RAK
    Kazimierz Budny spoczął w rodzinnym grobie. Państwowy pogrzeb po ponad 80 latach od śmierci

    Kazimierz Budny spoczął w rodzinnym grobie. Państwowy pogrzeb po ponad 80 latach od śmierci

    2468 odsłon
    Kazimierz Budny spoczął w rodzinnym grobie. Państwowy pogrzeb po ponad 80 latach od śmierci

    W Koninie odbył się państwowy pogrzeb śp. Kazimierza Budnego, jednej z ofiar niemieckiej zbrodni dokonanej w lesie w Turach. Po ponad ośmiu dekadach od tragicznej śmierci, dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej i identyfikacji szczątków, rodzina mogła godnie pożegnać swojego bliskiego. Powrót po

    W Koninie odbył się państwowy pogrzeb śp. Kazimierza Budnego, jednej z ofiar niemieckiej zbrodni dokonanej w lesie w Turach. Po ponad ośmiu dekadach od tragicznej śmierci, dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej i identyfikacji szczątków, rodzina mogła godnie pożegnać swojego bliskiego.

    Powrót po latach niepewności

    Uroczystości pogrzebowe odbyły się 8 lipca 2026 roku w Koninie. Miały wyjątkowo poruszający charakter, ponieważ symbolicznie zamknęły historię, która przez dziesięciolecia pozostawała dla rodziny pełna bólu i pytań.

    Kazimierz Budny urodził się 2 lipca 1905 roku w Ladorudzu, w gminie Kramsk, na terenie dzisiejszej gminy Krzymów. Jego życie zostało brutalnie przerwane w czasie pierwszych miesięcy niemieckiej okupacji.

    W listopadzie 1939 roku otrzymał wezwanie na posterunek żandarmerii niemieckiej w Koninie. Po stawieniu się na miejscu został zatrzymany i osadzony w więzieniu przy ulicy Wodnej. 27 lutego 1940 roku został rozstrzelany w kompleksie leśnym w Turach, w pobliżu wsi Dąbrowice w powiecie kolskim, razem z grupą co najmniej kilkunastu Polaków. Ciała ofiar pochowano w miejscu egzekucji.

    Szczątki odnalezione podczas prac IPN

    Przełom nastąpił dopiero w kwietniu 2024 roku. Wtedy, podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej w lesie w Turach, odnaleziono szczątki Kazimierza Budnego.

    Ich identyfikacja była możliwa dzięki badaniom antropologicznym i genetycznym. Dla rodziny oznaczało to koniec wieloletniej niepewności i możliwość godnego pochówku w rodzinnym grobie.

    Msza święta w Koninie

    O godzinie 11:00 w kościele pod wezwaniem błogosławionego Jerzego Matulewicza w Koninie rozpoczęła się uroczysta Msza święta. Sprawował ją ksiądz Artur Krzyżanowski, proboszcz parafii, w koncelebrze z księdzem Tomaszem Bartkowiakiem, proboszczem parafii w Brzeźnie, do której należy rodzina Kazimierza Budnego mieszkająca w Ladorudzu.

    W homilii ksiądz Artur Krzyżanowski podziękował Instytutowi Pamięci Narodowej oraz rodzinie za starania podejmowane po to, by odnaleźć Kazimierza Budnego i przywrócić mu należną pamięć.

    – I żeby nastąpiło takie dopięcie klamrą jego życia ale też śmierci. Szukając miejsca, gdzie go odnaleziono, obecnie mamy tutaj w świątyni szczątki świętej pamięci Kazimierza, a po Mszy świętej będzie złożony do grobu na cmentarzu parafii św. Wojciecha w Koninie. I wtedy możemy być spokojni, że on dotarł do celu – mówił ksiądz Artur Krzyżanowski.

    Rodzinne pożegnanie i słowa wdzięczności

    Pod koniec Mszy świętej jedna z prawnuczek Kazimierza Budnego odczytała wiersz napisany specjalnie na tę okoliczność. Druga, w imieniu rodziny, pożegnała pradziadka i podziękowała osobom, które przez lata pielęgnowały pamięć o ofiarach mordu w Turach oraz wspierały działania prowadzące do identyfikacji szczątków.

    Szczególne podziękowania skierowała do Jana Czai oraz Agnieszki Popielarz, mieszkanki gminy Kościelec.

    _– To państwa starania przyczyniły się do tego, aby Instytut Pamięci Narodowej podjął badania nad tożsamością ofiar pogrzebanych w Turac_h – mówiła.

    Odnosząc się do znaczenia tego dnia dla rodziny, dodała:

    – Dla nas ten dzień jest dniem nie tylko bólu. Jest dniem modlitwy, wdzięczności i zamknięcia pewnego rozdziału. Jest dniem powrotu. Powrotu do prawdy, do pamięci, do rodziny – mówiła.

    Wataha Konin także uczestniczyła w uroczystości

    W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyła również delegacja Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego Wataha Konin. Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślili, że udział w państwowym pożegnaniu śp. Kazimierza Budnego był dla nich zaszczytem, a sama ceremonia miała szczególne znaczenie nie tylko dla rodziny, ale także dla wszystkich osób zaangażowanych w pielęgnowanie pamięci o ofiarach niemieckich zbrodni.

    Członkowie Watahy zwrócili uwagę, że podobnych, wciąż bezimiennych mogił może być więcej. Zaapelowali, aby rodziny osób zaginionych w czasie wojny, które mają podejrzenia dotyczące miejsc pochówku swoich bliskich, zgłaszały takie informacje do Instytutu Pamięci Narodowej i rozważyły przekazanie próbek DNA do badań identyfikacyjnych.

    Stowarzyszenie zadeklarowało również pomoc osobom, które posiadają informacje mogące mieć znaczenie dla takich spraw, ale obawiają się formalności związanych z procedurami.

    Państwowa ceremonia i ostatnia droga

    W uroczystości uczestniczyli między innymi przedstawiciele władz miasta Konina, gmin Krzymów i Kościelec, delegacja Instytutu Pamięci Narodowej, wojsko, rodzina, mieszkańcy Konina, gminy Krzymów oraz zaproszeni goście.

    Ceremonię uświetniła obecność pocztów sztandarowych oraz wojskowa asysta honorowa, podkreślająca państwowy charakter pożegnania.

    Po Mszy świętej szczątki Kazimierza Budnego zostały przewiezione na cmentarz parafialny przy ulicy Staromorzysławskiej w Koninie. Tam spoczęły w rodzinnym grobie.

    Po ponad osiemdziesięciu latach od śmierci Kazimierz Budny wrócił do swoich bliskich — do prawdy, pamięci i rodziny.

    Źródło do opracowania: Gmina Krzymów

    fot. Gmina Krzymów

    fot. Wataha Konin


    Źródło: e-Konin.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era