
Dzisiejsza data, 22 lipca, to dla średniego i starszego pokolenia wciąż wspomnienie Święta Odrodzenia Polski. Obchodzono je przez 45 lat. Politycy mówili wtedy o dynamicznym rozwoju, a zwykli ludzie chwalili sobie wolny dzień w środku wakacji.
Dzień 22 lipca ustanowiono świętem narodowym, aby upamiętnić manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w 1944 roku. Jako miejsce jego ogłoszenia podawano Chełm, mający być pierwszym skrawkiem wyzwolonej ojczyzny (choć przecież na teren przedwojennej Polski Armia Czerwona weszła już pół roku wcześniej). W rzeczywistości dokument ten został podpisany i zatwierdzony przez Stalina w Moskwie już 20 lipca i tam ogłoszony. Święto Odrodzenia zastąpiło zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej Święto Niepodległości 11 listopada. Przez cały okres PRL święto 22 lipca było jednym z najważniejszych w kalendarzu. Na tę datę starano się wyznaczać ważne wydarzenia. W Warszawie w tym dniu oddano do użytku m.in. Trasę W-Z, Pałac Kultury i Nauki oraz Stadion Dziesięciolecia.
Święto Odrodzenia zostało zniesione ustawą Sejmu Kontraktowego z 6 kwietnia 1990 roku. Przeciwko jego likwidacji protestował prezydent Wojciech Jaruzelski i był to jeden z nielicznych momentów jego krótkiej, bo zaledwie kilkunastomiesięcznej kadencji, kiedy tak otwarcie zaangażował się w sprawę polityczną.
W Ostrowie dopiero kilkanaście miesięcy później zmieniono nazwę ulicy Manifestu Lipcowego. Młodszym czytelnikom przypomnijmy, że szyld ten nosiła obecna ulica Paderewskiego. Ostatnim w mieście śladem po lipcowym święcie był Rodzinny Ogród Działkowy przy ulicy Spichrzowej. Dopiero w roku 2016 postanowił on zmienić swoją nazwę z 22 lipca na Relaks.
Fot. domena publiczna
Źródło: Kurier Ostrowski