
Czekaliśmy cierpliwie, żeby swoją sławą nie przykryć finału mistrzostw świata. Ale ponieważ mundial już się zakończył, możemy ze spokojem zaprosić Was na kolejny odcinek Końskim Okiem.
Bolczykowi niewiele brakuje do kędzierzowatości Marca Cucurelli, a ja się czasem odpadalam jak Enzo Fernandez, więc będziecie mieli namiastkę niedzielnego finału, tylko, że we wtorek i będzie już ciemno. Szybciej zrobi się też ciekawie – nie trzeba będzie czekać trzech godzin na pierwsze strzelone gole.
W składach na wtorkowe spotkanie znajdą się też na pewno jeszcze Piotr „Opener” Czerniejewski, Michał „Wiodę Szczęśliwe Życie” Kołodziejczak czy Robert „Bilbord” Popkowski. Będzie trochę brutalnej gry, ale i finezyjnych wykończeń. Czekamy więc na Wasz doping w komentarzach!
Źródło: LM.pl