
Mezo i Liber otworzyli drugi koncertowy dzień święta Ponieca, od pierwszych minut porywając publiczność do wspólnej zabawy. Artyści postawili na sprawdzone przeboje, a mieszkańcy i goście chętnie śpiewali razem z nimi. Nowości też nie zabrakło.
Na scenie nie było miejsca na spokojny początek. Mezo i Liber od razu narzucili wysokie tempo, a publiczność szybko podchwyciła refreny dobrze znanych utworów. Pod sceną uniosły się ręce, rozbrzmiało wspólne śpiewanie, a kolejne hity tylko podkręcały atmosferę drugiego dnia koncertów w Poniecu.
Na początek wybrzmiał utwór "Skarby” z 2004 roku, który spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Publiczność usłyszała też m.in. "Dziewczyno jak wino”, "Kryzys”, "Aniele”, "Sacrum", "Czysta gra" dla fanów Lecha oraz "Czyste szaleństwo” w nawiązaniu do trwających Mistrzostw Świata w piłce nożnej i tak przez poniecki stadion przetoczyła sie meksykańska fala. Szczególnie podczas "Dziewczyno jak wino” tłum chóralnie śpiewał refren, a artyści zachęcali wszystkich do podnoszenia rąk i wspólnej zabawy. I tak przez ponad godzinę koncertu, który zapewne na długo zapadnie w pamięć fanom.
::addons{"type":"alert"}
::news{"type":"see-also","item":"95810"}
::news{"type":"see-also","item":"95813"}
::news{"type":"see-also","item":"95825"}
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: gostyn24.pl