
Konińska tablica upamiętniająca ofiary Rzezi Wołyńskiej zostanie odnowiona.
Wyblakła tablica upamiętniająca ofiary zbrodni wołyńskiej, znajdująca się przed kościołem świętego Maksymiliana Marii Kolbego w Koninie, zostanie odnowiona. Zapowiedział to podczas sobotnich uroczystości Witold Nowak, zastępca prezydenta Konina. Renowacja ma zostać przeprowadzona przed przyszłorocznymi obchodami, tak aby umieszczone na tablicy słowa ponownie były wyraźne i czytelne.
– U staliłem już z księdzem proboszczem, że nieco wyblakłą tablicę, która przypomina nam o rzezi wołyńskiej, a którą pan Edward Kloc wraz z władzami miasta przed laty zechciał ufundować, odnowimy. W przyszłym roku będzie znacznie wyraźniejsza – powiedział Witold Nowak.
Zastępca prezydenta odniósł się również do słów homilii wygłoszonej podczas mszy świętej. – Chciałbym podziękować księdzu proboszczowi za słowa homilii. Były dla nas bardzo ważnym przesłaniem. Wspólnie powtarzaliśmy to podczas mszy. Można to po raz kolejny powtórzyć, bo wyszliśmy z kościoła i jesteśmy katolikami: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy” – mówił.
Następnie podziękował Marii Pawłowskiej, przedstawicielce Sybiraków, oraz kombatantowi Józefowi Srogiemu za ich obecność podczas uroczystości i świadectwo przekazywane kolejnym pokoleniom.
– A moim gestem będzie dzisiaj ucałowanie dłoni pani Marii i uściśnięcie dłoni pana Józefa w imieniu mieszkańców miasta, których reprezentuje prezydent. Pani Mario, dziękuję za pani słowa i obecność każdego roku. Panie Józefie, pan także swoim świadectwem przypomina nam o tych złych czasach – powiedział zastępca prezydenta Konina.
Narodowe Obchody Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej rozpoczęły się w kościele świętego Maksymiliana Marii Kolbego w Koninie. O godzinie 16.00 odprawiona została msza święta w intencji ofiar zbrodni dokonanych na Polakach zamieszkujących Kresy Wschodnie. Po nabożeństwie uczestnicy przeszli pod pamiątkową tablicę. Złożono tam kwiaty i zapalono znicze, oddając hołd pomordowanym.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rodzin osób zamordowanych na Wołyniu, Miejskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych w Koninie, organizacji kombatanckich, środowisk weteranów wojennych, samorządowcy, radni, duchowni, funkcjonariusze służb mundurowych, a także reprezentanci instytucji, zakładów pracy, organizacji społecznych i politycznych.
Podczas uroczystości przypomniano, że w latach 1939–1946 członkowie ukraińskich formacji nacjonalistycznych dokonali zbrodni ludobójstwa na polskiej ludności zamieszkującej Kresy Wschodnie Drugiej Rzeczypospolitej Polskiej. Ponad 100 tysięcy Polaków zostało zamordowanych. Niszczeniu ulegały ich domy i gospodarstwa, a setki tysięcy osób zostały zmuszone do opuszczenia rodzinnych miejscowości. Apogeum tragicznych wydarzeń przypadło na 11 lipca 1943 roku. Tego dnia, nazywanego krwawą niedzielą, polska ludność została zaatakowana w około stu miejscowościach. Data ta stała się symbolem pamięci o wszystkich ofiarach zbrodni wołyńskiej.
– Dziś oddajemy hołd ofiarom, ludziom, którzy ginęli z powodu swojej przynależności do narodu polskiego. Pamięć o ich cierpieniu i męczeńskiej śmierci jest naszym obowiązkiem wobec przeszłości i przyszłych pokoleń – podkreślano podczas uroczystości.
Przy pamiątkowej tablicy padło wiele różnych głosów dotyczących rzezi wołyńskiej. Mówiono o potrzebie pielęgnowania polskiej pamięci historycznej opartej na prawdzie i odwadze, przekazywania wiedzy młodemu pokoleniu oraz prowadzenia ekshumacji i zapewnienia ofiarom godnego pochówku.
Pojawiły się także krytyczne wypowiedzi dotyczące ukraińskiej polityki historycznej, upamiętniania osób odpowiedzialnych za mordy na Polakach oraz obecnego stanu relacji polsko-ukraińskich. Jeden z uczestników uroczystości apelował również o zweryfikowanie kontaktów Konina z partnerskim miastem Czerniowce, zwracając uwagę na obecność w przestrzeni publicznej nazw związanych z ukraińskim nacjonalizmem.
– Byłam świadkiem wielu tragedii. Nie można całej narodowości mierzyć jedną miarą. Mam w pamięci różne zdarzenia. Tak jak z sąsiadami: bywa spór o miedzę i wrogość, ale jeżeli gdzieś w okolicy się pali, wszyscy rzucają się do gaszenia ognia. Gaśmy ten ogień, póki nie ma go jeszcze u nas. Proszę młodsze pokolenia o pamięć – mówiła.
O cierpieniu Polaków na Kresach Wschodnich mówił również Józef Srogi. Podkreślał, że pamięć o okrucieństwie tamtych wydarzeń pozostaje żywa, szczególnie wśród osób, które nadal noszą w sobie doświadczenia wojny i prześladowań. – Ta rana jest bardzo wielka dla ludzi jeszcze żyjących – zaznaczył kombatant.
Tablica upamiętniająca ofiary zbrodni wołyńskiej została odsłonięta przed konińskim kościołem 12 lipca 2015 roku. Powstała z inicjatywy Edwarda Kloca oraz przy wsparciu władz miasta. Złożone pod nią kwiaty i zapalone znicze były symbolem pamięci oraz hołdu oddanego pomordowanym.
Źródło: LM.pl