RAK
    Afera leśna przed sądem. Rusza proces zwolnionego leśniczego i właściciela...

    Afera leśna przed sądem. Rusza proces zwolnionego leśniczego i właściciela...

    1401 odsłon
    Afera leśna przed sądem. Rusza proces zwolnionego leśniczego i właściciela...

    Do Sądu Rejonowego trafił akt oskarżenia w głośnej sprawie nielegalnej wycinki drzew na terenie Leśnictwa Kosowo, podlegającego Nadleśnictwu Piaski. Prokuratura zarzuca dwóm mężczyznom, a konkretnie byłemu leśniczemu oraz właścicielowi tartaku, wspólne i celowe działanie przy nielegalnym wyrębie oraz przywłaszczeniu drewna. Co ciekawe, wartość szkody wskazana w akcie oskarżenia jest wielokrotnie niższa od kwoty, o której początkowo informowało Nadleśnictwo Piaski.

    Sprawa wyszła na jaw na przełomie marca i kwietnia 2025 roku. Wówczas podczas kontroli prowadzonej przez Grupę Interwencyjną Straży Leśnej ujawniono około 150 pni po ściętych drzewach, których pochodzenie nie było zarejestrowane, a także 26 dębowych kłód przygotowanych do wywozu. Nadleśnictwo informowało wtedy o poważnych nieprawidłowościach w gospodarce drewnem, a leśniczy został zwolniony dyscyplinarnie.

    ::news{"type":"see-also","item":"78461"}

    Prokuratura: odpowiadają za 30 dębów

    Śledztwo zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko dwóm osobom. Jak poinformował prokurator Bogdan Zygmunt z Prokuratury Rejonowej w Gostyniu, oskarżeni nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień.

    • Zarzucono im działanie wspólnie i w porozumieniu. Odpowiadają za nielegalny wyrąb i kradzież drewna. Materiał dowodowy wskazuje, że dokonano wyrębu 30 sztuk drzew gatunku dąb, a następnie drewno zostało wywiezione do tartaku - mówi prokurator Bogdan Zygmunt. Według śledczych wartość szkody wynosi ponad 180 tys. zł, chociaż początkowo mówiono o około 2 milionach. Jak wyjaśnia prokurator, śledztwo nie potwierdziło jednak wszystkich początkowych przypuszczeń.

    • W zawiadomieniu nadleśnictwo wskazywało około dwóch milionów złotych. Tylko trudno było udowodnić, że wszystkie ujawnione pnie po drzewach były efektem nielegalnego wyrębu dokonanego przez oskarżonych. Nie możemy przypisywać im całego ewentualnego bałaganu. Oskarżamy tylko o to, na co mamy dowody - podkreśla Bogdan Zygmunt. Prokurator zaznacza, że materiał dowodowy liczy pięć tomów, a obowiązkiem śledczych jest udowodnienie winy, a nie opieranie zarzutów na przypuszczeniach. Po skierowaniu aktu oskarżenia rozpocznie się postępowanie sądowe.

    Obaj mężczyźni odpowiadają za przestępstwa z art. 290 § 1 oraz art. 278 § 1 Kodeksu karnego, dotyczące nielegalnego wyrębu i kradzieży drewna. Za zarzucane czyny grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

    ::addons{"type":"alert"}

    ::news{"type":"see-also","item":"95936"}

    ::news{"type":"see-also","item":"95906"}

    ::news{"type":"see-also","item":"95846"}

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: gostyn24.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era