
Dramatyczne wydarzenia w podkaliskim Borowie Do szokującego zdarzenia doszło w poniedziałek, 6 lipca, w miejscowości Borów pod Kaliszem. 60-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa swojej byłej partnerki. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. P
Do szokującego zdarzenia doszło w poniedziałek, 6 lipca, w miejscowości Borów pod Kaliszem. 60-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa swojej byłej partnerki. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Jak ustalili śledczy, do brutalnego ataku doszło około godziny 7:00 rano na terenie gospodarstwa rolnego, gdzie oboje pracowali. Napastnik najpierw pobił kobietę, uderzając ją pięścią w twarz, a następnie rzucił na podłogę i kopał po całym ciele. Następnie wyjął schowany w skarpetce nóż i zadał cios w plecy, który złamał się przy uderzeniu. Sięgnął po kolejny nóż i zadał co najmniej dwa ciosy w okolice tułowia. Kobiecie udało się uciec i otrzymać pomoc medyczną, co uratowało jej życie.
Prokuratura Rejonowa w Kaliszu wszczęła śledztwo. 60-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. W chwili zatrzymania miał ponad 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Podejrzany nie przyznał się do winy, zasłaniając się niepamięcią. Sąd Rejonowy w Kaliszu zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, poinformował, że ze wstępnej opinii biegłych wynika, iż mechanizm powstania obrażeń naraził kobietę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Badanie pokrzywdzonej wykazało, że była trzeźwa.
Źródło: służby porządkowe Kalisz
Fot. Pexels / Siobhan Howerton