
To był obrzydliwy Mundial. Piękno tego sportu zostało do granic możliwości zamienione na dolary.
Pominę już decyzję FIFA o cofnięciu czerwonej kartki dla Baloguna, bo to hańba oczywista. Przerwy na nawadniane tylko po to, by w tym czasie emitować reklamy.
Przerwa w finale trwająca niemal pół godziny, by obejrzeć Madonnę czy lecącą z playbacku Shakirę, a w międzyczasie - rzecz jasna - reklamy podpasek czy Trump Sneakers.
I to chyba jedyna rzecz, na którą czekali Amerykanie podczas wczorajszego meczu - bo przecież oni piłki nożnej nie rozumieją i nie kochają; dla nich to po prostu soccer.
Ten mundial to było niemal 1,5 miesiąca robienia laski Trumpowi przez łysego z Włoch. Poziom finału był doskonałym podsumowaniem tej imprezy.
Mam nadzieję, że to już ostatni mundial organizowany przez USA. Amerykanie nażarli się wczoraj hamburgerów, popili Colą i z pewnością już zapomnieli o soccerze.
Oby na zawsze.
Bo dla nich futbol to nie kultura, nie tradycja i nie pasja. To kolejny produkt do sprzedania.
Wielbiciel muzyki: rocka, bluesa i jazzu. Znawca historii kina. Miłośnik polskich komedii z okresu PRL.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Fakty Pilskie