
Środa, 22 lipca 2026R. IMIENINY: Magdaleny, Bolesławy
18.6°C
Fot. Michalina Maciaszek (Radio Poznań) "Wracając z pracy, zobaczyłam wydobywający się dym" - relacjonuje Ewelina Szczublewska, której dom spalił się tydzień temu w czwartek na Międzylesiu w Koninie.
Kiedy pożar zaczął się, na terenie posesji byli jej synowie wraz z babcią. "Gdy podjechałam bliżej, zobaczyłam ogień" - relacjonuje pani Ewelina.
Wbiegłam tylko do domu i zaczęłam krzyczeć, żeby dzieci, które były w tym czasie pod opieką mamy, uciekały, żeby wszyscy uciekali, bo zaczyna się palić. Jak tylko wybiegłam, to ogień był coraz większy. Zaraz zadzwoniłam na 112. Straż była bardzo szybko
Według relacji pani Eweliny, ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Kilkudziesięciu strażaków walczyło z żywiołem przez kilka godzin. Spłonął dorobek czteroosobowej rodziny, która obecnie przebywa u bliskich. Pani Ewelina podkreśla ogromne wsparcie służb, bliskich, przyjaciół, sąsiadów, pracodawcy i władz miasta.
Mamy przewspaniałych sąsiadów. Jak tylko ktoś rzucił hasło, że strażakom brakuje wody do picia, to oni po prostu zewsząd, zgrzewkami wszyscy nosili. Nawet ci, z którymi jesteśmy tylko na dzień dobry, nie znamy się prywatnie. Po prostu cudowni ludzie
Przyczyny pożaru na razie nie są jeszcze znane. Na ten moment nie wiadomo, czy konieczna będzie rozbiórka budynku, czy częściowa jego odbudowa. Przyjaciele założyli internetową zbiórkę na portalu Pomagam.pl, o nazwie „Pomóżmy Ewelinie i Piotrkowi odbudować dom po pożarze”, dzięki której można wesprzeć rodzinę w tej trudnej sytuacji.
Na co dzień przygotowuje dla Radia Poznań wiadomości z powiatu konińskiego, kolskiego, słupeckiego i tureckiego. Oprócz dzienników, można ją usłyszeć w pasmach publicystycznych, a także kulturalnych.
SERWIS INFORMACYJNY
Źródło: Radio Poznań (d. Radio Merkury)