Kot uciekł na drzewo. Policjanci weszli po niego
Jak relacjonuje czytelnik, funkcjonariusze zainteresowali się sytuacją i włączyli się do pomocy. W pewnym momencie przestraszony kot uciekł na wysokie drzewo.
Nie zniechęciło to policjantów. Wykazując się odwagą, sprawnością i ogromnym spokojem, wspięli się w korony drzew i bezpiecznie zdjęli zwierzę - relacjonował. Po akcji kot trafił do Obornickiego Centrum Weterynaryjnego.
Jeden z policjantów chce dać kotu dom
Na tym historia się nie kończy. Jak przekazał nam czytelnik, jeden z policjantów poruszony losem zwierzęcia miał zadeklarować, że razem ze swoją narzeczoną przygarnie kota.
Dla przestraszonego, samotnego kota oznacza to nie tylko ocalenie, ale również szansę na szczęśliwe życie - relacjonował z przejęciem pan Hubert. Policja potwierdza, że taka interwencja miała miejsce oraz że jeden z obecnych podczas zdarzenia policjantów przygarnął zwierzę pod swój dach.
Na pomoc strażaków mogą liczyć nie tylko ludzie
Strażacy-ochotnicy po raz kolejny udowadniają, że dbają nie tylko o bezpieczeństwo ludzi, ale także zwierząt. Druhowie z OSP Turek we współpracy z policjantami zabezpieczyli ulicę, po której szła rodz...
Czytelnik: takie postawy zasługują na uznanie
Autor wiadomości podkreśla, że chciał nagłośnić tę historię, bo jego zdaniem policjanci zasługują na uznanie.
Czy bohaterstwo mierzy się wielkością uratowanego życia? W Obornikach odpowiedź brzmi: nie - napisał czytelnik. I dodał, że taka interwencja pokazuje, że służba to nie tylko reagowanie na przestępstwa, ale też gotowość do pomocy, gdy chodzi o bezbronne zwierzę.
"Akcja zakończona sukcesem - uratowaliśmy psa". Nietypowa akcja w Rogoźnie
Źródło: Oborniki Nasze Miasto