RAK
    Coraz więcej pustostanów w gnieźnieńskich blokach. W pół roku przybyło 67 niezamieszkałych lokali

    Coraz więcej pustostanów w gnieźnieńskich blokach. W pół roku przybyło 67 niezamieszkałych lokali

    2143 odsłon
    Coraz więcej pustostanów w gnieźnieńskich blokach. W pół roku przybyło 67 niezamieszkałych lokali

    Od lat słyszymy o braku mieszkań na polskim rynku. Mówi się nawet o 2 milionach brakujących lokali. Rzeczywistość, szczególnie w małych miasteczkach i wsiach, brutalnie weryfikuje te wyliczenia. Analitycy z Alior Banku określają faktyczną lukę mieszkaniową na 300–400 tysięcy lokali, co oznacza, że p

    Od lat słyszymy o braku mieszkań na polskim rynku. Mówi się nawet o 2 milionach brakujących lokali. Rzeczywistość, szczególnie w małych miasteczkach i wsiach, brutalnie weryfikuje te wyliczenia. Analitycy z Alior Banku określają faktyczną lukę mieszkaniową na 300–400 tysięcy lokali, co oznacza, że przy obecnym tempie budownictwa problem może zostać rozwiązany już za kilka lat. W gnieźnieńskich spółdzielniach mieszkaniowych widać jednak wyraźnie inny trend – gwałtowny wzrost liczby pustostanów.

    475 pustych mieszkań w maju 2026 roku

    Zmiany zachodzące na rynku krajowym mają swoje odbicie również w Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jak wynika z danych, na koniec 2025 roku pustych lokali było 408. Zaledwie kilka miesięcy później – w maju 2026 roku – liczba ta wzrosła do 475. W niecałe pół roku przybyło więc 67 niezamieszkałych mieszkań.

    To nie jest zjawisko jednostkowe. Podobne tendencje można zaobserwować w wielu miastach powiatowych i mniejszych ośrodkach w całej Polsce.

    Demografia i zmiana stylu życia

    Jedną z głównych przyczyn takiego stanu są zmiany demograficzne. Następuje szybkie zwalnianie mieszkań przez odchodzące pokolenie powojennego wyżu demograficznego. Coraz więcej starszych osób wyprowadza się do domów opieki lub przeprowadza do bliskich, a ich mieszkania pozostają puste.

    Do tego dochodzi migracja zarobkowa – wielu mieszkańców opuszcza mniejsze ośrodki w poszukiwaniu lepszej pracy w większych miastach. Nie bez znaczenia jest również zmiana preferencji mieszkaniowych – blokowiska są porzucane na rzecz zabudowy jednorodzinnej, która oferuje większy spokój, kontakt z naturą i lepszy komfort życia.

    Problem dla mieszkańców i spółdzielni

    Puste mieszkania stają się powoli problemem nie tylko dla samych spółdzielni, ale przede wszystkim dla mieszkańców budynków, w których pustostanów przybywa. Pojawia się temat niedogrzanych lokali, które wychładzają całe klatki schodowe i zwiększają koszty ogrzewania dla pozostałych lokatorów. Rosną również koszty wywozu nieczystości, które są przeliczane na coraz mniejszą liczbę faktycznie zamieszkujących budynki osób.

    Coraz częściej słychać też głosy braku akceptacji dla podwyżek opłat na niezbędne remonty – argument „przecież ja tam nie mieszkam” staje się codziennością na zebraniach wspólnot mieszkaniowych.

    Nowe wyzwania na przyszłość

    Pustostany to tylko jeden z wielu problemów, z którymi muszą zmierzyć się spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty w najbliższych latach. Starzejące się społeczeństwo, migracje i zmieniający się model życia wymagają nowego podejścia do zarządzania budynkami wielorodzinnymi.

    Czy uda się znaleźć sposób na zagospodarowanie pustych lokali? Czy spółdzielnie zdecydują się na ich wynajem, sprzedaż, a może przekształcenie w inne funkcje? To pytania, na które odpowiedzi poznamy w nadchodzących latach.


    Źródło: Moje Gniezno

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era