
Trzynasta edycja Gostkonu nie mogła obyć się bez nawiązania do liczby 13. Organizatorzy świadomie wykorzystali ten motyw, nadając tegorocznemu festiwalowi horrorowy klimat. To jednak jedynie element oprawy - program wydarzenia, jak co roku, wypełniły planszówki, gry RPG, warsztaty, wykłady i spotkania z miłośnikami fantastyki.
Organizatorzy, jak co roku, przygotowali kilka nowości. Po raz pierwszy pojawiła się strefa anime i mangi, skierowana do miłośników kultury Dalekiego Wschodu. Debiutuje także strefa gier retro, którą udało się zorganizować po kilku latach namawiania jej twórców.
Staramy się, żeby co roku coś nowego wprowadzać, a jednocześnie zachować to, co sprawdziło się w poprzednich edycjach - podkreśla współorganizator Mikołaj Rogala. Podczas dwóch festiwalowych dni na uczestników czekają także m.in. warsztaty druku 3D, komiksowe, malowania figurek, haftu krzyżykowego, kulinarne czy emisji głosu. Nie zabrakło sesji RPG, wykładów o popkulturze, zombie, Batmanie czy symbolice czaszki oraz stref z klockami LEGO, czytelni komiksów, fantastycznej biblioteki i licznych wystawców. Jednym z największych magnesów Gostkonu pozostaje ogromna wypożyczalnia planszówek.
W klubie mamy ponad 660 gier. Część kupiliśmy sami, część pozyskaliśmy od wydawców podczas festiwali. Nie wszystkie przywieźliśmy, bo ich przenoszenie nie należy do najłatwiejszych - śmieje się Mikołaj Rogala. Gry podzielono na kilka stref - dla dzieci, rodzinne, imprezowe, bardziej zaawansowane czy przeznaczone dla dwóch osób.
Przyjechaliśmy pierwszy raz i jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni. Jest tu mnóstwo gier, a organizatorzy chętnie tłumaczą zasady, więc nawet początkujący mogą szybko dołączyć do zabawy - mówi Adrianna jedna z uczestniczek festiwalu, która regularnie odwiedza podobne festiwale. Organizator podkreśla, że Gostkon wyróżnia się na tle wielu podobnych imprez.
Pozostajemy jednym z nielicznych festiwali, gdzie jest wolny dostęp do gier. Nie trzeba się wcześniej rejestrować ani wypożyczać ich według skomplikowanych zasad - dodaje Mikołaj Rogala. Choć Gostkon zachowuje kameralny charakter, od lat przyciąga uczestników spoza Gostynia.
Przyjeżdżają do nas osoby z Poznania, Leszna, Rawicza czy Krotoszyna. To ludzie, którzy doskonale znają ten klimat - mówi Mikołaj Rogala dodając, że frekwencja od kilku lat utrzymuje się na poziomie około tysiąca uczestników. - Chcielibyśmy ten poziom zachować. Powyżej dwóch tysięcy osób po prostu nie bylibyśmy w stanie obsłużyć - mówi Mikołaj Rogala. Gostkon to również przestrzeń dla lokalnych artystów i rękodzielników.
Są z nami twórcy, którzy wykonują przypinki, biżuterię czy inne przedmioty związane z fantastyką. Wielu z nich wraca do nas od lat i chętnie ponownie bierze udział w festiwalu - mówił Mikołaj Rogala. Podczas otwarcia festiwalu wręczono także statuetkę "Przyjaciel Gostkonu”, która w tym roku trafiła do Gostyńskiego Ośrodka Kultury "Hutnik”. Nagrodę wykonał Przemysław Żarnecki.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"95825"}
::news{"type":"see-also","item":"95822"}
::news{"type":"see-also","item":"95813"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: gostyn24.pl