
Cały teren wokół monumentu został szczegółowo uporządkowany przez pracowników Zakładu Gospodarki Komunalnej. Obecnie w tym rejonie trwają zaawansowane przygotowania pod nowe, estetyczne nasadzenia miejskiej zieleni. Urzędnicy zapowiadają, że na zbiegu ulic pojawią się między innymi chryzantemy, które stanowią tradycyjny element flory w Środzie Wielkopolskiej, a kompozycję uzupełnią również inne gatunki roślin ozdobnych. Sam pomnik został już w pełni wyczyszczony i odnowiony, dzięki czemu odzyskał dawny blask.
Warto przypomnieć bogatą i ciekawą historię tego wyjątkowego monumentu, który został zaprojektowany przez poznańskiego artystę Jerzego Szafankiewicza. Pomnik 700-lecia miasta został uroczyście odsłonięty 17 września 1967 roku i pierwotnie wznosił się w samym centrum średzkiego Starego Rynku, w miejscu, gdzie do 1930 roku znajdowała się figura Najświętszej Maryi Panny. Konstrukcja składa się z kilkunastu nieregularnych, połączonych ze sobą brył betonowych, na których umieszczono płaskorzeźbę z herbem Środy oraz pamiątkowe napisy „700 LAT”. W latach 1979-1981, podczas renowacji nawierzchni placu, pomnik został obniżony o około jeden metr poniżej ówczesnego poziomu rynku.
Zasadnicza zmiana lokalizacji monumentu nastąpiła we wrześniu 2010 roku w związku z realizacją kompleksowego projektu rewitalizacji Starego Rynku i całkowitą zmianą zagospodarowania tamtejszego terenu. Skomplikowana i widowiskowa operacja logistyczna rozpoczęła się w sobotę około godziny 5:00 rano, aby zminimalizować utrudnienia i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Ponieważ ważący aż 22 tony pomnik był posadowiony na solidnej płycie żelbetowej, po wyznaczeniu dokładnej osi i środka ciężkości podjęto decyzję o przetransportowaniu go w jednej całości.
Do przeprowadzenia tej trudnej operacji wykonawca wykorzystał specjalistyczny dźwig o nośności 30 ton. Największe wyzwanie logistyczne stanowił sam przejazd przez miasto. Wąskie ulice, zaparkowane wzdłuż krawężników samochody osobowe, nisko zawieszone napowietrzne linie energetyczne i telefoniczne oraz wystające płyty balkonowe wymagały od operatorów ogromnej ostrożności i precyzji. Nad sprawnym i bezpiecznym przebiegiem całego procesu czuwał kierownik robót Bogdan Lisiewicz.
(k)
Źródło: Gazeta Średzka