
Rywalizacja o tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2026 dobiegła końca. Gnieźnieńscy rowerzyści – i rowerzystki – po raz kolejny udowodnili, że miasto nad jeziorami to prawdziwa rowerowa potęga. Blisko 2 000 aktywnych uczestników, ponad 550 000 przejechanych kilometrów i miejsce w ścisłej czołówce – to bi
Rywalizacja o tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2026 dobiegła końca. Gnieźnieńscy rowerzyści – i rowerzystki – po raz kolejny udowodnili, że miasto nad jeziorami to prawdziwa rowerowa potęga. Blisko 2 000 aktywnych uczestników, ponad 550 000 przejechanych kilometrów i miejsce w ścisłej czołówce – to bilans tegorocznych zmagań.
W klasyfikacji generalnej, obejmującej 76 miast z całej Polski, Gniezno zajęło 5. miejsce – to ogromny sukces, biorąc pod uwagę skalę rywalizacji i wielkość miasta.
W kategorii miast liczących od 50 do 65 tysięcy mieszkańców – gdzie Gniezno rywalizowało z takimi ośrodkami jak Świdnica czy Leszno – Królewskie Gniezno stanęło na drugim stopniu podium.
Przed nami uplasowała się tylko Świdnica. Leszno – tuż za nami.
To nie były puste liczby. Za każdym przejechanym kilometrem stali konkretni ludzie – mieszkańcy Gniezna, którzy każdego dnia wsiadali na rower, by kręcić kilometry dla swojego miasta. W sumie przejechali ponad 550 000 kilometrów. To odległość, która wystarczyłaby na kilkanaście okrążeń Ziemi.
Miasto nie zamierza spoczywać na laurach. Choć rywalizacja już za nami, przygotowania do kolejnych działań ruszają już teraz. Organizatorzy zachęcają do dzielenia się opiniami i sugestiami – co można poprawić, co zmienić, a co warto kontynuować.
Za tym wynikiem stoi cała gnieźnieńska społeczność – od rodzin z dziećmi, przez młodzież szkolną, po seniorów na rowerach. To oni codziennie kręcili kilometry dla Gniezna. I to oni sprawili, że miasto po raz kolejny stanęło na podium.
Gratulacje dla wszystkich! A już teraz zapowiadamy – w przyszłym roku będziemy jeszcze silniejsi. Bo Gniezno to rowerowe miasto. I nie zamierza tego zmieniać.
Źródło: Moje Gniezno