RAK
    Domofon w ich mieszkaniu nie działa od dwóch lat. "Jak grochem o ścianę"

    Domofon w ich mieszkaniu nie działa od dwóch lat. "Jak grochem o ścianę"

    693 odsłon
    Wielkopolskie

    Residents are frustrated because their apartment intercom has been broken for two years, and their complaints to fix it have gone unheeded, feeling like they're "talking to a brick wall."

    Spis treści

    Domofon nie działa, seniorzy odcięci od świata

    Na osiedlu na poznańskim Strzeszynie pojawiamy się we wtorek, 20 lipca. Wybieramy numer, domofon dzwoni, ale nikt nie odbiera. Tak jak ostrzegali nas państwo Kierzenka, w ich mieszkaniu nic nie słychać. Urządzenie nie działa od dwóch lat... ale tylko w jednym lokalu.

    Barbara i Tadeusz Kierzenka mieszkają na osiedlu komunalnym na Strzeszynie od 2024 roku. Domofon nie działał od początku (a sąsiedzi twierdzili, że tak naprawdę, od kiedy bloki w 2019 roku zostały oddane do użytku). Administratorem jest Zarząd Komunalny Zasobów Lokalowych.

    • Jak mieszkaliśmy pierwszy miesiąc, to dzwoniliśmy do nich - mówi pan Tadeusz. - Tylko nie pamiętam, z kim się połączyłem, ale ta pani powiedziała mi, że mam to sobie we własnym zakresie zrobić . Pani Barbara przeszła dwa udary, jej mąż jeździ na wózku. Brak domofonu zmusza kobietę do każdorazowej wędrówki do drzwi wejściowych i z powrotem. "Mąż jest chory. A jak przyjedzie pogotowie, a ja, nie daj Boże, będę w szpitalu?" - pyta pani Barbara.

    NZ: Barbara i Tadeusz Kierzenka. Niedziałający domofon w jednym z mieszkań na Strzeszynie w Poznaniu. Mieszkańcy twierdzą, że administrator ignoruje ich prośby. Adam Jastrzębowski

    Siniak na pół pleców i ponad miesiąc L4. Miesięczna batalia o odszkodowanie

    Pan Marek ponad pół roku temu poślizgnął się na oblodzonych schodach starostwa powiatowego w Poznaniu. Ponad miesiąc przebywał na zwolnieniu lekarskim, zażądał od urzędu odszkodowanie. A starostwo sam...

    Drzwi otwierają sąsiedzi. ZKZL chce naprawić domofon

    Drzwi państwu Kierzenka otwierają sąsiedzi, między innymi pan Marek, który podzielił się z nami tą historią. Seniorzy proszą swoich gości, by dzwonili pod inne numery mieszkań, ale tam nie zawsze jest ktoś, kto mógłby otworzyć drzwi. "Dzięki tym ludziom jako tako funkcjonujemy" - mówi pani Barbara. Najczęściej jednak dostają telefon i muszą pokonać odległość od mieszkania do drzwi wejściowych do bloku.

    Pan Tadeusz twierdzi, że w bloku dwa razy pojawili się pracownicy ZKZL, którzy przeprowadzali kontrolę. I mieli zostać poinformowali o sytuacji. "Jak grochem o ścianę" - mówi mężczyzna.

    I ZKZL rzeczywiście był na miejscu. Pracownicy miejskiej spółki pojawili sięna osiedlu w trakcie przeglądu gwarancyjnego 11 marca tego roku, rzecznik prasowy Łukasz Kubiak potwierdza, że mieszkańcy zgłaszali problemy z domofonem. Jednak gwarancja go już nie obejmowała.

    • Najemca został poinformowany o konieczności zgłoszenia do działu technicznego lub POKu. Z informacji, które posiadam takie zgłoszenie nie nastąpiło do Punktu Obsługi Klienta - przekazuje Kubiak. Aby skontaktować się z Punktem Obsługi Klienta, należy zadzwonić np. do punktu znajdującego się w centrum Poznania: (61)415-07-03. Pogotowie techniczne znajduje się pod numerem: (61)-415-07-00. Rzecznik przekazał również, że zajmą się sprawą domofonu państwa Kierzenka .

    Niedziałający domofon w jednym z mieszkań na Strzeszynie w Poznaniu. Mieszkańcy twierdzą, że administrator ignoruje ich prośby. Adam Jastrzębowski

    "Magiczny wał" na Strzeszynie. Ulica jest nieprzejezdna, a ZDM nie chce go usunąć

    Ulica Proroka na poznańskim Strzeszynie jest ulicą ślepą, a to dlatego, że mieszkańcy samowolnie usypali wał. Rada Osiedla Strzeszyn i ci, którzy mieszkają parę ulic dalej walczą, by udrożnić przejazd...

    Wszędzie daleko, zastawione wejście i trawa po same okna

    Mieszkańcy bloków komunalnych na Strzeszynie skarżą się również na inne niedogodności. Trawa wokół balkonu państwa Kierzenka sięgała prawie do okien. Wykonawca, który zajmował się pracami porządkowymi, nie pojawił się w tym roku . Pani Barbara sama próbowała pozbyć się chwastów. Tydzień przed świętami w trakcie pracy złamała rękę. Na szczęście obyło się bez operacji. Sąsiadka za koszenie zapłaciła z własnej kieszeni, 250 złotych.

    Jak informuje Łukasz Kubiak, problem z koszeniem wynika z niewłaściwego wykonywania umowy przez wykonawcę odpowiedzialnego za pielęgnację terenów zielonych. Zlecenie na ten adres zostało wysłane już prawie miesiąc temu, ale do tej pory nie zostało zrealizowane. ZKZL chce nałożyć na wykonawcę kary, a gdy umowa dalej nie zostanie zrealizowana - zerwać ją. Problem ma wkrótce zostać rozwiązany.

    Sąsiadka państwa Kierzenka twierdzi, że na Strzeszynie jest wszędzie daleko, osiedle komunalne nazwała "kołchozem". Seniorzy czują się wykluczeni komunikacyjnie, tym bardziej pan Tadeusz, któremu ciężko jest nawet wyjechać z bloku. Parkujące nielegalnie samochody uniemożliwiają przejazd wózka inwalidzkiego.

    • W oparciu o zgłoszenia lokatorów oraz oględziny terenu, zamontowaliśmy dwie blokady, uniemożliwiające wjazd pod klatki wejściowe do budynków. Jedna z blokad została zdewastowana w ubiegłym roku. Wymieniliśmy ją w lutym na nasz koszt, ale problem powraca . Najemcy ignorują znaki i demontują ruchome blokady - kwituje rzecznik.

    Nielegalna eksmisja na os. Maltańskim? Zarządca: Działamy zgodnie z prawem

    Na Osiedlu Maltańskim znów doszło do konfliktu. Robotnicy chcieli wyburzyć budynek na polecenie zarządcy, w środku domu znajdowała się jednak kobieta. Mieszkańcy twierdzą, że to nielegalna próba eksmi...

    Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected] . Dołącz do naszego kanału na Facebooku !


    Źródło: Poznań Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era