RAK
    Pani z kasy. Reportaż o godności, stereotypach i sile kobiet ze złotowskich dyskontów

    Pani z kasy. Reportaż o godności, stereotypach i sile kobiet ze złotowskich dyskontów

    3719 odsłon
    Wielkopolskie

    – Widzisz tę panią na kasie? Jak nie będziesz się uczyć, skończysz dokładnie tak samo – szepcze matka do syna w jednym ze złotowskich marketów, wskazując na kobietę w bluzie sieci. Nie wie, że ta „pani” ma w szufladzie dyplom magistra, a pracę w handlu wybrała świadomie, szukając stabilności. Rozmawiamy z kobietami, które pracują w złotowskich dyskontach Złotów, szósta rano. Dla większości z nas to pora zapachu świeżych bułek i parującej kawy. Dla nich to godzina zero. Sobota to w handlowym żargonie „kongo”. To czas, w którym maski uprzejmości spadają najszybciej, a sklepowe alejki zamieniają się w poligon. Ludzie wpadają w amok, jakby niedziela niehandlowa miała być końcem świata.

    – Niektórzy wchodzą z miną panów świata, patrzą na nas z góry, mijają bez dzień dobry. Traktują nas jak powietrze. To boli, bo wiemy, jak traktowane są sprzedawczynie w osiedlowych sklepach, a przecież wykonują tę samą pracą – mówi jedna z moich rozmówczyń, która w handlu spędziła dekadę. Nie może powiedzieć, jak się nazywa, w którym dyskoncie pracuje. W papierach jest podpisana przez nią „lojalka”.

    – Agresja wybucha o byle co: o zbyt długą kolejkę, o brak koszyka. Klient nie chce zrozumieć, że[paywall] każda z pracownic ma przydzielone funkcje. Kiedy jedna osoba obsługuje kasy samoobsługowe, regul


    Źródło: zlotowskie.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?