RAK
    Balu zamyka drzwi. Kolejne miejsce znika z mapy Gniezna

    Balu zamyka drzwi. Kolejne miejsce znika z mapy Gniezna

    2718 odsłon
    Balu zamyka drzwi. Kolejne miejsce znika z mapy Gniezna

    Ponad rok temu powstało Balu – miejsce, które miało być azylem dla rodziców z małymi dziećmi. Przestrzeń do swobodnej zabawy, dobrej kawy i chwili wytchnienia. Minął rok. W miniony weekend Balu było otwarte po raz ostatni. To kolejne miejsce, które znika z mapy Gniezna. Stworzyliśmy to miejsce dla

    Ponad rok temu powstało Balu – miejsce, które miało być azylem dla rodziców z małymi dziećmi. Przestrzeń do swobodnej zabawy, dobrej kawy i chwili wytchnienia. Minął rok. W miniony weekend Balu było otwarte po raz ostatni. To kolejne miejsce, które znika z mapy Gniezna.

    Stworzyliśmy to miejsce dla Was. Marzyliśmy o przestrzeni, w której najmłodsi mogą swobodnie się bawić, a rodzice choć na chwilę złapać oddech – piszą właściciele.

    Coś więcej niż bawialnia

    Balu od początku było czymś więcej niż zwykłą bawialnią. To setki rozmów przy kawie, pierwsze przyjaźnie dzieci, wspólne świętowanie urodzin, warsztaty, spotkania mam i tysiące wspomnień, które stworzyli rodzice i dzieci razem z właścicielami.

    To była niezwykła przygoda. Pełna wyzwań, nieprzespanych nocy, trudnych decyzji, ale też ogromnej satysfakcji i wzruszeń – wspominają.

    Szukają następcy

    Właściciele nie zamykają Balu definitywnie – szukają osoby, która pokocha to miejsce tak jak oni i przejmie je, rozwijając po swojemu, z nową energią i własnymi pomysłami.

    Jeśli marzysz o prowadzeniu miejsca dla rodzin i dzieci lub znasz kogoś, kto szuka takiej możliwości – napisz do nas – apelują.

    Kolejny lokalny biznes znika

    Balu dołącza do rosnącej listy miejsc, które w ostatnim czasie zniknęły z mapy Gniezna. Pizzeria Wenecja przeniosła się na Bednarski Rynek i ledwo zipie. Sklep z balonami przy Grzybowo 4 kończy działalność. Biedronka przy Witkowskiej zamknięta bez podania powodu. Teraz Balu. To niepokojący trend. Czy to zapaść gospodarcza? Czy normalna kolej rzeczy? A może coś innego?

    Powody? Trudno jednoznacznie stwierdzić

    Wysokie koszty prowadzenia działalności, rosnące ceny mediów, zmieniające się nawyki konsumentów – to wszystko może wpływać na kondycję lokalnych biznesów. Coraz więcej osób robi zakupy w sieciówkach, a małe, kameralne miejsca – choć kochane przez stałych bywalców – często nie są w stanie konkurować z większymi graczami.

    Pandemia, inflacja, wojna w Ukrainie – to wszystko odcisnęło piętno na lokalnej gospodarce. Ale czy to jedyne powody? Może brakuje wsparcia ze strony miasta? Może przedsiębiorcy nie mają wystarczających narzędzi, by przetrwać trudne czasy?

    Czy to już koniec?

    Balu szuka następcy. Jeśli nikt się nie zgłosi – miejsce zniknie na dobre. A wraz z nim – kolejny kawałek gnieźnieńskiego serca, które biło dla dzieci i rodziców.

    Może to sygnał dla władz miasta. Może czas zastanowić się, jak wspierać lokalnych przedsiębiorców. Bo jeśli będą znikać kolejni – Gniezno stanie się miastem pustych witryn. I wtedy będzie już naprawdę trudno je odbudować.


    Źródło: Moje Gniezno

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era