
fot.: Gmina Władysławów Jak lipiec to i Piknik Strażacki w Międzylesiu. Tegoroczna impreza odbyła się w pierwszą sobotę lipca. Jak zgodnie zapewniają organizatorzy i uczestnicy - zabawa była przednia, jedzenie pyszne, a parada aut strażackich - nie lada gratką dla koneserów motoryzacji! Całe Międz
Jak lipiec to i Piknik Strażacki w Międzylesiu. Tegoroczna impreza odbyła się w pierwszą sobotę lipca. Jak zgodnie zapewniają organizatorzy i uczestnicy - zabawa była przednia, jedzenie pyszne, a parada aut strażackich - nie lada gratką dla koneserów motoryzacji!
To co najlepsze w lokalnych imprezach, to integracja ich społeczności. Strażacki piknik na początku wakacji w Międzylesiu to już tradycja. Choć od kilku lat odbywa się pod całkiem nowym hasłem „Powiatowy Zlot Aut Strażackich”, to idea pozostała ta sama – wsparcie jednostki istniejącej od 1954 roku i integracja lokalnej społeczności. Temu służy loteria fantowa, którą organizują zaangażowani w życie swojej jednostki druhowie.
Na uczestników tegorocznej imprezy strażackiej czekało też wiele innych atrakcji - prezentacja samochodów pożarniczych, animacje dla dzieci, konkursy i licytacja z cennymi nagrodami.
Nie zabrakło lokalnych pyszności, przygotowanych przez KGW Międzylesie „Pod Jabłonią”. Do tego ta wyjątkowa, niemal rodzinna atmosfera - nic dziwnego, że po raz kolejny impreza spotkała się z dużym odzewem, a co gorliwsi zapewniają, że nie mogą się już doczekać przyszłego roku.
Jak co roku niezwykłą atrakcją oprócz bliskiego spotkania ze strażackimi sprzętami, była też parada wozów strażackich. Wszystkie auta pokonały trasę Międzylesie - Izabelin - Chrząblice - Mikołajew - Międzylesie. I jak sie okazuje, były wśród nich unikalne pojazdy.
- Mi osobiście największą niespodziankę sprawił STEYR 1490 austryjackiej produkcji w latach 1968 - 1979. To wóz, który już bardzo ciężko spotkać na co dzień na naszych drogach - podsumowuje Mariusz Szwecki z Automobil Klub Turek, wielki miłośnik starych pojazdów.
Źródło: Turek.net.pl