This article announces the promotion of Henryk Zieliński's book titled 'Mikstackie Przystanki Historyczne' (Mikstackie Historical Stops). The event is highlighted as being noteworthy, focusing on local history.
Mikstat był i jest moją Ojczyzną – Promocja książki Henryka Zielińskiego ,,Mikstackie Przystanki Historyczne’’
22 lipca w Klubie Senior+ w Mikstacie miała miejsce promocja książki autorstwa burmistrza Henryka Zielińskiego ,,Mikstackie Przystanki Historyczne’’. – Zapraszam więc w podróż szczególną – napisał autor. – Bo to podróż w czasie, której przystanki wyznaczają wydarzenia z dziejów mojego Matecznika.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2957"}
Trudno znaleźć w Mikstacie kogoś, kto posiada tak rozległą wiedzę na temat historii Ziemi Mikstackiej, jak Henryk Zieliński. Na dodatek potrafi ją przekazać w tak ciekawy sposób. Nic więc dziwnego, że kiedy w czasie promocji burmistrz zdradzał, choć nie do końca, co też znaleźć można w tej książce, w pełnej po brzegi sali panowała cisza.
Z książki tej dowiedzieć się można m.in. o tym, że przed wiekami, gdy Mikstat był małą wioską, stał tu na wzgórzu stary kościół, do którego wieczorami mieszkańcy bali się zbliżać. Szczególnie w okresie Bożego Narodzenia, miał się tam bowiem pojawiać upiór - dzwoniarz kościelny, który niegdyś pełnił służbę w tym kościele i został pochowany w grobie.
Z bladymi, pozbawionymi krwi policzkami, chwiejnym krokiem wchodził do kościoła, cicho zapalał światła i przygotowywał wszystko do mszy. Gdy skończył, ksiądz opuszczał zakrystię i w towarzystwie ministranta kierował się ku ołtarzowi, aby odprawić nabożeństwo. W ławkach siedzieli martwi mężczyźni i kobiety, którzy kiedyś zostali pochowani w krypcie pod kościołem. Gdy ksiądz zakończył nabożeństwo, umarli wracali do swoich miejsce wiecznego spoczynku. Tylko jedna, odziana na czarno i głęboko zasłonięta welonem kobieta pozostała na miejscu…
Jest też tam o tym, że w Mikstacie pojawił się swego czasu cesarski orszak z cesarzem Karolem i królem cypryjskim Piotrem I. Okazało się bowiem, że cesarski koń na trakcie pod Kotłowem podkowę zgubił.
Okazuje się też, czego dowiedzieć się można z książki Henryka Zielińskiego, że nazywanie Mikstatu ,,małym Paryżem’’ wbrew potocznej opinii nie ma nic wspólnego z rzekomym podobieństwem herbów tych dwóch miast. Bo tego podobieństwa nie ma. A więc z czym?
O tym napiszemy w najbliższym (28 lipca) wydaniu Twojego Pulsu Tygodnia, a dużo, dużo więcej dowiecie się z tej książki. Czyta się ją lekko, czasami z zapartym tchem, na dodatek jest ona opatrzona pięknymi grafikami autorstwa Krzysztofa Wróbla. Sama zaś okładka zawiera w sobie projekt muralu ,,Mikstat -Splot Czasu i Kultur’’ o powierzchni 170 m2 autorstwa Krzysztofa Wróbla, który powstaje przy wjeździe do Mikstatu od strony Antonina. Jego zadaniem jest połączyć dumę z 660-letniej historii z dynamiczną współczesnością miasta, które stało się domem dla przedstawicieli 28 narodowości.
Jerzy Bińczak
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Puls Tygodnia